Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Sport > Maja Chwalińska w pierwszym pomeczowym wywiadzie. Emocje wzięły górę
Krzysztof Idziak
Krzysztof Idziak 04.06.2026 20:40

Maja Chwalińska w pierwszym pomeczowym wywiadzie. Emocje wzięły górę

Maja Chwalińska w pierwszym pomeczowym wywiadzie. Emocje wzięły górę
Fot. JULIEN DE ROSA / AFP / East New

Polska tenisistka Maja Chwalińska awansowała do finału wielkoszlemowego turnieju Roland Garros w Paryżu. W pomeczowym wywiadzie dla stacji Eurosport 24-latka nie kryła emocji. Polka przyznała na gorąco, że decydujące starcie kosztowało ją mnóstwo sił.

Wyniki półfinału i droga z kwalifikacji

W czwartkowym półfinale Maja Chwalińska pokonała reprezentantkę Rosji Dianę Sznajder 7:6 (7-4), 6:4. Wyczyn 24-letniej Polki przeszedł do historii. Swoją przygodę w tym turnieju rozpoczęła ona 18 dni wcześniej, jeszcze w fazie kwalifikacyjnej.

Tuż po zakończeniu ostatniej akcji pojedynku zmęczona zawodniczka osunęła się na kort. Następnie przez dłuższy czas ukrywała twarz w ręczniku, a gdy go odsłoniła, w jej oczach widać było łzy. Kamery uwieczniły moment, w którym Polka długo siedziała na ławce, próbując opanować emocje przed obowiązkowymi pomeczowymi wywiadami.

Maja Chwalińska w pierwszym pomeczowym wywiadzie. Emocje wzięły górę
Maja Chwalińska | THOMAS SAMSON / AFP / East News

Wypowiedzi na korcie bezpośrednio po meczu

Podczas oficjalnego wywiadu przeprowadzonego na korcie Chwalińska nie dowierzała w uzyskany rezultat. 

- To jest jak sen. Nie wiem, co się dzieje. Nie wiem, co powiedzieć. Przepraszam. Jestem po prostu bardzo szczęśliwa - wyznała po meczu. 

W trakcie rozmowy reprezentantka Polski wielokrotnie kiwała głową. Pytana o stan fizyczny i mentalny po rozpoczęciu zmagań od kwalifikacji, odparła jednoznacznie: 

- Nie jest świetnie, bo granie przeciwko najlepszym tenisistkom na świecie jest bardzo wymagające, ale taki jest Wielki Szlem. Oczywiście nie zamierzam narzekać.

Analiza przebiegu spotkania na antenie Eurosportu

W późniejszej rozmowie na antenie stacji Eurosport zawodniczka zwróciła uwagę, że ma za sobą niezwykłą batalię. 

- Szczególnie pierwszy set. Szczerze mówiąc, jestem fanką gry Diany, lubię ją oglądać. Myślę, że to był kosmicznie ciężki mecz fizycznie i psychicznie dla mnie i dla niej. Nie wiem, co powiedzieć. Fajne doświadczanie - skomentowała Chwalińska. 

Polka doceniła rywalkę i wskazała, że spotkanie wyeksploatowało obie tenisistki. Starcie ze Sznajder było dla kwalifikantki kolejnym wymagającym etapem trwającego blisko trzy tygodnie tenisowego maratonu w stolicy Francji.

Harmonogram finału i nastawienie przed decydującą grą

Wielki finał zaplanowano na sobotę na godzinę 15:00. Rywalką Polki w decydującym starciu będzie 19-letnia Rosjanka Mirra Andriejewa. Zawodniczka ta w pierwszym meczu półfinałowym pokonała Ukrainkę Martę Kostiuk, kończąc spotkanie wynikiem 6:1, 6:3

Chwalińska, pytana przez dziennikarzy o podejście do ostatniego meczu turnieju, zadeklarowała pełną mobilizację i chęć odniesienia zwycięstwa. 

- Finał? Na pewno będzie stres, będę chciała go wygrać. Na pewno dam z siebie wszystko - podkreśliła polska tenisistka, podsumowując swój awans do decydującej fazy zawodów.

Maja Chwalińska w pierwszym pomeczowym wywiadzie. Emocje wzięły górę
Maja Chwalińska | Rex Features / East News
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji