Zełenski upamiętnił Polaków w wyjątkowy sposób. Padły ważne słowa
W trzecią niedzielę maja Wołodymyr Zełenski i pierwsza dama Ołena Zełenska oddali hołd ofiarom represji politycznych na Mohyłach Bykowniańskich pod Kijowem. Złożyli kwiaty przy masowych grobach Ukraińców oraz przy tablicy upamiętniającej 3435 Polaków z tzw. Ukraińskiej Listy Katyńskiej. Uroczystości były częścią państwowych obchodów Dnia Pamięci Ofiar Represji Politycznych w Ukrainie.
Dzień Pamięci Ofiar Represji w Ukrainie i Mohyły Bykowniańskie
Obchody Dnia Pamięci Ofiar Represji Politycznych w Ukrainie mają szczególny charakter i przypadają na trzecią niedzielę maja. To czas, w którym państwo ukraińskie przypomina o ofiarach sowieckiego terroru, w tym o osobach zamordowanych w okresie Wielkiego Terroru przez NKWD. Mohyły Bykowniańskie pod Kijowem są jednym z najważniejszych miejsc związanych z tym tragicznym rozdziałem historii.
W tym miejscu spoczywają dziesiątki tysięcy Ukraińców, którzy padli ofiarą stalinowskich czystek. W przekazach historycznych podkreśla się, że liczba ofiar może sięgać nawet około 150 tysięcy osób w skali całego kraju.
Bykownia stała się więc symbolem masowych represji, ale też miejscem, w którym pamięć o ofiarach jest regularnie przywoływana podczas oficjalnych uroczystości państwowych.

Zełenski i Ołena Zełenska składają hołd ofiarom w Bykowni
W tegorocznych obchodach uczestniczyli Wołodymyr Zełenski i jego żona Ołena Zełenska, którzy złożyli kwiaty zarówno w części upamiętniającej Ukraińców, jak i przy tablicy poświęconej Polakom. W trakcie ceremonii podniesiono flagi Polski i Ukrainy, które ozdobiono żałobnymi wstęgami, co nadało wydarzeniu szczególnie symboliczny charakter.
Prezydent Ukrainy odniósł się również do historycznych i współczesnych doświadczeń przemocy politycznej, zwracając uwagę na konieczność pamięci i sprawiedliwości.
– Historyczne świadectwa rosyjskiego okrucieństwa przypominają nam bezustannie, że zło nie może pozostać bezkarne. W przeciwnym razie represje i nadużycia powrócą ze zdwojoną siłą – przekazał Zełenski w sieci.
W jego wystąpieniu wybrzmiał także wątek współczesnych jeńców i cywilów przetrzymywanych przez Rosję oraz potrzeba ich powrotu do domów.
Polacy z Ukraińskiej Listy Katyńskiej i pamięć o zbrodniach NKWD
Szczególne miejsce w uroczystościach zajęła pamięć o Polakach spoczywających w Bykowni, gdzie pochowanych jest około 3435 ofiar tzw. Ukraińskiej Listy Katyńskiej zamordowanych przez NKWD w 1940 roku. W sąsiedztwie Mohył Bykowniańskich znajduje się Polski Cmentarz Wojenny w Kijowie-Bykowni, utworzony w 2012 roku jako jedno z miejsc upamiętnienia ofiar zbrodni katyńskiej poza granicami Polski.
W trakcie obchodów przypomniano także, że w Bykowni spoczywa co najmniej 30–35 tysięcy Ukraińców zamordowanych w okresie Wielkiego Terroru, a ich historia pozostaje integralną częścią pamięci narodowej Ukrainy. Wspomniano również o wybitnych przedstawicielach ukraińskiej kultury, którzy zginęli w wyniku represji, co dodatkowo podkreśla skalę strat poniesionych przez społeczeństwo.
W swoim przesłaniu Zełenski zaakcentował konieczność pociągnięcia sprawców do odpowiedzialności i potrzebę działania wspólnoty międzynarodowej.
– Konieczne jest również, aby sprawiedliwości stało się zadość, a przestępcy zostali pociągnięci do odpowiedzialności za swoje czyny. Wolny świat ma wystarczająco dużo siły, aby to zapewnić – przekazał prezydent Ukrainy.
Wydarzenia w Bykowni stały się więc nie tylko aktem pamięci, ale też wyraźnym politycznym przesłaniem skierowanym do współczesnego świata.