Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Sport > Maja Chwalińska już na korcie. Niedługo przed wyjściem w sieci ukazały się zaskakujące nagrania
Krzysztof Idziak
Krzysztof Idziak 04.06.2026 18:38

Maja Chwalińska już na korcie. Niedługo przed wyjściem w sieci ukazały się zaskakujące nagrania

Maja Chwalińska już na korcie. Niedługo przed wyjściem w sieci ukazały się zaskakujące nagrania
Fot. Rex Features / East News

Maja Chwalińska rozegrała kluczowy mecz wielkoszlemowy na paryskich kortach. Niedługo przed jej wyjściem na kort w mediach społecznościowych ukazały się archiwalne nagrania z dzieciństwa zawodniczki. Materiały wideo pokazujące wczesne etapy kariery 24-letniej tenisistki wywołały duże poruszenie wśród kibiców.

Przebieg półfinałowego starcia z Dianą Sznajder

W czwartek po godzinie 17:00 Maja Chwalińska zmierzyła się w półfinale French Open z Rosjanką Dianą Sznajder, rozstawioną z numerem 25. Polka, która do turnieju głównego awansowała przez kwalifikacje, osiągnęła w Paryżu swój życiowy sukces. Jej pojedynek na korcie Rolanda Garrosa rozpoczął się tuż po zakończeniu pierwszego półfinału.

Niezależnie od końcowego rezultatu reprezentantka Polski zapewniła sobie debiut w pierwszej setce rankingu WTA i przesunęła się na 30 pozycję na światowej liście. Dla tenisistki z Dąbrowy Górniczej był to dopiero trzeci występ w zasadniczej drabince turnieju wielkoszlemowego.

Droga reprezentantki Polski do najlepszej czwórki turnieju

W Paryżu Chwalińska wygrywała z wyżej notowanymi przeciwniczkami. W pierwszej rundzie pokonała mistrzynię olimpijską Qinwen Zheng 6:4, 6:0, a w kolejnej fazie ograła Elise Mertens w identycznym stosunku gemów. Następnie wyeliminowała Marię Sakkari (1:6, 6:3, 6:2) oraz Diane Parry (6:3, 6:2). W ćwierćfinale 24-latka okazała się lepsza od Rosjanki Anny Kalinskiej, wygrywając 7:6 (7-3), 6:3.

Wyniki te były szczególnie istotne w kontekście jej wcześniejszych startów. W 2022 roku dotarła do drugiej rundy Wimbledonu, natomiast ubiegłoroczne Australian Open zakończyła już na pierwszym meczu. Dobra forma pozwoliła jej tym razem powalczyć o najwyższe cele.

Maja Chwalińska już na korcie. Niedługo przed wyjściem w sieci ukazały się zaskakujące nagrania
Maja Chwalińska | Rex Features / East News

Początki kariery w archiwalnych materiałach

Wielki sukces sportowy sprawił, że w sieci popularność zdobyły archiwalne materiały udostępnione między innymi przez Polsat Sport, TV Zagłębie oraz WP SportoweFakty. Jako 11-latka Chwalińska mówiła: 

„Liczę się, że to może nie wyjść, ale chciałabym w dorosłym życiu mieć coś związanego ze sportem, z tenisem. Jakby się nie udało być tenisistką, no to mogłabym być jakąś trenerką albo komentatorką”.

Na archiwalnych filmach widać małą Maję trenującą tenis w rodzinnej Dąbrowie Górniczej. 

O jej wyjątkowej determinacji opowiadał w wywiadzie ojciec zawodniczki, Tomasz Chwaliński. Przyznał on, że jego córka brała udział w akcji „Talentiada”, do której zgłosiło się aż 50 dzieci. Z tej licznej grupy przy sporcie ostatecznie pozostała tylko ona, co już wtedy świadczyło o jej ogromnym zaangażowaniu i konsekwencji.

Deklaracje młodej zawodniczki o sportowych celach

W opublikowanych filmach Chwalińska już jako dziecko jednoznacznie określała swoje cele. Zapytana o marzenia, odpowiedziała: 

„No to na pewno być pierwsza na liście WTA, wygrać wielkiego szlema i olimpiadę”. 

Z kolei jako 14-latka dodała: 

„Tyle, ile ja z siebie daję, to nie jest po to tylko, żeby zarabiać później pieniądze, tylko po to, żeby spełniać swoje marzenia, bo to jest jednak moje marzenie, żeby wygrać jakiś wielki szlem lub olimpiadę, nie pieniądze”.

Jej talent i podejście dostrzegali również szkoleniowcy. Trener Paweł Kałuża opisywał ją jako osobę, która wyróżnia się radością z wysiłku. Sama zawodniczka podkreślała też, że dużą inspiracją była dla niej gra Rogera Federera, co wpłynęło na jej styl oparty na slajsach.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji