Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Rozrywka > Białorusinka wystąpiła w "Must Be The Music" i się zaczęło. Burza w sieci
Patryk Idziak
Patryk Idziak 04.04.2025 22:52

Białorusinka wystąpiła w "Must Be The Music" i się zaczęło. Burza w sieci

Must Be the Music
"Must Be the Music". Fot. screen Facebook @mustbethemusicpolsat

Białorusko-ukraiński duet zaprezentował się na scenie programu “Must Be the Music”, od razu zdobywając serca jurorów. Wokalistka, przy akompaniamencie subtelnej gitary, wykonała autorski utwór, który w jej ojczystym kraju został zakazany ze względu na opozycyjny charakter tekstu. Występ wywołał mieszane reakcje wśród internautów – uwagę przykuła nie tyle sentymentalna treść piosenki, ile sposób jej prezentacji i forma, którą uznali za kontrowersyjną.

"Must Be the Music" zbiera negatywne oceny

W 2025 roku, wraz z wiosenną ramówką, “Must Be the Music” wrócił na antenę Polsatu. W reaktywowanym po latach programie znalazło się ponownie czworo jurorów, tyle że w zupełnie innym składzie: Miłosz “Miuosh” Borycki, Natalia Szroeder, Sebastian Karpiel-Bułecka oraz Dawid Kwiatkowski.

Od pierwszego odcinka widzowie zwrócili uwagę, że jury nie czuje się pewnie w swojej roli. Niektórych mocno wzburzył też sam styl argumentacji werdyktów, który niekiedy dalece odbiegał od profesjonalizmu, jakiego można byłoby spodziewać się po artystach takiego formatu. Negatywne opinie zaczęły lawinowo spływać pod praktycznie każdym materiałem udostępnianym w mediach społecznościowych na profilach programu.

Bezwzględny zakaz w sanatoriach. Za jego złamanie grozi wielka kara

Białorusko-ukraiński duet podbił scenę "Must Be the Music"

Mimo słabszego odbioru, niż zakładano, widzów programu nie brakuje. Powodem są przede wszystkim pojedyncze występy, które zdecydowanie wybijają się na tle pozostałych i ratują klimat muzycznego talent show.

W ostatnim wydaniu filarem odcinka był duet ze Wschodu, który wszedł na scenę tylko z gitarą. Białoruska wokalista Kassia Noua i  ukraiński muzyk Illia zaprezentowali publiczności poruszający utwór własnego autorstwa.

Piosenka nosi tytuł “Głosy” i nawiązuje do wydarzeń krwawego tłumienia protestów na Białorusi, po których w 2020 roku Kassia Noua zdecydowała się wyemigrować za granicę. Jej przyjaciel z Ukrainy opuścił ojczysty kraj tuż po wybuchu pełnowymiarowej wojny ukraińsko-rosyjskiej, która jest eskalacją konfliktu trwającego od 2014 roku.

Artyści poznali się nietypowo, bo w kościele. Połączyła ich pasja do muzyki, ponieważ to ona – jak twierdzą – “jest językiem, który rozumie każda dusza”. W niestabilnej sytuacji światowej polityki chcą nieść swoją twórczością spokój, wsparcie i miłość.

Jurorzy oniemieli po występie pary. Internauci podzieleni

Kassia Noua wspomnianą piosenkę wydała wspólnie z raperem 8soten, reagując na zamieszki na Białorusi i reżim tamtejszych władz. Opozycyjny manifest został ciepło przyjęty przez rodaków, jednakże niedługo później zakazano jego słuchania.

Duet młodych artystów dał się ponieść emocjom i na scenie “Must Be the Music” z otwartym sercem przekazał publiczności swoje przesłanie. Ich występ zdobył 4 razy “tak” – jurorzy nie byli w stanie zagłosować inaczej.

Zabrakło mi słów. To był naprawdę bardzo wysoki lot – zaczął Mioush. – To jest naprawdę sztos, naprawdę fenomenalnie!

Natalia Szroeder pochwaliła wokalistkę: “Masz przeszywający wokal”, dodając, że piosenka jest materiałem na przebój, “a my chcemy przebojów”.

Część internautów przyznała rację jurorom, jednak inni oburzyli się prezentacją duetu. Zwrócili uwagę na pokazaną przed wyjściem na scenę wizytówkę, która zawierała wiele – jak podkreślił jeden z nich – bardzo “ckliwych” momentów. Twierdzą, że to przeważyło na korzyść uczestników. Ponadto nie bez znaczenia był fakt pochodzenia gitarzysty.

Jesteś z Ukrainy – wchodzisz do programu.

Nie musieli nawet śpiewać, wiadomo, że trzeba dać 4x tak piosence o wojnie.

4x tak, chyba przez litość… jak dla mnie. Zawsze, gdy za śpiewem kryje się przykra historia, to są na tak…

Czytaj także: Magda Gessler po raz drugi pomogła tej samej restauracji. Pierwszy taki przypadek w historii “Kuchennych rewolucji”

ZOBACZ TAKŻE: Zamiast odpowiadać na plotki, przeczytał wiersz. Tak Filip Gurłacz rozprawił się z mediami