Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Kołobrzeg: drzewo przewróciło się na ludzi. Lądował śmigłowiec LPR
Michał  Troszkiewicz
Michał Troszkiewicz 08.06.2026 12:52

Kołobrzeg: drzewo przewróciło się na ludzi. Lądował śmigłowiec LPR

Kołobrzeg: drzewo przewróciło się na ludzi. Lądował śmigłowiec LPR
zdjęcie poglądowe (fot. jarmoluk/pixabay)

Dramatyczne sceny rozegrały się w poniedziałkowy poranek w centrum Kołobrzegu. Przy ul. Łopuskiego przewróciło się stare drzewo, które spadło na dwie osoby poruszające się chodnikiem. Na miejscu natychmiast pojawiły się służby ratunkowe, a do akcji skierowano również śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Poszkodowani zostali kobieta oraz mężczyzna poruszający się na wózku inwalidzkim.

Drzewo runęło na przechodniów w Kołobrzegu

Do zdarzenia doszło w poniedziałek 8 czerwca przed godziną 10 przy ulicy Łopuskiego w Kołobrzegu. Jak informują służby, przewrócone drzewo spadło na dwie osoby znajdujące się w pobliżu. Wśród poszkodowanych jest kobieta oraz mężczyzna z niepełnosprawnością, który poruszał się na wózku inwalidzkim.

Na miejsce natychmiast skierowano straż pożarną, zespoły ratownictwa medycznego, policję oraz śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Akcja ratunkowa prowadzona była w samym centrum miasta, a służby musiały zabezpieczyć teren i czasowo zamknąć drogę dla ruchu. Według relacji obecnych na miejscu osób drzewo było bardzo duże, a jego upadek stworzył poważne zagrożenie zarówno dla przechodniów, jak i znajdujących się w pobliżu pojazdów.

Informacje o zdarzeniu potwierdziła mł. kpt. Magdalena Czekalska z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Kołobrzegu

Dwie osoby zostały poszkodowane. To kobieta i mężczyzna, jedna z tych osób jest osobą niepełnosprawną. Na chwilę obecną nie wiemy nic o skali obrażeń. Zajęły się nimi zespoły ratownictwa medycznego. Lądował LPR, natomiast opiekę medyczną zapewniły obecne na miejscu zespoły ratownictwa medycznego – mówiła mł. kpt. Magdalena Czekalska w rozmowie z Polsat News.

Kołobrzeg: drzewo przewróciło się na ludzi. Lądował śmigłowiec LPR
zdjęcie poglądowe (fot. pixabay)

Świadkowie ruszyli z pomocą

Dramatyczne relacje napływają od osób, które znajdowały się w pobliżu miejsca zdarzenia. Jednym z pierwszych świadków był pan Maciej, pracownik jednego z okolicznych biur. Jak relacjonował w rozmowie z "Faktem”, początkowo nikt nie zdawał sobie sprawy z tego, co się wydarzyło.

Siedziałem w biurze, pracowałem, gdy usłyszałem głośny huk, aż się ziemia zatrzęsła. (…) Na początku myśleliśmy, że po prostu jakaś paleta z transportu spadła, ale okazało się coś zupełnie innego. Próbowaliśmy wyciągnąć spod drzewa osoby poszkodowane, ale było to niemożliwe. W przypadku pana gałąź była tak ciężka, tak przygniotła tę osobę, że nie było możliwości tego ruszenia – powiedział świadek cytowany przez "Fakt”.

Jak wynika z relacji zamieszczonych przez dziennik, osoby znajdujące się w pobliżu próbowały natychmiast pomóc rannym, jednak rozmiary konarów uniemożliwiały ich samodzielne usunięcie. Dopiero strażacy, dysponujący odpowiednim sprzętem, byli w stanie uwolnić poszkodowanego mężczyznę spod ciężkich fragmentów drzewa. Świadkowie podkreślali również, że sytuacja była wyjątkowo niebezpieczna, ponieważ uszkodzone drzewo nadal wydawało odgłosy pękającego drewna, co stwarzało ryzyko kolejnych uszkodzeń i utrudniało prowadzenie akcji ratunkowej.

Zobacz także: Polacy wykupują jak szaleni. W 2026 wstyd nie mieć w kuchni

Dlaczego doszło do tragedii? Służby będą wyjaśniać okoliczności

Według informacji przekazanych przez reportera “Faktu”, który był na miejscu zdarzenia, przewrócone drzewo miało być starą lipą znajdującą się przy ulicy Łopuskiego. W relacji wskazano, że drzewo było ”całkowicie spróchniałe”. Szczególnie niepokojący jest fakt, że do zdarzenia doszło mimo braku silnego wiatru czy gwałtownych zjawisk atmosferycznych, które mogłyby bezpośrednio tłumaczyć jego upadek.

Reporter "Faktu” informował również, że drzewo oprócz przechodniów uszkodziło zaparkowany w pobliżu samochód. Teren został zabezpieczony przez służby, a ruch w okolicy czasowo wstrzymano. Z relacji świadków wynika, że największych obrażeń mogła doznać kobieta, na którą miał spaść główny pień drzewa.

Szczególnie kobieta została mocno poszkodowana, przyjęła spory ciężar, na nią spadł ten główny pień. Jak tam dotarliśmy, żeby pomóc, to cały czas słyszeliśmy, jak w tym drzewie wszystko jeszcze pracuje, pęka. Strach był tam przebywać, ale mimo wszystko chcieliśmy pomóc – relacjonował pan Maciej w rozmowie z "Faktem”.

Okoliczności zdarzenia będą wyjaśniane przez odpowiednie służby. Ustalane będzie między innymi, w jakim stanie znajdowało się drzewo przed wypadkiem oraz czy wcześniej pojawiały się sygnały wskazujące na możliwość jego przewrócenia. Tragiczne wydarzenie po raz kolejny zwraca uwagę na kwestie związane z kontrolą stanu drzewostanu w przestrzeni miejskiej, szczególnie w miejscach intensywnie uczęszczanych przez mieszkańców.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji