Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Dziennikarz zadał kandydatce Lewicy jedno pytanie i cisza. Musiała się mocno tłumaczyć
Julia Dębek
Julia Dębek 05.04.2025 08:05

Dziennikarz zadał kandydatce Lewicy jedno pytanie i cisza. Musiała się mocno tłumaczyć

Magdalena Biejat
Fot. X/@MagdaBiejat

W piątkowe popołudnie do Płocka zawitała kandydatka Lewicy w wyborach prezydenckich, Magdalena Biejat. Spotkanie z dziennikarzami na Starym Rynku miało być okazją do skomentowania bieżących decyzji politycznych oraz przedstawienia postulatów kampanii. Zamiast tego sporo uwagi przykuł jednak incydent z udziałem sztabowców, który wywołał niezręczną wymianę zdań między Biejat a jednym z obecnych reporterów.

Krytyka rządu i ustawy o składce zdrowotnej, Magdalena Biejat postawiła sprawę jasno

Podczas konferencji prasowej kandydatka Lewicy ostro skrytykowała uchwaloną przez Sejm nowelizację ustawy o składkach zdrowotnych, zgodnie z którą część przedsiębiorców miałaby płacić mniej. Zdaniem Biejat takie działania mogą poważnie zaszkodzić systemowi opieki zdrowotnej w Polsce. 

„Obniżka składki zdrowotnej to realne zagrożenie dla publicznych usług zdrowotnych, które i tak są niedofinansowane”. – Podkreśliła. 

Jej zdaniem, politycy rządzącej koalicji, wspierani przez inne ugrupowania, działają na szkodę obywateli. 

„PO wraz z Trzecią Drogą we współpracy z Konfederacją przyłożyły rękę do dalszej demolki ochrony zdrowia. Nie da się tego inaczej nazwać”. – Dodała stanowczo.

Magdalena Biejat
Fot. Wikimedia/By Klub Lewicy - https://www.flickr.com/photos/193098256@N08/54302569446/, Public Domain
Nie żyje 40-latek, nie pomógł nawet śmigłowiec LPR. Tragedia na polskiej drodze

Niezręczna sytuacja w trakcie konferencji Biejat. Mówi o tym cała Polska

W pewnym momencie konferencji uwagę mediów przyciągnęła inna kwestia – samochód sztabu Biejat zaparkowany w niedozwolonym miejscu na Starym Rynku. Jeden z dziennikarzy zapytał kandydatkę, dlaczego jej ekipa złamała przepisy drogowe, parkując na zakazie. 

„Kierowca miał przestawić ten samochód. Zatrzymaliśmy się tutaj tylko na chwilę, żeby wyładować rzeczy”. – Odpowiedziała Biejat. 

Reporter szybko jednak zauważył, że samochód stoi tam już od ponad 20 minut. 

„No nie powinno tak być. Zaraz przestawimy”. – Zapewniła kandydatka, choć cała sytuacja wywołała konsternację wśród obecnych.

ZOBACZ TAKŻE: Polski aktor zdradzał żonę. Chciał, żeby się o tym dowiedziała

Kampania trwa – tempo rośnie, ale wpadki nie pomagają

Wizyta w Płocku była jednym z wielu przystanków w dynamicznie prowadzonym tournée wyborczym Biejat. Kandydaci walczący o urząd prezydenta intensyfikują swoje działania, odwiedzając kolejne miasta i prezentując program wyborczy. Jednak nawet najstaranniej zaplanowane wydarzenia mogą stracić na znaczeniu przez pozornie drobne wpadki wizerunkowe. 

Sprawa źle zaparkowanego samochodu może nie mieć większego znaczenia prawnego, ale medialnie uderza w wiarygodność przekazu o przestrzeganiu prawa i sprawiedliwości społecznej – wartości, na które Lewica kładzie szczególny nacisk. W przypadku Biejat może się to okazać kosztownym potknięciem na dalszym etapie kampanii.