Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Dawna kochanka Trumpa przerywa milczenie. "Tego żałuję do dziś"
Natalia Ziółkowska
Natalia Ziółkowska 12.03.2026 12:21

Dawna kochanka Trumpa przerywa milczenie. "Tego żałuję do dziś"

Dawna kochanka Trumpa przerywa milczenie. "Tego żałuję do dziś"
Sandra Taylor, Donald Trump fot. East News

Modelka Sandra Taylor po latach wraca do wspomnień o krótkim, lecz głośnym romansie z Donaldem Trumpem z początku lat 90. W najnowszej rozmowie ujawnia nieznane szczegóły ich relacji i tłumaczy, dlaczego jedno zdanie sprzed lat sprowadziło na nią falę krytyki. Relacja modelki z nowojorskim miliarderem ograniczyła się do zaledwie trzech spotkań, które miały miejsce niedługo po jego głośnym rozwodzie z Iwaną Trump. Mimo krótkiego epizodu historia wróciła po latach z ogromną siłą — głównie za sprawą wywiadu z 2015 roku, który wywołał medialną burzę.

  • Relacja popularnej modelki i nowojorskiego miliardera ograniczyła się zaledwie do trzech spotkań, do których doszło krótko po jego głośnym rozwodzie z Iwaną.
  • Była gwiazda magazynów dla mężczyzn przyznaje, że do dziś mierzy się z hejtem po niefortunnym wywiadzie z 2015 roku, w którym pochwaliła umiejętności Trumpa.
  • Sandra Taylor planuje w przyszłości wydać książkę o swoim życiu, w której zamierza ujawnić również kulisy swojej relacji z Dodim Al-Fayedem.

Złota era modelingu i trzy randki z miliarderem

Aby zrozumieć tło tej historii, trzeba cofnąć się do początku lat 90., gdy magazyny dla mężczyzn i branża modelingowa przeżywały w Stanach Zjednoczonych prawdziwy rozkwit. Sandra Taylor, urodzona w 1966 roku w stanie Nowy Jork jako Sandy Corn, należała wówczas do najpopularniejszych modelek tego nurtu.

Jej kariera nabrała tempa w 1991 roku, kiedy wygrała konkurs bikini organizowany przez magazyn „Penthouse” i zdobyła tytuł Pet of the Month. Sukces przyniósł jej kolejne sesje zdjęciowe oraz kontrakty reklamowe.

W połowie lat 90. modelka przeniosła się do Los Angeles, by spróbować sił w aktorstwie. Choć nie zrobiła wielkiej kariery w Hollywood, pojawiała się epizodycznie w popularnych produkcjach, takich jak „Batman i Robin”, „Tajemnice Los Angeles”, „Uciekająca panna młoda” czy „Pamiętnik księżniczki”, a także w serialach „Świat według Bundych” i „Diabli nadali”.

Zanim jednak trafiła do filmowego świata, jej droga przecięła się z Donaldem Trumpem — wówczas jednym z najbardziej rozpoznawalnych biznesmenów w Stanach Zjednoczonych, który właśnie przechodził przez bardzo medialny rozwód z pierwszą żoną.

Trump miał zobaczyć zdjęcie młodej modelki w magazynie „New York” i sam do niej zadzwonić. Ich znajomość ograniczyła się do trzech randek. Jedna z nich odbyła się podczas spaceru w okolicach Central Park South.

Taylor wspomina, że w tamtym czasie imperium nieruchomości Trumpa zmagało się z poważnymi problemami finansowymi. Podczas jednego ze spacerów biznesmen miał wskazać na mijanego bezdomnego i zażartować, że ten człowiek jest od niego bogatszy o około 50 milionów dolarów.

Niefortunny wywiad, który zmienił wszystko

Choć relacja była krótka, modelka nie wspomina jej jako traumatycznego doświadczenia. Wręcz przeciwnie — Trump miał ją wesprzeć w trudnym momencie życia, niedługo po śmierci jej ojca. To właśnie on zasugerował jej zmianę nazwiska z Sandy Corn na Sandra Taylor, które ostatecznie stało się jej sceniczonym pseudonimem.

Przez wiele lat temat ich znajomości pozostawał zapomniany. Wszystko zmieniło się w 2015 roku, kiedy modelka udzieliła krótkiego wywiadu mediom.

W rozmowie powiedziała między innymi, że Trump był świetny w łóżku oraz że jej zdaniem mógłby być dobrym prezydentem Stanów Zjednoczonych. Słowa te pojawiły się dokładnie w momencie, gdy Donald Trump rozpoczynał swoją pierwszą kampanię prezydencką. W efekcie wypowiedź modelki została błyskawicznie wciągnięta w sam środek brutalnej politycznej debaty.

Taylor podkreśla dziś, że nigdy nie chciała włączać się w polityczny spór.

Hejt, który ciągnie się latami

Konsekwencje tamtego wywiadu okazały się dla niej bardzo dotkliwe. Modelka przyznaje, że od ponad dekady zmaga się z falą negatywnych komentarzy i internetowego hejtu. Z perspektywy czasu uważa, że w ogóle nie powinna była publicznie wracać do tej historii.

Życie prywatne Donalda Trumpa od lat jest jednym z najczęściej komentowanych tematów w amerykańskich mediach. W przeszłości tabloidy szeroko opisywały jego relację z Marlą Maples, a później także związki z modelką Karen McDougal czy aktorką filmów dla dorosłych Stormy Daniels.

Na tle tych głośnych historii Sandra Taylor stara się dystansować od medialnego szumu. Podkreśla, że nigdy nie chciała być częścią sensacyjnych opowieści o życiu prywatnym miliardera.

Chce odzyskać swoją historię

Choć jej relacja z Trumpem trwała zaledwie kilka spotkań, to właśnie ten epizod w dużej mierze zdefiniował jej publiczny wizerunek.

Dlatego modelka rozważa dziś wydanie książki o swoim życiu. Chciałaby w niej opowiedzieć nie tylko o krótkim romansie z Trumpem, ale także o innych ważnych wydarzeniach z przeszłości.

Jednym z nich była jej znajomość z Dodim Al-Fayedem, partnerem księżnej Diany, który zginął w wypadku samochodowym w Paryżu w 1997 roku. Powrót do tych wspomnień nie jest jednak łatwy.

Źródło: Goniec

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji