Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Tragedia w Barcicach. Sąsiedzi ostrzegali przed 25-latkiem
Michał Pokorski
Michał Pokorski 15.10.2025 16:08

Tragedia w Barcicach. Sąsiedzi ostrzegali przed 25-latkiem

Tragedia w Barcicach. Sąsiedzi ostrzegali przed 25-latkiem
fot. Goniec.pl

W środę 15 października Polską wstrząsnęła zbrodnia w Barcicach Górnych. To tam 25-latek miał przy użyciu siekiery zamordować swoich śpiących domowników. Mężczyzna został zatrzymany, a teraz milczenie przerwali mieszkańcy z okolicy. Sąsiedzi spodziewali się najgorszego?

Zbrodnia w Barcicach Górnych

W środę, 15 października jedna z mieszkanek wsi Barcice Górne wróciła z nocnej pracy i zobaczyła to, czego nikt nie chciałby ujrzeć. W swoim domu znalazła zwłoki trzech krewnych – 52-letniej kobiety oraz dwóch mężczyzn w wieku 45 i 66 lat. Według ustaleń służb ofiary miały roztrzaskane głowy, a do zbrodni doszło prawdopodobnie we śnie. Morderca zaatakował ofiary siekierą, nie dając im najmniejszych szans na obronę.

ZOBACZ: Na Bałtyku pojawił się rosyjski okręt. NATO w pełnej gotowości

Kobieta, która dokonała tego przerażającego odkrycia, natychmiast zawiadomiła policję i pogotowie. Niestety, ratownicy przybyli na miejsce tylko po to, by stwierdzić zgon trzech osób. Jak wynika z ustaleń śledczych, do morderstwa doszło kilka godzin wcześniej. Wśród ofiar nie było syna zamordowanej kobiety, który również miał mieszkać w tym domu. 25-latek stał się głównym podejrzanym.

Wstępne informacje wskazują, że to właśnie on miał zaatakować śpiących bliskich. Po dokonaniu zbrodni mężczyzna uciekł z miejsca zdarzenia i ukrył się w pustostanie zaledwie kilkaset metrów od rodzinnego domu. To tam, kilka godzin później, został zatrzymany przez funkcjonariuszy policji z Nowego Sącza. Prokuratura potwierdziła, że podejrzany przebywa w areszcie, a jego przesłuchanie ma odbyć się po zakończeniu wszystkich czynności procesowych.

Mieszkańcy Barcic Górnych spodziewali się najgorszego?

Choć zbrodnia w Barcicach Górnych wstrząsnęła całą Polską, dla wielu mieszkańców tej wsi tragedia nie była zupełnym zaskoczeniem. W rozmowach z dziennikarzami redakcji “Faktu” przyznają, że od dawna bali się 25-latka. 

„Z nim od dawna były problemy. Dziwnie się zachowywał, prawdopodobnie brał narkotyki. Bywał w zakładach zamkniętych, w szpitalach, a niektórzy mówią, że nawet siedział w więzieniu. Wychodził na własne żądanie. Ostatnio nigdzie nie pracował” – relacjonuje jeden z sąsiadów, cytowany przez portal.

Inni mieszkańcy dodają, że już wcześniej dochodziło do niepokojących incydentów z jego udziałem. W miniony weekend miał rzucać cegłami i kamieniami w przejeżdżające samochody, ale wtedy skończyło się tylko na strachu. 

 „Część ludzi naprawdę się go bała. Wszyscy przeczuwali, że może zrobić komuś krzywdę” – mówi jeden z mężczyzn z Barcic.

Sąsiedzi wspominają także, że rodzina 25-latka przez długi czas próbowała mu pomóc, jednak sytuacja stawała się coraz bardziej napięta. Mężczyzna miał często popadać w konflikty, a jego zachowanie wskazywało na problemy psychiczne. Według relacji mieszkańców, był kawalerem, który żył na uboczu, rzadko rozmawiał z innymi i nie miał stałej pracy. 

 „To tragedia, której się obawialiśmy. Mówiło się, że coś złego się stanie” – dodaje kobieta mieszkająca w pobliżu cytowana prez portal “Fakt”.

ZOBACZ: Nie żyje 43-letni strażak. Zginął na własnej posesji

Zbrodnia w Barcicach Górnych wstrząsnęła Polską

Śledczy z Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu prowadzą intensywne czynności mające na celu ustalenie dokładnych okoliczności tej potwornej zbrodni. 

 „Zatrzymany nie został jeszcze przesłuchany. Stanie się to po wykonaniu wszystkich czynności na miejscu zdarzenia. Przypuszczamy, że dojdzie do tego dziś po południu albo jutro rano” – poinformowała prokurator Justyna Rataj-Mykietyn, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu dla portalu “Fakt”.

Jak ustalili funkcjonariusze, 25-latek po zabójstwie schował się w opuszczonym budynku oddalonym o około 500 metrów od miejsca tragedii. Policja szybko namierzyła jego kryjówkę i obezwładniła go bez użycia siły. Według wstępnych informacji, mężczyzna nie był pod wpływem alkoholu w momencie zatrzymania, ale śledczy nie wykluczają, że wcześniej mógł zażywać środki odurzające.

Na miejscu zdarzenia wciąż pracują technicy kryminalistyczni. Zabezpieczono narzędzie zbrodni, przesłuchiwani są także świadkowie i członkowie rodziny. Śledczy nie mają wątpliwości, że podejrzanemu grozi najwyższy wymiar kary – dożywotnie pozbawienie wolności.

Mieszkańcy Barcic Górnych nie mogą otrząsnąć się po tym, co się wydarzyło. Mała, spokojna wieś stała się miejscem makabry, o której mówi cała Polska. – „To coś, czego nikt się nie spodziewał, choć wielu miało złe przeczucia” – mówią z drżeniem głosu sąsiedzi.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News