Wołodymyr Zełeński to postać, która z dnia na dzień przeszła drogę od telewizyjnego aktora do jednego z najbardziej rozpoznawalnych przywódców politycznych XXI wieku. Zanim w 2019 roku objął urząd prezydenta Ukrainy, znany był głównie jako komik i producent – twórca serialu „Sługa Narodu”, w którym wcielał się w postać nauczyciela zostającego prezydentem.
Choć dla wielu wydawało się to nieprawdopodobne, to Zełeński zdobył w wyborach ponad 70 procent głosów, obiecując walkę z oligarchią, korupcją i partyjnym układem. Po wybuchu wojny w 2022 roku jego rola uległa diametralnej zmianie – stał się symbolem oporu, liderem państwa funkcjonującego w warunkach ciągłego zagrożenia, a zarazem twarzą ukraińskiej narracji na forum międzynarodowym.
Ocena jego prezydentury zapewne jeszcze przez długie lata pozostanie trudna – gdy obejmował stanowisko, Ukraina już od pięciu lat była w stanie wojny hybrydowej z Rosją, która nie tylko anektowała Krym, ale również wspierała separatystów w Donbasie, grając na aneksję i tego regionu. Nie są to warunki, w których łatwo ocenić skuteczność i oddanie polityka.
Relacje Wołodymyra Zełeńskiego z Polską są niełatwe – głównie z uwagi na brak jednoznacznego odcięcia się środowiska prezydenta od nazistowskich ugrupowań ukraińskich (m. in. UPA), które w czasie II Wojny Światowej aktywnie współpracowały z III Rzeszą i są odpowiedzialne chociażby za ludobójstwo na Wołyniu.
Prezydent Zełeński niejednokrotnie występował na tle czarno-czerwonych flag, hołubił członków Waffen SS (np.: Jarosława Hunkę), a symbolika banderowska jest stale obecna w ukraińskiej przestrzeni publicznej – w nazwach ulic i placów, pomnikach, flagach, płomiennych przemówieniach, patronatach szkół i wielu innych. Problemem pozostaje również opór wobec przeprowadzenia ekshumacji Polaków pomordowanych na Wołyniu przez oddziały Bandery. Wobec tego wszystkiego, prezydent Zełeński nie cieszy się w Polsce szczególnym uwielbieniem – podobnie jak jego administracja.
Nie sposób jednak pominąć faktu, że to właśnie Polska stała się jednym z kluczowych sojuszników Ukrainy w pierwszych miesiącach rosyjskiej inwazji. W oficjalnych wystąpieniach Zełeński wielokrotnie dziękował Polakom za pomoc militarną, humanitarną i polityczną, podkreślając wspólnotę losów i geograficzną bliskość obu narodów, a wobec różnorakich kwestii historycznych czy gospodarczych, komunikaty Zełeńskiego pozostają stonowane, choć nietrudne do odczytania.
Wołodymyr Zełeński pozostaje żonaty z Ołeną Zełeńską, z którą ma dwoje dzieci, a jego wizerunek rodzinny wykorzystywany jest głównie w celach symbolicznych – jako dowód normalności w nienormalnych czasach, spójny z narracją o prezydencie, który nie wyjechał, nie uciekł, nie schował się, tylko został tam, gdzie był potrzebny.
Pokaż więcej
Decyzja prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednostce wojskowej nazwy „Bohaterów UPA” wywołała w Polsce ostrą reakcję i falę krytyki części środowisk politycznych. W sprawie zabrali głos m.in. Zbigniew Bujak, Władysław Frasyniuk, Paweł Kasprzak, Antoni Łazarkiewicz, Piotr Niemczyk i Andrzej Seweryn, którzy przesłali wspólne stanowisko do „Faktu”. Sygnatariusze apelują o uspokojenie debaty i ostrzegają przed zaostrzeniem antyukraińskich nastrojów w Polsce.
Nie milkną echa decyzji Wołodymyra Zełenskiego dotyczącej ukraińskiej jednostki wojskowej. W Polsce wywołała ona gwałtowną reakcję części sceny politycznej, a sprawa może mieć konsekwencje także na poziomie najwyższych państwowych odznaczeń. W centrum dyskusji znalazł się przyznany prezydentowi Ukrainy Order Orła Białego. Głos w sprawie zabrał już były prezydent Andrzej Duda, który kilka lat temu wręczał Zełenskiemu to wyróżnienie.
