Tak PiS uderzy w Czarzastego. Plan jest już gotowy
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty znalazł się w centrum nowego konfliktu politycznego, który wstrząsa sceną krajową. Po chwilowym zawieszeniu broni między zwaśnionymi frakcjami w PiS, Nowogrodzka szykuje uderzenie w lidera Nowej Lewicy. Sprawa nabrała rozgłosu po nietypowym oświadczeniu ambasadora USA w Polsce, który ogłosił zerwanie współpracy z drugą osobą w państwie.
- Konflikt wokół Czarzastego w PiS
- Ambasador USA zerwał współpracę z marszałkiem
- Wewnętrzne tarcia i ignorowanie apeli Kaczyńskiego
- Marszałek kontra Pałac Prezydencki i dalszy spór
Konflikt wokół Czarzastego w PiS
Według informacji Wirtualnej Polski, w piątek 6 lutego wiceprezesi PiS – Mariusz Błaszczak, Przemysław Czarnek i Mateusz Morawiecki – mają zorganizować konferencję prasową w siedzibie partii przy Nowogrodzkiej, poświęconą Włodzimierzowi Czarzastemu. Jak nieoficjalnie dowiedziało się WP, możliwe jest ogłoszenie zbiórki podpisów pod wnioskiem o odwołanie go z funkcji marszałka Sejmu. Regulamin Sejmu przewiduje, że taki wniosek może zostać zgłoszony przez co najmniej 46 posłów i musi wskazywać kandydata na nowego marszałka. Sejm mógłby się nim zająć dopiero pod koniec lutego.
W partii trwają dyskusje, czy uda się wskazać nowego kandydata, a decyzje mają być uzależnione m.in. od stanu zdrowia prezesa Jarosława Kaczyńskiego, który obecnie przebywa w szpitalu.
– Czekamy na sygnał. Ale próba uderzenia w Czarzastego jest pewna – podkreśla jeden z polityków PiS.
W ten sposób partia chce wykorzystać wewnętrzne spory i osobiste napięcia, które w ostatnich tygodniach odżyły mimo wcześniejszego zawieszenia broni.

Ambasador USA zerwał współpracę z marszałkiem
Awantura wokół marszałka ma związek z działaniami ambasadora USA w Polsce, Toma Rose’a.
– Z dniem dzisiejszym nie będziemy już utrzymywać kontaktów, ani komunikować się z Marszałkiem Sejmu Czarzastym, którego oburzające i nieuzasadnione obelgi pod adresem prezydenta Trumpa stały się poważną przeszkodą dla naszych doskonałych relacji z premierem Tuskiem i jego rządem – pisał Rose w oficjalnym komunikacie.
Dla PiS oznacza to szansę na skierowanie uwagi mediów na Czarzastego i zmuszenie opozycji do reakcji. Jednocześnie partia koordynuje swoje działania z ośrodkiem prezydenckim, licząc na wykorzystanie napięć w relacjach wewnętrznych do maksymalnego osłabienia pozycji marszałka.
Wewnętrzne tarcia i ignorowanie apeli Kaczyńskiego
Już na początku stycznia Jarosław Kaczyński próbował uspokoić skłócone frakcje PiS, wzywając do zawieszenia wzajemnych ataków.
– Wszystko to, co było podgrzewane w mediach o wojnie czy rzekomym rozpadzie PiS, wczoraj zostało całkowicie przekreślone – przekazał wtedy WP wiceprezes Przemysław Czarnek.
Mimo to napięcia szybko odżyły, a politycy ignorowali apele prezesa. Przykładem były publiczne wymiany zdań między Jackiem Sasinem, Mateuszem Morawieckim i Tobiaszem Bocheńskim, które podsycały konflikt między frakcjami.
– Nie mogłem już dłużej patrzeć na ten magiel – przyznał jeden z działaczy PiS.
Awantura wokół Czarzastego ma więc – przynajmniej chwilowo – wyciszyć napięcia wewnętrzne w partii.
Marszałek kontra Pałac Prezydencki i dalszy spór
W odpowiedzi na działania PiS i komunikat ambasadora USA, premier Donald Tusk odpowiedział na platformie X.
– Panie Ambasadorze Rose, sojusznicy powinni się szanować, a nie pouczać. Przynajmniej tak w Polsce rozumiemy partnerstwo – napisał Donald Tusk.
Tymczasem prezydent Karol Nawrocki zwołał na 11 lutego posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, oczekując m.in. wyjaśnienia „wszelkich okoliczności wschodnich kontaktów towarzysko-biznesowych Marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego”.
Chodzi o związki Czarzastego z obywatelką Rosji oraz rzekome niedopełnienie formalności związanych z dostępem do tajnych informacji. Marszałek i jego doradcy, w tym szef kancelarii Sejmu Marek Siwiec, chcą natomiast rozszerzenia porządku obrad o kwestie dotyczące prezydenta i jego kontaktów zawodowych. Jak nieoficjalnie dowiaduje się WP, Czarzasty jest przekonany, że politycznie wyjdzie z tej sytuacji wzmocniony.
– Mamy do czynienia z typowym spektaklem politycznym w wykonaniu prezydenta. Działania te nie mają nic wspólnego z troską o bezpieczeństwo państwa, ich jedynym celem jest uderzenie w marszałka Włodzimierza Czarzastego, który najwyraźniej z jakiegoś powodu budzi obawy głowy państwa – mówi WP rzecznik Nowej Lewicy Łukasz Michnik.
Wniosek PiS o odwołanie Czarzastego, jeśli zostanie zgłoszony, ma zostać rozpatrzony dopiero pod koniec lutego, co oznacza, że spór polityczny będzie się przeciągał, przyciągając uwagę opinii publicznej i mediów w najbliższych tygodniach.
