Maja Chwalińska w pierwszym pomeczowym wywiadzie. Emocje wzięły górę
Polska tenisistka Maja Chwalińska awansowała do finału wielkoszlemowego turnieju Roland Garros w Paryżu. W pomeczowym wywiadzie dla stacji Eurosport 24-latka nie kryła emocji. Polka przyznała na gorąco, że decydujące starcie kosztowało ją mnóstwo sił.
Wyniki półfinału i droga z kwalifikacji
W czwartkowym półfinale Maja Chwalińska pokonała reprezentantkę Rosji Dianę Sznajder 7:6 (7-4), 6:4. Wyczyn 24-letniej Polki przeszedł do historii. Swoją przygodę w tym turnieju rozpoczęła ona 18 dni wcześniej, jeszcze w fazie kwalifikacyjnej.
Tuż po zakończeniu ostatniej akcji pojedynku zmęczona zawodniczka osunęła się na kort. Następnie przez dłuższy czas ukrywała twarz w ręczniku, a gdy go odsłoniła, w jej oczach widać było łzy. Kamery uwieczniły moment, w którym Polka długo siedziała na ławce, próbując opanować emocje przed obowiązkowymi pomeczowymi wywiadami.

Wypowiedzi na korcie bezpośrednio po meczu
Podczas oficjalnego wywiadu przeprowadzonego na korcie Chwalińska nie dowierzała w uzyskany rezultat.
- To jest jak sen. Nie wiem, co się dzieje. Nie wiem, co powiedzieć. Przepraszam. Jestem po prostu bardzo szczęśliwa - wyznała po meczu.
W trakcie rozmowy reprezentantka Polski wielokrotnie kiwała głową. Pytana o stan fizyczny i mentalny po rozpoczęciu zmagań od kwalifikacji, odparła jednoznacznie:
- Nie jest świetnie, bo granie przeciwko najlepszym tenisistkom na świecie jest bardzo wymagające, ale taki jest Wielki Szlem. Oczywiście nie zamierzam narzekać.
Analiza przebiegu spotkania na antenie Eurosportu
W późniejszej rozmowie na antenie stacji Eurosport zawodniczka zwróciła uwagę, że ma za sobą niezwykłą batalię.
- Szczególnie pierwszy set. Szczerze mówiąc, jestem fanką gry Diany, lubię ją oglądać. Myślę, że to był kosmicznie ciężki mecz fizycznie i psychicznie dla mnie i dla niej. Nie wiem, co powiedzieć. Fajne doświadczanie - skomentowała Chwalińska.
Polka doceniła rywalkę i wskazała, że spotkanie wyeksploatowało obie tenisistki. Starcie ze Sznajder było dla kwalifikantki kolejnym wymagającym etapem trwającego blisko trzy tygodnie tenisowego maratonu w stolicy Francji.
Harmonogram finału i nastawienie przed decydującą grą
Wielki finał zaplanowano na sobotę na godzinę 15:00. Rywalką Polki w decydującym starciu będzie 19-letnia Rosjanka Mirra Andriejewa. Zawodniczka ta w pierwszym meczu półfinałowym pokonała Ukrainkę Martę Kostiuk, kończąc spotkanie wynikiem 6:1, 6:3.
Chwalińska, pytana przez dziennikarzy o podejście do ostatniego meczu turnieju, zadeklarowała pełną mobilizację i chęć odniesienia zwycięstwa.
- Finał? Na pewno będzie stres, będę chciała go wygrać. Na pewno dam z siebie wszystko - podkreśliła polska tenisistka, podsumowując swój awans do decydującej fazy zawodów.