We wtorek 2 czerwca w Warszawie odbyło się posiedzenie Komitetu Politycznego Prawa i Sprawiedliwości, podczas którego zapadły ważne decyzje kadrowe i polityczne. Partia wskazała swojego kandydata w wyborach na prezydenta Krakowa. Jednocześnie poparto inicjatywę dotyczącą prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego i Orderu Orła Białego.
Ukraińskie media analizują narastające napięcia między Warszawą a Kijowem po decyzji Wołodymyra Zełenskiego w sprawie UPA. W tle pojawiają się także oceny dotyczące możliwego wpływu zmian politycznych w Polsce na przyszłość Ukrainy w Unii Europejskiej. Spór historyczny ponownie stał się elementem szerszej dyskusji o relacjach obu państw.
Decyzja byłego ambasadora Polski w Kijowie wywołała polityczne poruszenie. Bartosz Cichocki oddał ukraińskie odznaczenie przyznane mu przez Wołodymyra Zełenskiego. To reakcja na ostatnie działania prezydenta Ukrainy związane z uhonorowaniem UPA.
Szef BBN, Bartosz Grodecki ujawnił w rozmowie na antenie RMF FM, że Karol Nawrocki nie zmieni swojego stanowiska ws. odebrania Wołodymyrowi Zełeńskiemu Orderu Orła Białego. Wskazał, że ten bezprecendowy ruch strony ukraińskiej wymaga znaczącej odpowiedzi i gestu ze strony naszych wschodnich sąsiadów. Podkreślił również, jak powinien zachować się prezydent Ukrainy.
Rzecznik ukraińskiego MSZ odniósł się do reakcji Polski na nadanie jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy imienia związanego z UPA. Władze w Kijowie podkreślają, że decyzja żołnierzy nie miała na celu obrażenia Polaków i jest związana z ich własną interpretacją historycznej symboliki. Sprawa wywołała polityczną wymianę zdań między Warszawą a Kijowem.
Decyzja Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imienia "Bohaterów UPA” wywołała polityczną burzę w Polsce. Prezydent Karol Nawrocki zapowiedział, że chce odebrać ukraińskiemu przywódcy Order Orła Białego przyznany mu przez Andrzeja Dudę w 2023 roku. Na słowa polskiego prezydenta zareagował już mer Lwowa Andrij Sadowy.
Premier Donald Tusk ocenił jako niepokojącą decyzję prezydenta Ukrainy o nadaniu jednostce wojskowej imienia „Bohaterów UPA”. Szef rządu, odnosząc się w oficjalnych wypowiedziach oraz mediach społecznościowych do polsko-ukraińskich relacji, sprzeciwił się także pomysłowi odebrania Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Tusk zaapelował do liderów obu państw o wygaszenie emocji wokół tematów historycznych.
Pałac Prezydencki w komunikacie dla Wirtualnej Polski oraz MSZ w mediach społecznościowych potępiły decyzję prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednostce wojskowej imienia „Bohaterów UPA”. Polskie władze nazwały ten krok godzącym w pamięć ofiar zbrodni wołyńskiej. O pilnych rozmowach dyplomatycznych w Warszawie poinformowało radio RMF FM.
Prezydent Karol Nawrocki zapowiedział wniosek o odebranie prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego, o czym poinformowały media. Decyzja ta ma związek z nadaniem ukraińskiej jednostce wojskowej imienia „Bohaterów UPA”. Sprawa zostanie formalnie poruszona podczas najbliższego posiedzenia kapituły orderu.
Ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski zdecydował o nadaniu jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy nazwy „Bohaterów UPA”. Decyzja została uzasadniona potrzebą „przywrócenia historycznych tradycji narodowego wojska” oraz docenieniem działań żołnierzy w obronie integralności terytorialnej kraju. W Polsce wywołało to zdecydowaną reakcję polityków i przedstawicieli Pałacu Prezydenckiego.
W trzecią niedzielę maja Wołodymyr Zełenski i pierwsza dama Ołena Zełenska oddali hołd ofiarom represji politycznych na Mohyłach Bykowniańskich pod Kijowem. Złożyli kwiaty przy masowych grobach Ukraińców oraz przy tablicy upamiętniającej 3435 Polaków z tzw. Ukraińskiej Listy Katyńskiej. Uroczystości były częścią państwowych obchodów Dnia Pamięci Ofiar Represji Politycznych w Ukrainie.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował w piątek o możliwych planach Rosji dotyczących rozszerzenia działań wojennych z udziałem Białorusi. Według jego relacji Moskwa ma dążyć do wciągnięcia Mińska w wojnę przeciwko Ukrainie, a także rozważać potencjalny atak z terytorium Białorusi na jedno z państw NATO. Jak dodał, ukraińskie służby mają posiadać informacje o rozmowach prowadzonych w tej sprawie między Rosją a Białorusią.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski spotkał się w środę w Bukareszcie z prezydentem Karolem Nawrockim podczas szczytu państw Bukareszteńskiej Dziewiątki (B9). Po rozmowach ukraiński przywódca opublikował ważny komunikat, w którym poinformował o deklaracji złożonej przez polskiego prezydenta oraz odniósł się do dalszej współpracy między oboma państwami.
Donald Trump ogłosił, że Rosja i Ukraina zgodziły się na czasowe zawieszenie działań wojennych. Informację przekazał za pośrednictwem platformy Truth Social, podkreślając, że porozumienie zostało osiągnięte z udziałem jego administracji. W sprawie zdążyli już zareagować zarówno Wołodymyr Zełenski, jak i przedstawiciele Kremla.
Wołodymyr Zełenski zapowiedział podjęcie działań na rzecz powrotu do kraju Ukraińców unikających służby wojskowej. W wywiadzie dla stacji ZDF prezydent ocenił relacje z kluczowymi sojusznikami oraz odniósł się do zmiany władzy na Węgrzech.Współpraca z Niemcami w sprawie mobilizacjiKrytyczna sytuacja w dostawach broniRelacje z administracją Donalda TrumpaNadzieja na odblokowanie unijnej pożyczki
Wybory parlamentarne na Węgrzech przyniosły przełomowy rezultat. Już od wczoraj do nowego premiera spływają liczne gratulacje, ale to reakcja z Rosji przyciąga dziś największą uwagę. Po zwycięstwie opozycyjnej partii TISZA głos zabrał bliski współpracownik Władimira Putina, który w ostrych słowach skomentował sytuację i uderzył w Unię Europejską.TISZA wygrywa wybory i zdobywa większość konstytucyjnąWołodymyr Zełenski reaguje: "miażdżące zwycięstwo”Współpracownik Putina nie wytrzymał. Ostra reakcja po wyborach na Węgrzech
W czasie gdy Ukraina ponownie znalazła się pod zmasowanym ostrzałem, prezydent Wołodymyr Zełenski rozmawiał telefonicznie z papieżem Leonem XIV. Tematem były święta wielkanocne, sytuacja humanitarna oraz pilna potrzeba zakończenia wojny.Rozmowa w cieniu ataków. "Ani jednej godziny spokoju”Papież zapewnia o wsparciu. Mowa o pomocy humanitarnejApel o pokój i zaproszenie do Kijowa
Donald Trump w 15-minutowej rozmowie z MS NOW oraz wywiadzie dla Fox News podważył wiarygodność Wołodymyra Zełenskiego i nazwał NATO „papierowym tygrysem”. Prezydent USA zarzucił Kijowowi brak realnego wsparcia, sugerując, że ukraińskie deklaracje służą jedynie celom wizerunkowym i politycznym.Trump o Zełenskim: „Trudniej się z nim współpracuje niż z Putinem”NATO jako „papierowy tygrys” i dominacja Stanów ZjednoczonychRozbieżności w sprawie zagrożenia nuklearnego i roli dronówJaponia jako wzór lojalności ponad traktatami NATO
Prezydent USA Donald Trump w wywiadzie dla NBC News zakwestionował status lidera Iranu i zapowiedział dalsze uderzenia na wyspę Chark. Amerykański przywódca skrytykował również postawę Wołodymyra Zełenskiego, wskazując na konieczność zawarcia szybkiego porozumienia z Rosją.Całkowite zniszczenie infrastruktury wojskowej na wyspie CharkNiepewny los Modżtaby Chameneiego i wezwanie do kapitulacjiMiędzynarodowa koalicja na rzecz ochrony Cieśniny HormuzKrytyka Zełenskiego i złagodzenie sankcji wobec Rosji
Relacje między Donaldem Trumpem a Wołodymyrem Zełenskim od lat budzą zainteresowanie mediów i opinii publicznej na całym świecie. W wywiadzie dla rozgłośni „France Inter” ukraiński prezydent odniósł się do charakteru kontaktów z prezydentem USA i dokonał dość nietypowego porównania.Trudne relacje Trumpa z ZełenskimPrezydent USA znów zaatakował przywódcę UkrainyZełenski opowiedział o relacji z Trumpem. Padło nietypowe porównanie
Napięcie na linii Kijów-Budapeszt sięga zenitu. Po tym, jak węgierskie służby przejęły ukraiński konwój bankowy z dziesiątkami milionów dolarów, a Viktor Orbán zablokował 90 miliardów euro unijnej pomocy, Wołodymyr Zełenski zagroził przekazaniem adresu węgierskiego premiera ukraińskiemu wojsku. Sytuację oraz polityczne tło tego konfliktu przeanalizował dla nas doktor Bartłomiej Nowak.Przejęcie bankowego konwoju przez Węgry jest działaniem nielegalnym, bezpośrednio podyktowanym wewnętrzną kampanią wyborczą Viktora Orbána i chęcią podniesienia sondażyWołodymyr Zełenski popełnił poważny błąd komunikacyjny, kierując groźby pod adresem premiera państwa członkowskiego Unii Europejskiej, co zmusiło inne kraje do niechcianej obrony BudapesztuMimo emocjonalnej reakcji ukraińskiego prezydenta, racja merytoryczna leży całkowicie po stronie Kijowa
Kolejna wypowiedź prezydenta USA Donald Trump wywołała międzynarodowe poruszenie. Tym razem chodzi o wpis zamieszczony w mediach społecznościowych, w którym odniósł się do sytuacji w Ukrainie i w ostrych słowach skomentował postawę prezydenta Wołodymyra Zełenskiego. Wpis szybko stał się tematem numer jeden w mediach, a jego treść była szeroko komentowana."Nieograniczone zapasy”. Trump rozpętał burzę jednym wpisemTrump atakuje Bidena i kpi z Zełenskiego. Kontrowersyjne porównanieFinał w mocnym tonie. Trump mówi o odbudowie i zwycięstwie
Wołodymyr Zełenski zabrał głos w sprawie rosnących napięć na Bliskim Wschodzie i zagrożeń związanych z atakami rakietowymi oraz dronowymi. W swoim wystąpieniu odniósł się do sytuacji wokół Iranu, podkreślając znaczenie doświadczeń zdobytych przez Ukrainę w warunkach wojny oraz konieczność wzmacniania systemów obronnych w obliczu współczesnych konfliktów.Gwałtowna eskalacja na Bliskim Wschodzie. W tle doświadczenie Ukrainy"Jesteśmy gotowi”. Zełenski z jasną deklaracjąMocne ostrzeżenie z Kijowa. Obrona powietrzna kluczowa dla bezpieczeństwa
W czwartą rocznicę pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę premier Węgier Viktor Orban opublikował wpis w mediach społecznościowych, w którym podkreślił, że jego kraj „od początku opowiada się za pokojem”. Wypowiedź węgierskiego lidera zawierała również krytykę prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego oraz odniesienia do konsekwencji gospodarczych wojny i sporu energetycznego między Budapesztem a Kijowem.Rocznica wojny i stanowczy wpis premiera WęgierMocne zarzuty Orbana pod adresem władz UkrainyOstre słowa premiera i cień wyborów na Węgrzech
Wstrząsające wydarzenia zza naszej wschodniej granicy wciąż odbijają się szerokim echem w całej Europie. Jak podają oficjalne źródła parlamentarne, podczas ostatniej wizyty państwowej w Kijowie padły słowa, które na nowo zdefiniowały relacje między sąsiadami. Reakcja sali na wystąpienie polskiego polityka była bezprecedensowa i pełna emocji.Cztery lata od rozpoczęcia pełnoskalowej inwazjiWizyta Marszałka Sejmu w Radzie Najwyższej„Nie ma wolnej Polski bez wolnej Ukrainy”Gromkie brawa i dyplomatyczny sukces wystąpienia
W czwartą rocznicę rosyjskiej agresji Wołodymyr Zełenski wygłosił przemówienie w Parlamencie Europejskim. Wystąpienie ukraińskiego prezydenta wywołało wyraźną reakcję na sali obrad – w pewnym momencie europosłowie poderwali się z miejsc. Słowa przywódcy Ukrainy ponownie skierowały uwagę Europy na przyszłość wspólnoty i dalsze wsparcie dla Kijowa.Symboliczna data i wezwanie do jedności kontynentuPostulat konkretnej daty wejścia do Unii EuropejskiejWalka z wpływami rosyjskich oligarchów w EuropieReakcja europosłów