Tak FIFA potraktowała Donalda Trumpa po finale mundialu. Został usunięty, jest reakcja Białego Domu
Finał mistrzostw świata zakończył się triumfem reprezentacji Hiszpanii, ale już chwilę po ceremonii dekoracji uwagę kibiców przykuło coś zupełnie innego. FIFA w zaskakujący sposób potraktowała Donalda Trumpa. Chodzi o słynne zdjęcie ze zdobywcami trofeum. Reakcja Białego Domu była natychmiastowa. O co dokładnie chodzi?
Donald Trump nie chciał opuścić podium. Niezwykłe sceny podczas ceremonii wręczenia Pucharu Świata
Przypomnijmy, reprezentacja Hiszpanii sięgnęła po drugi w historii tytuł mistrza świata, pokonując Argentynę 1:0 po dogrywce na MetLife Stadium w New Jersey. Po końcowym gwizdku rozpoczęła się ceremonia dekoracji medalistów. Piłkarze obu reprezentacji odebrali medale, a następnie kapitan Hiszpanii otrzymał Puchar Świata z rąk prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa oraz przewodniczącego FIFA Gianniego Infantino. To właśnie wtedy doszło do sytuacji, która szybko obiegła media społecznościowe i światowe serwisy informacyjne.
Zgodnie z wieloletnim ceremoniałem po przekazaniu trofeum przedstawiciele FIFA oraz zaproszeni goście schodzą z podium, pozostawiając zawodnikom przestrzeń na wspólne świętowanie. Tym razem przebieg uroczystości wyglądał jednak inaczej. Gianni Infantino od razu odsunął się na bok, natomiast Donald Trump pozostał obok hiszpańskich piłkarzy. Nagrania z ceremonii pokazały, że szef FIFA zawrócił i próbował nakłonić amerykańskiego prezydenta do opuszczenia miejsca przeznaczonego dla triumfatorów. Infantino delikatnie gestykulował i próbował odprowadzić Trumpa, jednak ten jeszcze przez chwilę pozostał na podium.
Rodri uniósł Puchar Świata, a reprezentanci Hiszpanii rozpoczęli świętowanie historycznego sukcesu. Donald Trump nadal znajdował się obok zawodników, uśmiechał się i bił brawo, obserwując ich reakcję. Dopiero po chwili odsunął się od drużyny i wspólnie z Giannim Infantino opuścił podium. Całą sytuację zarejestrowały kamery transmitujące ceremonię na cały świat. Nagrania błyskawicznie zaczęły krążyć w internecie, wywołując falę komentarzy i dyskusji na temat zachowania amerykańskiego prezydenta podczas jednego z najważniejszych momentów piłkarskiego święta.
Na zdjęciach FIFA zabrakło Trumpa. Biały Dom pokazał zupełnie inną perspektywę
To jednak nie koniec historii związanej z tą sytuacją. Na oficjalnych profilach FIFA w mediach społecznościowych pojawiły się fotografie przedstawiające świętujących Hiszpanów z Pucharem Świata. Internauci bardzo szybko zauważyli, że kadry zostały wykadrowane w taki sposób, aby nie było na nich ani Donalda Trumpa. Podobny zabieg zastosował również oficjalny profil reprezentacji Hiszpanii, gdzie także zabrakło amerykańskiego prezydenta.
Zdjęcia błyskawicznie zaczęły być porównywane z nagraniami z ceremonii, na których wyraźnie widać obecność Trumpa wśród piłkarzy tuż przed rozpoczęciem świętowania. W sieci pojawiły się tysiące komentarzy, a internauci dyskutowali, czy było to celowe działanie mające skupić uwagę wyłącznie na nowych mistrzach świata, czy świadoma decyzja wizerunkowa. Sprawa szybko stała się jednym z najgłośniejszych tematów po finale mundialu.
Na reakcję administracji Donalda Trumpa nie trzeba było długo czekać. W poniedziałkowe popołudnie oficjalne konta Białego Domu opublikowały serię sześciu fotografii z ceremonii zakończenia mistrzostw świata. Tym razem akcent został rozłożony zupełnie inaczej. Na wszystkich zdjęciach pierwszoplanową postacią był Donald Trump. Piłkarze reprezentacji Hiszpanii pojawili się jedynie na dwóch ujęciach.
Epickie mistrzostwa świata FIFA w Ameryce dobiegły końca, a prezydent Donald J. Trump ukoronował mistrzów. Świat przyjechał oglądać, a Ameryka dostarczyła to, czego oczekiwano. Do zobaczenia następnym razem, FIFA? – napisano w poście pod zdjęciami.
Zobacz także: Messi przerwał milczenie po klęsce w finale mundialu. Tak podsumował Hiszpanów
Hiszpania wróciła na światowy szczyt. O losach finału zdecydowała dogrywka
Choć dyskusję po finale zdominowały wydarzenia związane z ceremonią dekoracji, najważniejszym sportowym wydarzeniem pozostaje sukces reprezentacji Hiszpanii. W decydującym meczu mundialu Hiszpanie pokonali Argentynę 1:0 po dogrywce. Przez regulaminowe 90 minut obie drużyny nie potrafiły zdobyć bramki, mimo że to Hiszpania częściej utrzymywała się przy piłce i stwarzała więcej sytuacji podbramkowych. Argentyńczycy skutecznie odpierali kolejne ataki, doprowadzając do dodatkowych trzydziestu minut gry.
Rozstrzygnięcie przyszło dopiero w 106. minucie spotkania. Ferran Torres wykorzystał swoją okazję i zdobył jedyną bramkę meczu, zapewniając Hiszpanii zwycięstwo oraz najcenniejsze piłkarskie trofeum. Do końcowego gwizdka wynik nie uległ już zmianie, a Hiszpanie mogli rozpocząć świętowanie. Był to drugi tytuł mistrzów świata w historii tej reprezentacji. Poprzedni raz Hiszpania triumfowała w 2010 roku podczas mundialu w Republice Południowej Afryki, pokonując w finale Holandię.
Triumf oznacza powrót Hiszpanii na światowy szczyt po 16 latach. Przez cały turniej zespół był wymieniany w gronie głównych kandydatów do zdobycia tytułu i w finale potwierdził wysoką formę.