Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Fakty > Wczoraj czytali go w kościołach w całej Polsce, a dziś potężna burza. Episkopat Polski wystosował list
Michał  Troszkiewicz
Michał Troszkiewicz 23.03.2026 12:36

Wczoraj czytali go w kościołach w całej Polsce, a dziś potężna burza. Episkopat Polski wystosował list

Wczoraj czytali go w kościołach w całej Polsce, a dziś potężna burza. Episkopat Polski wystosował list
fot. Nikko Tan/pexels, ks. Daniel Wachowiak/x.com, canva

Jeszcze w niedzielę wybrzmiał w świątyniach w całym kraju. Dziś jego treść rozpala internet i dzieli opinię publiczną. List Episkopatu Polski dotyczący relacji z judaizmem wywołał jedną z najgorętszych debat ostatnich dni. W mediach społecznościowych pojawiły się setki komentarzy, a do sprawy odnoszą się zarówno politycy, jak i duchowni. Emocje są na tyle duże, że dyskusja szybko wykroczyła poza kwestie religijne i stała się tematem ogólnopolskiej debaty.

  • List Episkopatu odczytany w kościołach. Kluczowe słowa, które wywołały reakcję
  • List Episkopatu podzielił Polaków. Głos zabrał Krzysztof Bosak: “Wielka Szkoda”
  • Duchowni podzieleni. Jedni bronią listu, inni odmawiają jego odczytania

List Episkopatu odczytany w kościołach. Kluczowe słowa, które wywołały reakcję

W niedzielę 22 marca w kościołach w całej Polsce wierni usłyszeli list Konferencji Episkopatu Polski, przygotowany w związku z rocznicą wizyty Jana Pawła II w rzymskiej synagodze. Dokument od początku miał charakter teologiczny i historyczny, ale to jego konkretne sformułowania wywołały największe poruszenie.

13 kwietnia br. minie czterdzieści lat od dnia, gdy biskup Rzymu, następca św. Piotra, po raz pierwszy od czasów apostolskich przekroczył próg żydowskiego domu modlitwy. Tamtego wiosennego wieczoru, po serdecznym wzajemnym uścisku z głównym rabinem Rzymu Elio Toaffa, św. Jan Paweł II wszedł do rzymskiej synagogi w uroczystej procesji przy śpiewie psalmu 150: 'Alleluja! Chwalcie Boga w Jego świątyni, chwalcie Go na firmamencie, gdzie jaśnieje moc Jego!'. 'Od dawna myślałem o tej wizycie…' — mówił papież do żydowskiej społeczności.

–czytamy w liście

Jednym z najważniejszych fragmentów było podkreślenie wyjątkowej relacji chrześcijaństwa z judaizmem.


Kościół Chrystusowy odkrywa swoją więź z judaizmem (...). Religia żydowska nie jest dla naszej religii zewnętrzna, lecz w pewien sposób wewnętrzna

–pisali biskupi

Równie istotne było odniesienie do odpowiedzialności za śmierć Jezusa. W liście jasno zaznaczono: "Żydom jako narodowi nie można przypisywać żadnej dziedzicznej ani zbiorowej winy za to, co popełniono podczas męki Jezusa”.

Biskupi poszli jednak dalej, odnosząc się do współczesności i problemu uprzedzeń. W dokumencie znalazły się słowa:
„Jednym ze śmiertelnych deficytów miłości był (...) antysemityzm” (źródło: Onet).

Szczególne emocje wzbudził także fragment o statusie narodu żydowskiego:
 

Powinniśmy pamiętać, że Kościół katolicki stwierdza dziś jednoznacznie: Żydzi są nadal umiłowani przez Boga, który wezwał ich nieodwołalnym powołaniem. Bóg bowiem, wierny swym obietnicom, nie odwołał Pierwszego Przymierza. Izrael pozostaje nadal narodem wybranym

–czytamy

Powyższe fragmenty zostały odebrane przez część komentatorów i przedstawicieli życia publicznego jako szczegółnie kontrowersyjne.

List Episkopatu podzielił Polaków. Głos zabrał Krzysztof Bosak: “Wielka Szkoda”

Publikacja listu i jego odczytanie w kościołach niemal natychmiast przełożyły się na reakcję w mediach społecznościowych. Dyskusja była gwałtowna, a wielu komentatorów nie kryło oburzenia wobec niektórych tez zawartych w dokumencie.

Najwięcej kontrowersji wzbudziło uznanie, że antysemityzm miał swoje źródła także w postawach chrześcijan. Dla części odbiorców był to głos potrzebny i odważny, dla innych – nie do przyjęcia.

Do sprawy odniósł się m.in. Krzysztof Bosak.

Jeśli macie wrażenie że ten list jest oderwany od bieżących wydarzeń, potrzeb, wyzwań, przeintelektualizowany i bełkotliwy to… macie rację!

–pisał w swoim długim wpisie Bosak

Polityk stwierdził także, że list powinien być zablokowany przed publikacją i wyraził ubolewanie, że tak się nie stało.

Wielka szkoda że żaden biskup tego nie zablokował (*jeśli* w KEP jest wymagana jednomyślność w sprawie takich listów). Może jeszcze jakiś biskup odetnie się od jego formy i jego treści.

–pisał wicemarszałek

W sieci pojawiały się setki komentarzy, często bardzo krytycznych. Użytkownicy wskazywali, że dokument nie uwzględnia współczesnych napięć społecznych i politycznych, a jego język jest – ich zdaniem – jednostronny.

Jednocześnie część komentujących broniła listu, podkreślając, że jest on zgodny z nauczaniem Kościoła po Soborze Watykańskim II i wpisuje się w wieloletni dialog katolicko-żydowski.

Duchowni podzieleni. Niektórzy odmawiają jego odczytania

Kontrowersje wokół listu szybko przeniosły się także do samego Kościoła. Okazało się, że dokument nie jest jednoznacznie przyjmowany nawet wśród duchowieństwa.

Ksiądz Daniel Wachowiak poinformował, że nie odczyta listu w swojej parafii, co odbiło się szerokim echem w mediach społecznościowych. Jego decyzja została odebrana jako wyraz sprzeciwu wobec treści dokumentu i pokazała skalę napięć wewnątrz Kościoła.

Mam obowiązek czytania listu, gdy jest odpowiednia kurialna adnotacja. Pod bieżącym listem KEPu nie znajduję takiej informacji, więc głoszę homilię o Jedynym Zbawicielu Jezusie Chrystusie i Jego Przyjacielu Łazarzu. Bożej niedzieli

–pisał Wachowski na platformie X

Z kolei jezuita Grzegorz Kramer zajął skrajnie odmienne stanowisko i zwrócił uwagę na ogrom negatywnych reakcji. Jak stwierdził:
 

Żyję prawie 50 lat i za swojego życia nie słyszałem jeszcze tylu (negatywnych) komentarzy do listu biskupów.

–pisał Kramer

Duchowny podkreślił również, że wiele osób krytykuje dokument bez jego dokładnej lektury. W jego opinii list wpisuje się w oficjalne nauczanie Kościoła i powinien być odczytywany w tym kontekście.

Przeczytałem cały ten list i mam wrażenie, że większość z komentujących go nie czytała, ale skupiła się na słowie: "Żydzi”. Po drugie mam wrażenie, że jest też inna grupa odbiorców, w której słowo: "Żydzi”, obudziło to, co w nich zawsze było, a co jest jednym z ważnych aspektów tego listu, mianowicie: antysemityzm.

–pisał dalej duchowny

Spór wokół listu ujawnił głębsze podziały – nie tylko w społeczeństwie, ale także wśród samych duchownych.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji