W środę 7 lipca zmarł Józef Gałeczka. Wielokrotny reprezentant Polski i legendarny piłkarz Zagłębia Sosnowiec odszedł w wieku 82 lat. Zawodnik strzelił prawie sto bramek dla śląskiego klubu. Zaliczył też trafienia w meczach, w których grał z orzełkiem na piersi. Przykre wieści pojawiły się w mediach społecznościowych dzisiaj tj. 8 lipca.Doniesienia o śmierci Józefa Gałeczki potwierdzili działacze Zagłębia Sosnowiec. Na oficjalnym Twitterze śląskiego klubu pojawiła się smutna wiadomość wraz z kondolencjami dla bliskich oraz rodziny zmarłego. Podkreślono, że piłkarz, który odszedł w wieku 82 lat, do końca był związany z drużyną i został jej legendą.Reprezentując herb Zagłębia Sosnowiec, Józef Gałeczka strzelił w ekstraklasie 98 bramek. Chociaż miał zaledwie 166 centymetrów wzrostu, większość trafień zaliczył głową. Niezbyt imponujące warunki fizyczne nie przeszkodziły mu w zrobieniu dużej kariery na krajowej arenie.
Siostra Michaela Pawlik ostrzega przez praktykowaniem jogi, która według zakonnicy prowadzi do wyłączenia myślenia i pobudzenia seksualnego. W sieci pojawił się wykład siostry na ten temat, a internauci nie szczędzili jej krytycznych słów. - Jeżeli ktoś ćwiczy jogę i powtarza nieustannie to samo słowo, hamuje działanie kory mózgowej [...] Wyłączone jest myślenie, pozostaje instynkt - tłumaczy siostra Michaela.
Z Jastrzębia Zdroju napłynęły smutne informacje o śmierci Eugeniusza Wróbla. Hokeista, który nakładał koszulkę z herbem klubu GKS Jastrzębie, od dłuższego czasu zmagał się z ciężką chorobą. Był również trenerem klubowej drużyny młodzieżowej. Uroczystość ostatniego pożegnania sportowca odbędzie się w sobotę 3 lipca.Po długiej i ciężkiej chorobie zmarł Eugeniusz Wróbel. Sportowiec był jednym z najsłynniejszych i najbardziej zasłużonych zawodników klubu GKS Jastrzębie. Hokeista pod wodzą Jerzego Trójcy wywalczył historyczny awans do II ligi. Później pracował wraz z trenerem w sztabie szkoleniowym.Swoją przygodę z klubem z Jastrzębia Zdroju Eugeniusz Wróbel rozpoczął już na początku lat 70. Trafił na okres, gdy drużynę prowadził słynny Jerzy Trójca. Z czasem Wróbel stał się jednym z wiodących zawodników zespołu.
Przed kilkoma dniami mama 9-letniego chłopca opublikowała na Facebooku list, który jej syn napisał do Roberta Lewandowskiego. Polski napastnik postanowił odpisać dziecku za pośrednictwem mediów społecznościowych. Po tym, jak kobieta nagrała i udostępniła reakcję Kubusia na wpis, na rodzinę spadła fala hejtu.List chłopczyka w poniedziałek zrobił furorę w internecie. Wiele osób postanowiło pomóc malcowi w spełnieniu marzenia i udostępniało wpis jego mamy. W końcu wiadomość dotarła do Anny i Roberta Lewandowskich.
Michał Ż. został skazany przez sąd za spowodowanie kolizji podczas jazdy pod wpływem alkoholu. Były reprezentant Polski w piłce nożnej ma zapłacić 20 tys. zł grzywny i ma 3-letni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Obrona złożyła sprzeciw od wyroku.Michał Ż. 22 grudnia 2020 roku przejechał swoim samochodem marki BMW na czerwonym świetle na ulicy Miodowej w Warszawie i uderzył w autobus miejski. Nikomu nic się nie stało. Policja, która pojawiła się na miejscu zdarzenia, ustaliła, że sprawca miał 1,6 promila alkoholu we krwi.Natychmiast zatrzymano mu prawo jazdy, a sprawę skierowany do sądu. Gdy cała sytuacja wyciekła do mediów, były piłkarz wydał w mediach społecznościowych oficjalne oświadczenie, w którym przyznał się do winy i wyraził skruchę.- Wczoraj w nocy wsiadłem za kierownicę samochodu po wypiciu alkoholu i spowodował kolizję, w której szczęśliwie nikt nie ucierpiał. Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla mojego braku odpowiedzialności i wyobraźni. Przepraszam wszystkich za moje zachowanie, szczególnie najbliższych oraz tych, którzy poczuli się zawiedzeni i rozczarowani moją postawą - brzmi początek długiego oświadczenia.Pozostała część artykułu pod materiałem wideo
Niedawno rozeszła się wiadomość o tym, że choć olimpijczyk Alex Pullin zmarł w lipcu 2020 roku, to niedługo na świat przyjdzie jego dziecko. Jego partnerka potwierdziła w mediach społecznościowych, że spodziewa się dziecka. Okazało się, że zaraz po śmierci ukochanego Ellidy Vlug pobrała jego spermę.Partnerka trzykrotnego mistrza świata w snowboardzie, który zmarł w ubiegłym roku, oświadczyła na swoim Instagramie, że w październiku na świat przyjdzie dziecko Alexa Pullina. Fani australijskiego sportowca byli w szoku, ponieważ w przypadku, w którym Ellidy Vlug zaszłaby w ciążę ze swoim ukochanym, ich potomek powinien urodzić się najpóźniej w kwietniu br.Na Instagramie ukochanej Alexa Pullina pojawiła się sesja, na której wyraźnie widać, że Ellidy Vlug rzeczywiście ma ciążowy brzuszek. Kobieta wyjaśniła internautom, jak do tego doszło. Okazało się, że po śmierci partnera natychmiast pobrała jego spermę. Zaszła w ciążę dzięki metodzie in vitro.
Euro 2020 wciąż dostarcza ogromnych emocji kibicom, a wczorajsza wygrana reprezentacji Czech, która 2:0 pokonała Holendrów, zaskoczyła wiele osób. Bohaterem spotkania został bramkarz drużyny naszych południowych sąsiadów, Tomas Vaclik. Niewielu fanów piłki nożnej wie jednak, że sportowiec ma za sobą bardzo trudny czas.Tomas Vaclik zastąpił w bramce swojej reprezentacji legendarnego Petra Cecha, który zakończył karierę sportową w 2017 roku. Jego wczorajsze skuteczne interwencje utwierdziły kibiców, że była to udana zmiana.
Grzegorz Krychowiak od lat święci tryumfy w reprezentacji Polski i szeregach klubu Lokomotiw Moskwa. Pokaźne zarobki pozwalają piłkarzowi na liczne inwestycje. Jedną z najbardziej zjawiskowych jest apartament w Paryżu, który dzieli z Celią Jaunat.Grzegorz Krychowiak jest wielkim fanem dzieł sztuki, mody z pierwszych stron katalogów i wnętrz urządzanych przez najlepszych projektantów. Sportowiec nie szczędzi funduszy na to, by jego otoczenie było pełne przepychu.
Wczoraj wieczorem w sieci pojawiło się zdjęcie listu, który napisał do Roberta Lewandowskiego jego 9-letni kibic. Dzisiaj jeden z najlepszych polskich piłkarzy podziękował chłopcu za wsparcie i ciepłe słowa.List udostępniła na swoim Facebooku mama 9-letniego Kuby, a post szybko zyskał ogromną popularność. Wystarczyła niecała doba, by dotarł do samego adresata, który publicznie podziękował młodemu kibicowi.
Wczorajsza przegrana biało-czerwonych piłkarzy z reprezentacją Szwecji pogrzebała nadzieje Polaków na awans do fazy pucharowej turnieju Euro 2020. Po spotkaniu w Petersburgu kadrowicze od razu wrócili do hotelu w Sopocie, jednak nie położyli się spać. Okazało się, że nasi reprezentanci ostatni dzień aktualnego zgrupowania postanowili spędzić na plaży, gdzie pilnowała ich policja.Spotkanie na Gazprom Arenie w Petersburgu zakończyło się przegraną Polaków, którzy ulegli Szwecji wynikiem 2:3 i tym samym definitywnie odpadli z turnieju, zajmując ostatnie miejsce w swojej grupie.
Euro 2020 był ostatnim wielkim turniejem reprezentacji Polski za kadencji Zbigniewa Bońka. Na konferencji prasowej prezes PZPN podsumował występ polskiej drużyny i powiedział, jaką przyszłość związek szykuje dla selekcjonera Paulo Sousy.O godz. 11:30 rozpoczęła się konferencja Zbigniewa Bońka, na której prezes PZPN musiał zmierzyć się z wieloma trudnymi pytaniami od dziennikarzy. Nie unikał jednak odpowiedzi i powiedział wiele ciekawych dla kibiców słów.O sprawach sportowych Boniek nie chciał jednak dużo mówić, bowiem, jak sam przyznał, do jego zadań należały sprawy organizacyjne. Nie ukrywał jednak, że drużyna zawiodła i wszyscy spodziewali się lepszego rezultatu niż zaledwie 1 punkt zdobyty w 3 meczach.
Reprezentacja Polski przegrała ze Szwecją 2:3, co oznacza, że polska drużyna z dorobkiem zaledwie 1 punkta zajęła ostatnie miejsce w grupie i odpadła z Euro 2020. Wojciech Szczęsny, bramkarz reprezentacji, zdradził, co działo się w szatni po meczu. Nastroje nie należały do najlepszych.Mimo porażki w pierwszym meczu ze Słowacją, Polacy po remisie z Hiszpanią wciąż mieli szanse na awans do kolejnej rundy Euro 2020. Warunkiem była wygrana ze Szwecją, która w pierwszych dwóch meczach zdobyła 4 punkty.
Robert i Anna Lewandowscy świętowali wczoraj 8. rocznicę ślubu. Choć z powodu Euro 2020 polski piłkarz przebywa z dala od żony, nie zapomniał o prezencie dla niej. Ukochana sportowca pochwaliła się w sieci imponującym bukietem czerwonych róż.Podczas gdy Robert Lewandowski był na zgrupowaniu wraz z polską kadrą i walczył o awans biało-czerwonych do fazy pucharowej turnieju Euro 2020, Anna Lewandowska przebywała z córkami na odległej Majorce. Swoją kolejną rocznicę ślubu para świętowała więc osobno.
W ostatnim meczu fazy grupowej mistrzostw Europy 2020 reprezentacja Polski zmierzyła się ze Szwedami. Stawką był awans do 1/8 finału. Niestety, tym razem piłkarzom nie udało się wywalczyć oczekiwanego przez fanów zwycięstwa. Mecz zakończył się wynikiem 3:2.Niestety, piłkarzom reprezentacji Polski pech towarzyszył już od pierwszej minuty spotkania. Fatalne błędy obrony sprawiły, że Emil Forsberg zdobył bramkę dla drużyny Szwedów. Piłkarze mieli duży problem z wyjściem z własnej połowy.
Celia Jaunat jest jedną z najpopularniejszych żon piłkarzy reprezentacji Polski. Wraz z Grzegorzem Krychowiakiem od wielu lat tworzą udane małżeństwo. Choć modelka wspiera sportowca w zmaganiach na Euro 2020, otwarcie przyznaje, że nie interesuje jej piłka nożna. To wyznanie nie spodobało się wielu internautom.Celia Jaunat i Grzegorz Krychowiak są parą od dekady. Para poznała się w sklepie z wyposażeniem łazienkowym. Modelka miała wówczas dziewiętnaście lat i była asystentką menadżera placówki. Początkowo nie wiedziała, czym zajmuje się jej wybranek.
Zarząd klubu złożył wyrazy współczucia najbliższym zmarłego piłkarza. Pojawiły się również piękne słowa o tym, że w klubie nigdy nie zostanie zapomniany.Smutną wiadomość przekazał obecny klub młodego gracza. Franciszek Pazdan zmarł nieoczekiwanie w niedzielny poranek pozostawiając po sobie pogrążoną w żalu rodzinę, przyjaciół i kolegów z klubu.- Z ogromnym bólem serca przekazujemy bardzo smutna informację o śmierci naszego zawodnika, kolegi i przyjaciela Franciszka Pazdana... Nie umiemy znaleźć właściwych słów aby opisać co teraz czujemy... - czytamy na Facebooku klubu TS Noverra Głogów Małopolski.Dotarła do nas bardzo smutna wiadomość o śmierci młodego piłkarza. W wieku zaledwie 23 lat zmarł Franciszek Pazdan, zawodnik występujący w drużynie TS Noverra Głogów Małopolski.
Do niecodziennych scen doszło podczas meczu fazy grupowej Euro 2020 między Finlandią a Belgią. W doliczonym czasie gry na boisko wbiegła dosyć oszczędnie ubrana kobieta, która na klatce piersiowej miała umieszczoną reklamę kryptowaluty.Kibice mieli okazję zobaczyć bardzo pewne zwycięstwo Belgów nad Finami, czym ci pierwsi przypieczętowali pewny awans do 1/8 finału. Kiedy wydawało się, że już nic nie zaskoczy telewidzów, doszło do niecodziennych scen.W doliczonym czasie gry kompletnie zawiodła stadionowa ochrona, która dopuściła do tego, by na murawę wdarła się młoda kobieta. Jaki miała w tym cel? Ano taki, że na klatce piersiowej dzierżyła reklamę jednej z kryptowalut.Euro 2020 pitch invader advertises cryptocurrency in skimpy outfit during Belgium’s clash with Finland... - The Sun https://t.co/v0gyiS1trs #BelgiumFinland pic.twitter.com/WcRmaDTRZW— SPORTARUCE™ (@sportaruce) June 22, 2021 Ochroniarze podjęli w końcu spóźnioną interwencję. Kiedy podbiegli do sprawczyni całego zamieszania, narzucili na nią koc, aby zakryć niechcianą reklamę. Kobieta została przez nich odprowadzona za linię boczną.Pozostała część artykułu pod materiałem wideoOkazało się, że nie był to jedyny tego typu wybryk wczorajszego dnia. Podobne zajście miało miejsce podczas meczu Dania - Rosja, kiedy na boisko nagle wbiegł jeden z rosyjskich kibiców. Wszystko wskazuje na to, że w jego przypadku był to czysty kibicowski wybryk.
Krzysztof Lewandowski, tata Roberta, zmarł, gdy jego syn miał zaledwie 16 lat i dopiero zaczynał poważną piłkarską karierę. Na jaw wyszły nowe informacje o tacie najlepszego polskiego piłkarza, który miał wielki wpływ na życie i dalsze losy kapitana polskiej reprezentacji.Robert Lewandowski jako nastolatek przeżył ogromny rodzinny dramat. Jego ojciec, Krzysztof, chorował na nowotwór, zmarł jednak z powodu wylewu. Miał wtedy 49 lat, a jego 16-letni wówczas syn dopiero stawiał pierwsze kroki w piłce nożnej, grając w IV-ligowej drużynie Delta Warszawa. Nie zdążył nawet zadebiutować w seniorskiej drużynie.
Jakub Kwiatkowski, team menadżer reprezentacji Polski, przekazał niepokojące wiadomości na temat stanu zdrowia Jana Bednarka. Podczas meczu z Hiszpanią piłkarzowi odnowił się uraz mięśniowy. Kontuzja dokuczała mu już podczas spotkania ze Słowakami.Jan Bednarek przed meczem ze Słowacją musiał zrezygnować z ćwiczeń z drużyną. W poniedziałek 19 czerwca kibice mogli jednak zobaczyć go podczas spotkania z Hiszpanami. W 85. minucie rozgrywek sportowiec opuścił boisko.
Anna Lewandowska wywołała niemałe poruszenie, udzielając hiszpańskiej telewizji krótkiego wywiadu przed meczem reprezentacji Polski z Hiszpanami. Żona uwielbianego napastnika zasugerowała, że jej mąż może rozważać zmianę drogi kariery.Od kilku miesięcy w mediach regularnie pojawiają się doniesienia, jakoby Robert Lewandowski rozważał transfer do hiszpańskiej ligi. Dziennikarze sportowi są przekonani, że piłkarz znalazł się na celowniku Realu Madryt.
Kamil Glik był jednym z filarów polskiej drużyny podczas zremisowanego 1:1 meczu z Hiszpanią na Euro 2020. Po meczu w mediach społecznościowych pokazał jednak wiadomość, jaką dostał od jednego z internautów. Padły w niej bezpośrednie groźby w stronę jego i jego rodziny.Polska w drugim meczu fazy grupowej zremisowała z Hiszpanią, co pozwoliło jej zostać w turnieju. Teraz mecz ze Szwecją, który odbędzie się w środę 23 czerwca, będzie decydował o tym, czy Polacy awansują do dalszej rundy turnieju.
Nie cichną echa po wczorajszym remisie Polski z Hiszpanią. Reprezentacja Paulo Sousy wywiozła z Sevilli cenny bramkowy remis, który przedłużył szanse na awans do kolejnej rudny Euro 2020. Jedną z osób, które pokusiły się o komentarz po spotkaniu jest Marina Łuczenko-Szczęsna.Po drugim meczu grupowym na Euro 2020 wśród kibiców ponownie zapanował wielki optymizm. Wielka fala krytyki, która spłynęła na reprezentantów Polski po spotkaniu ze Słowacją została przekuta w wiarę, że awans do 1/16 stoi przed nami otworem.
W 55. minucie meczu Hiszpania - Polska na murawie pojawił się Kacper Kozłowski, który zmienił Mateusza Klicha. Tym samym niespełna 18-letni Polak został najmłodszym piłkarzem w historii mistrzostw Europy.Rekord najmłodszego gracza, który wybiegł na boisko podczas Euro, należał od 9 lat do Jetro Willemsa. Holender zagrał w swojej kadrze na Euro 2012 mając dokładnie 18 lat i 71 dni.
Polska zremisowała z Hiszpanią 1:1 w drugim meczu fazy grupowej Euro 2020 i tym samym zachowała swoje szanse na awans do 1/16 finału turnieju. Jedynego gola zdobył Robert Lewandowski, który po meczu wypowiedział kilka ważnych i zaskakujących zdań.Polacy po porażce w pierwszym meczu ze Słowacją mieli nóż na gardle, a Hiszpania była zdecydowanym faworytem spotkania. I chociaż to rywale polskiej reprezentacji objęli prowadzenie w 26. minucie spotkania, to jednak w 54. minucie Robert Lewandowski strzałem głową pokonał bramkarza rywali i ostatecznie zapewnił drużynie niezwykle cenny remis.Po meczu kapitan reprezentacji Polski przyznał, że czuje niedosyt, bowiem to spotkanie Polacy mogli nawet wygrać. W ten sam sposób wypowiadał się po meczu Wojciech Szczęsny, który popisał się kilkoma obronami, dzięki którym udało się dowieźć remis do ostatniej minuty.- Niedosyt może być. Gdybyśmy wszystko idealnie zrobili, to moglibyśmy wygrać ten mecz. Dzisiaj uwierzyliśmy w to, że determinacją możemy dużo zdziałać - powiedział Lewandowski.Pozostała część artykułu pod materiałem wideoDla wielu kibiców mogą to być zaskakujące słowa, bowiem prawda jest taka, że już remis był prawdziwym cudem. Hiszpanie mieli o wiele więcej okazji, a dwie minuty po strzeleniu przez Lewandowskiego wyrównującej bramki mieli nawet rzut karny.Tylko niebywałe szczęście sprawiło, że Gerard Moreno pomylił się i trafił w słupek, a dobitkę w idealnej sytuacji zmarnował strzelec pierwszego gola, Alvaro Morata. Po tym zmarnowanym karnym Polacy w zasadzie nie mieli już żadnej okazji, by powiększyć dorobek bramkowy, a Hiszpanie wielokrotnie stwarzali groźne sytuacje.W środę 23 czerwca Polacy zagrają kolejny mecz o wszystko. Awans z grupy zapewni jedynie wygrana ze Szwecją, która na pewno będzie trudnym przeciwnikiem.- Dla nas najważniejsze jest trzecie spotkanie. Nie będziemy w nim faworytami, ale musimy wyjść do niego tak samo zmobilizowani, jak w tym meczu z Hiszpanią. Musimy pozostać na ziemi. Mamy jeden punkt i ze Szwecją nie będzie łatwo. Może zabraknie nam umiejętności, ale nie zabraknie determinacji i ducha zespołu, którego dało się tutaj wyczuć - przyznał Lewandowski po meczu.Pozostaje wierzyć, że Polska w ostatnim spotkaniu zagra faktycznie z podobnym zaangażowaniem, którego nie można było jej odmówić w tym meczu. Piłkarze walczyli od pierwszej do ostatniej minuty i wyrwali remis z rąk zdecydowanych faworytów. Czy ze Szwecją uda im się osiągnąć jeszcze lepszy wynik i wyjść z grupy?Artykuły polecane przez redakcję Goniec.pl:Wałbrzych: nie żyje 50-latka, wypadła lub wyskoczyła z okna szpitala. Trwa śledztwo prokuraturyZrobili z kościoła sklep spożywczy. Rzecz dzieje się w polskiej wsiKrawczyk Junior pokazał ukochaną. Katarzyna skomentowała słowa jego macochyJeżeli chcesz się podzielić informacjami ze swojego regionu, koniecznie napisz do nas na adres [email protected]Źródło: RadioZet
W sobotę 19 czerwca Polacy - po porażce ze Słowakami - zmierzyli się z reprezentacją Hiszpanii. Wynik spotkania usatysfakcjonował fanów. Polacy zremisowali z przeciwnikami. Spotkanie zakończyło się wynikiem 1:1.Hiszpanie zdobyli pierwszą bramkę w 26 minucie meczu. Gerard Moreno zagrał piłkę w pole karne, a Álvaro Morata skierował ją wprost do bramki Polaków. Kilka minut po straconym golu Mateusz Klich otrzymał żółtą kartkę za faul na Pedrim. Pierwsza połowa skończyła się rzutem rożnym dla Hiszpanów.
Wiele ostrych starć mogli zobaczyć sympatycy mieszanych sztuk walki podczas gali MMA VIP 2. W jednym z pojedynków Rysiek "Szczena" Dąbrowski zmierzył się z Psychotropem. Walka byłego uczestnika programu "Chłopaki do wzięcia" zakończyła się poważną kontuzją jego oponenta.Rysiek "Szczena" Dąbrowski zdecydował się spróbować swoich sił w oktagonie. Chociaż wcześniej z uprawianiem jakiegokolwiek sportu nie miał nic wspólnego, a internauci podeszli dosyć prześmiewczo do jego zapędów, to swoją walkę potraktował bardzo poważnie.
Christian Eriksen, który przeszedł atak serca podczas meczu z Finlandią, wyszedł ze szpitala Rigshospitalet i odwiedził kolegów z reprezentacji. Operacja wszczepienia rozrusznika przebiegła pomyślnie. Sportowiec wraca do zdrowia.Dramat Christiana Eriksena sprawił, że wszyscy fani sportowych emocji zamarli. W 43. minucie meczu z Finlandią zaledwie 29-letni zawodnik upadł na murawę i stracił przytomność. Otoczony przyjaciółmi z drużyny, był reanimowany przed kilka minut.
28-letni kaskader Alex Harvill zginął w tragicznym wypadku, do którego doszło w czwartek 17 czerwca podczas podczas próby bicia światowego rekordu w skoku na motocyklu. Sportowiec z ogromną siłą uderzył w pagórek, na którym miał wylądować. Zdarzenie zostało zarejestrowane przez kamery.Alex Harvill był uczestnikiem wydarzenia Moses Lake Airshow w Waszyngtonie. Śmiertelny wypadek wydarzył się w czasie pierwszego skoku na odległość około 45 metrów. Tragedia została nagrana przez widzów.