Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Zaskakujący ruch Netanjahu po nalotach na Liban. Izrael chce rozmawiać
Krzysztof Idziak
Krzysztof Idziak 09.04.2026 19:47

Zaskakujący ruch Netanjahu po nalotach na Liban. Izrael chce rozmawiać

Zaskakujący ruch Netanjahu po nalotach na Liban. Izrael chce rozmawiać
Fot. Wnoamgalai/Shutterstock

Premier Izraela Benjamin Netanjahu niespodziewanie ogłosił gotowość do rozpoczęcia rozmów pokojowych z Libanem. Według oficjalnego komunikatu biura premiera oraz doniesień agencji Reuters, decyzja ta zapadła w kluczowym momencie konfliktu. Szef rządu postawił jednak kategoryczny warunek, który może całkowicie zmienić układ sił na Bliskim Wschodzie.

  • Izraelska oferta: pokój za rozbrojenie
  • Liban stawia na dyplomację
  • Tragiczny bilans ostatniej doby
  • Regionalny rozejm pod znakiem zapytania

Izraelska oferta: pokój za rozbrojenie

Netanjahu poinformował w czwartek, że izraelscy ministrowie otrzymali zadanie przygotowania gruntu pod bezpośrednie rozmowy z Libanem

Premier uzasadnił swój ruch trwającymi od dłuższego czasu sygnałami płynącymi ze strony sąsiada. 

„W związku z wielokrotnymi prośbami Libanu o rozpoczęcie bezpośrednich negocjacji z Izraelem, poleciłem wczoraj rządowi rozpoczęcie tak szybko, jak to możliwe, bezpośrednich negocjacji z Libanem” – zadeklarował polityk. 

Biuro premiera doprecyzowało, że celem Jerozolimy jest nie tylko wstrzymanie ognia, ale trwałe przemodelowanie architektury bezpieczeństwa w regionie. 

Izraelska strona otwarcie komunikuje, że priorytetem rozmów będzie usunięcie zagrożenia ze strony bojówek. 

„Rozmowy będą koncentrować się na rozbrojeniu Hezbollahu i nawiązaniu pokojowych stosunków między Izraelem a Libanem” – czytamy w oficjalnym oświadczeniu.

Liban stawia na dyplomację

Zanim Jerozolima wydała swój komunikat, głos zabrał prezydent Libanu Joseph Aoun, który nakreślił libańską wizję wyjścia z kryzysu. Bejrut, choć zainteresowany dialogiem, kładzie nacisk na wstrzymanie działań wojennych jako warunek wstępny jakichkolwiek rozmów politycznych

„Jedynym rozwiązaniem sytuacji w Libanie jest osiągnięcie zawieszenia broni między Izraelem a Libanem, a następnie przeprowadzenie bezpośrednich negocjacji między nimi” – stwierdził Aoun. 

Prezydent zaznaczył jednocześnie, że Liban intensywnie promuje swój plan na arenie międzynarodowej. Dodał, że pracuje obecnie nad ścieżką dyplomatyczną, która – jak ocenił – zaczyna być „pozytywnie” postrzegana przez światowe mocarstwa. 

Zaskakujący ruch Netanjahu po nalotach na Liban. Izrael chce rozmawiać
Joseph Khalil Aoun | -/AFP/East News

Libański rząd na razie wstrzymuje się jednak z oficjalnym komentarzem do najnowszej propozycji Netanjahu, czekając prawdopodobnie na szczegóły dotyczące ewentualnego pośrednictwa Stanów Zjednoczonych.

Tragiczny bilans ostatniej doby

Deklaracje o chęci dialogu kontrastują z brutalną rzeczywistością na froncie. Zaledwie dzień przed ogłoszeniem polecenia przez Netanjahu, Izrael przeprowadził serię najbardziej niszczycielskich nalotów od początku marca. 

Według libańskich władz, w środę w wyniku bombardowań zginęły 254 osoby, a ponad tysiąc zostało rannych. Od rozpoczęcia ofensywy na początku marca liczba ofiar po stronie libańskiej wzrosła do około 1700, a ponad milion osób zostało przesiedlonych. 

Agencja Reuters podaje, że w starciach zginęło również co najmniej 400 bojowników Hezbollahu. Eksperci zauważają, że tak drastyczna eskalacja tuż przed ofertą pokojową może być próbą „wymuszenia pokoju” i postawienia Bejrutu w sytuacji bez wyjścia, gdzie jedyną alternatywą dla zniszczenia struktury państwa są drastyczne ustępstwa wobec Izraela.

Regionalny rozejm pod znakiem zapytania

Ostatnie wydarzenia stawiają pod znakiem zapytania trwałość szerszego porozumienia między USA a Iranem, które miało stabilizować region. 

Liban domaga się, aby rozmowy z Izraelem odbywały się przy bezpośrednim udziale Waszyngtonu jako gwaranta. 

„Będzie to odrębna ścieżka, ale ten sam model co rozejm wynegocjowany przez Pakistan między USA i Iranem” – zdradził agencji Reutera wysoki rangą libański urzędnik. 

Sytuacja jest jednak napięta, ponieważ Teheran grozi reakcją na izraelskie ataki. Jak doniosła irańska państwowa agencja Tasnim, „Teheran nie wyklucza wycofania się z tych ustaleń, jeśli Izrael nie zaprzestanie działań zbrojnych przeciwko Hezbollahowi”

Premier Libanu Nawaf Salam zwrócił się już do władz w Islamabadzie o pomoc w potwierdzeniu, że Liban jest objęty parasolem bezpieczeństwa wynikającym z międzynarodowych uzgodnień.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji