Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Sport > Chwalińska podbiła Paryż i zagra w finale. Co za sceny tuż po ostatniej piłce, tak zareagowała Rosjanka
Krzysztof Idziak
Krzysztof Idziak 04.06.2026 19:29

Chwalińska podbiła Paryż i zagra w finale. Co za sceny tuż po ostatniej piłce, tak zareagowała Rosjanka

Chwalińska podbiła Paryż i zagra w finale. Co za sceny tuż po ostatniej piłce, tak zareagowała Rosjanka
Fot. K ALAIN JOCARD/ AFP / East News, JULIEN DE ROSA / AFP / East News

Maja Chwalińska rozegrała dzisiaj na paryskich kortach najważniejszy mecz w swojej dotychczasowej karierze. Reprezentantka Polski zmierzyła się z Dianą Sznajder w zaciętej walce o finał wielkoszlemowego turnieju Roland Garros. Jak relacjonują stacja Eurosport oraz profil TNT Sports, spotkanie to dostarczyło ogromnych emocji i niespodziewanych reakcji.

Maja Chwalińska walczy o finał Roland Garros. Historyczna szansa dla Polki

Dla Mai Chwalińskiej tegoroczny start we French Open jest zaledwie trzecim występem w głównej drabince turnieju wielkoszlemowego. Wcześniej docierała do drugiej rundy Wimbledonu w 2022 roku oraz odpadła w pierwszym meczu Australian Open w 2025 roku. Tym razem w Paryżu musiała przebijać się przez trzystopniowe kwalifikacje.

W turnieju głównym odniosła serię imponujących zwycięstw, eliminując kolejno mistrzynię olimpijską Qinwen Zheng, Belgijkę Elise Mertens, Greczynkę Marię Sakkari, Francuzkę Diane Parry oraz Rosjankę Annę Kalinską. Dzięki tym rezultatom 22-letnia zawodniczka z Dąbrowy Górniczej zapewniła sobie historyczny awans. Po zakończeniu paryskich zmagań po raz pierwszy w karierze znajdzie się w najlepszej setce światowego rankingu WTA, plasując się na 30 pozycji.

Półfinał Roland Garros. Polka walczy o finał

Półfinałowe spotkanie od początku charakteryzowało się niezwykle wyrównaną walką i długimi wymianami. O losach pierwszej partii zadecydował tie-break, w którym reprezentantka Polski wykazała się większą konsekwencją i wygrała ostatecznie 7:6 (7-4). Na początku drugiego seta Chwalińska szybko przełamała serwis przeciwniczki, co pozwoliło jej przejąć kontrolę nad wydarzeniami na korcie.

Diana Sznajder z każdym kolejnym gemem traciła skuteczność, a jej gra opierała się na ryzykownych skrótach i błędach. Jak wynika z nagrań udostępnionych w mediach społecznościowych, narastająca bezradność doprowadziła do wyraźnej frustracji Rosjanki. Po zakończeniu decydującej akcji pokonana zawodniczka zareagowała całkowitym zrezygnowaniem, podczas gdy polska tenisistka z radością celebrowała swój sukces, kierując wzrok w stronę sztabu trenerskiego.

Finałowe starcie z Mirrą Andriejewą

W meczu decydującym o tytule mistrzyni turnieju Roland Garros Maja Chwalińska zagra z Mirrą Andriejewą. Zgodnie z oficjalnymi komunikatami turniejowymi rozstawiona z ósemką rosyjska tenisistka gładko pokonała w swoim półfinale reprezentantkę Ukrainy Martę Kostiuk, kończąc to spotkanie wynikiem 6:1, 6:3

Dla Chwalińskiej, która przed awansem do turnieju głównego musiała przejść trzystopniowe kwalifikacje, jest to najważniejszy występ w całej zawodowej karierze.

Rozdzierające sceny po ostatniej piłce. Rosjanka nie zdołała powstrzymać łez

Tuż po zakończeniu spotkania uwagę kibiców przykuła reakcja Diany Sznajder. Rosjanka przez długie minuty walczyła o spełnienie marzenia o pierwszym wielkoszlemowym finale, dlatego porażka okazała się dla niej niezwykle bolesna. Gdy stało się jasne, że nie zagra o trofeum, emocje całkowicie wzięły górę.

Sznajder po ostatniej piłce położyła się na korcie i zakryła twarz dłońmi. Chwilę później nie była już w stanie ukryć łez. Dla 22-letniej tenisistki był to jeden z najważniejszych meczów w karierze, a świadomość utraconej szansy na występ w finale Roland Garros wywołała ogromne wzruszenie. Obraz zapłakanej Rosjanki szybko obiegł media społecznościowe i stał się jednym z najbardziej poruszających momentów tegorocznego turnieju.

Choć Sznajder opuszcza Paryż bez awansu do finału, jej występ również należy uznać za ogromny sukces. Rosjanka wcześniej sensacyjnie wyeliminowała Arynę Sabalenkę, odnosząc jedno z najważniejszych zwycięstw w karierze. Tym razem musiała jednak uznać wyższość Mai Chwalińskiej, która okazała się lepsza w walce o miejsce w finale. Dla Rosjanki był to koniec pięknej przygody, dla Polki – początek kolejnego rozdziału niezwykłej historii pisanej na paryskiej mączce.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji