Rzecznik prezydenta zabrał głos ws. decyzji Zełenskiego. "Skandaliczna"
Ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski zdecydował o nadaniu jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy nazwy „Bohaterów UPA”. Decyzja została uzasadniona potrzebą „przywrócenia historycznych tradycji narodowego wojska” oraz docenieniem działań żołnierzy w obronie integralności terytorialnej kraju. W Polsce wywołało to zdecydowaną reakcję polityków i przedstawicieli Pałacu Prezydenckiego.
Decyzja Zełenskiego i jej uzasadnienie historyczne
Zgodnie z decyzją prezydenta Ukrainy, jedna z jednostek wojskowych otrzymała nazwę nawiązującą do „Bohaterów UPA”. Jak wskazano w uzasadnieniu, ma to być element odbudowy historycznych tradycji ukraińskich sił zbrojnych oraz podkreślenie roli tej formacji w bieżącej obronie państwa.
Władze w Kijowie wskazują również na zasługi jednostek w działaniach związanych z ochroną suwerenności i niepodległości Ukrainy, co ma stanowić dodatkowe uzasadnienie dla takiej decyzji.

Reakcja strony polskiej. Ostre słowa rzecznika prezydenta
W Polsce decyzja została odebrana bardzo krytycznie, a politycy różnych ugrupowań zaczęli domagać się reakcji Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Szczególnie mocno wypowiedział się rzecznik prezydenta Karola Nawrockiego, Rafał Leśkiewicz, który w rozmowie na antenie RMF FM nie ukrywał swojego sprzeciwu wobec tej decyzji.
– Ta decyzja prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego jest niezrozumiała. To jest decyzja skandaliczna, wymagająca reakcji Ministerstwa Spraw Zagranicznych – powiedział Rafał Leśkiewicz na antenie RMF FM.
W debacie publicznej pojawiły się także głosy opozycji, które sugerują podjęcie działań dyplomatycznych w tej sprawie.
Konfederacja i dyskusja o Orderze Orła Białego
Sprawa wywołała również polityczne konsekwencje w Polsce, gdzie posłowie Konfederacji skierowali wniosek do prezydenta dotyczący odebrania Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Rafał Leśkiewicz odniósł się do tego z ostrożnością, podkreślając, że sytuacja wymaga analizy, a decyzje nie są przesądzone.
– Zobaczymy. Nie tylko prezydent Zełenski spośród prezydentów Ukrainy ma Order Orła Białego. Poprzedni prezydenci, Poroszenko i Juszczenko, również taki order otrzymali. Natomiast ta skandaliczna sytuacja wymaga reakcji – zaznaczył.
W swojej wypowiedzi porównał również nadanie nazwy jednostce do skrajnych przykładów historycznych.
– Nie może być tak, że na Ukrainie gloryfikowani są zbrodniarze. To tak jakby w Niemczech jeden z oddziałów otrzymał naszywki SS. To jest to samo – mówił Leśkiewicz.
Na tle całej dyskusji przypomniano również historyczny kontekst działań Ukraińskiej Powstańczej Armii, która była zbrojnym ramieniem OUN i według historycznych ustaleń odpowiada za zbrodnie na ludności polskiej w latach 1943–1945 na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej.
W Polsce temat ten od lat pozostaje jednym z najbardziej wrażliwych punktów w relacjach historycznych między oboma krajami.
