Mężczyzna zab*ł rodziców i psa, akcja kontrterrorystów. Sąsiedzi ujawnili szokujące informacje
W jednym z domów na warszawskim Targówku doszło do makabrycznej zbrodni: w środę rano w domu znaleziono ciała dwojga dorosłych i martwego psa. Trwają działania policyjne, w tym negocjatorów i kontrterrorystów, a okoliczni mieszkańcy ujawniają przerażające relacje o spokojnej rodzinie i dramatycznych momentach akcji służb. Sąsiedzi podejrzewają, że sprawcą mógł być syn zamordowanego małżeństwa.
- Tragiczne odkrycie na Targówku. Ciała rodziców i martwy pies
- Sąsiedzi o rodzinie: „To była spokojna rodzina"
- Działania służb i podejrzenia sąsiadów
Tragiczne odkrycie na Targówku. Ciała rodziców i martwy pies
W środę rano służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o podejrzeniu tragedii w domu jednorodzinnym przy jednej z ulic Targówka w Warszawie. Po przybyciu na miejsce policjanci oraz służby porządkowe potwierdziły makabryczne doniesienia: w środku znaleziono ciała kobiety i mężczyzny. Obok zmarłych leżał również martwy pies. Według portalu „Fakt”, obecny w domu mężczyzna, który może mieć związek z tragedią, zabarykadował się w pomieszczeniu. Na miejscu pojawili się negocjatorzy policyjni, a także jednostki kontrterrorystyczne, które prowadziły działania mające na celu zatrzymanie podejrzanego. Po intensywnej akcji funkcjonariusze weszli do budynku, obezwładnili mężczyznę i zatrzymali go.
Sąsiedzi o rodzinie: „To była spokojna rodzina"
Okoliczni mieszkańcy, którzy znali zamordowaną parę, w rozmowach dla Wirtualnej Polski opisują ich jako ludzi spokojnych i życzliwych.
To była spokojna rodzina, na co dzień nie było słychać żadnych kłótni.
-mówiła dla WP jedna z sąsiadek
Kobieta dodała, że zmarła kobieta prowadziła kiedyś mały sklep w okolicy i uchodziła za życzliwą osobę, choć nie utrzymywała bliskich kontaktów z sąsiadami. Mężczyzna również był postrzegany przez mieszkańców jako człowiek spokojny.
Ja ich znałam. Często przechodziłam tędy i pytałam o psy. Miłe, starsze małżeństwo. Nie mogę uwierzyć, że ich nie ma.
-przekazała inna sąsiadka
Działania służb i podejrzenia sąsiadów
Zgłoszenie o tragedii dotarło do służb przed godziną 9.00 rano, kiedy ratownicy oraz policjanci zostali wezwani pod wskazany adres. Po potwierdzeniu obecności ciał dwojga dorosłych, w jednym z pomieszczeń funkcjonariusze zauważyli mężczyznę, który mógł mieć związek ze sprawą. Służby natychmiast rozpoczynały negocjacje, które niestety nie przyniosły efektu. Wobec braku kontaktu i zagrożenia dalszego rozwoju wydarzeń, podjęto decyzję o wejściu do budynku przez policyjnych kontrterrorystów. Jak podała Komenda Stołeczna Policji, mężczyzna został zatrzymany bez obrażeń dla służb. Sąsiedzi podejrzewają, że odpowiedzialny za zbrodnie może być syn małżeństwa, który jakiś czas temu przeprowadził się do ich domu. Śledztwo w tej sprawie jest w toku; prokuratura i policja nie ujawniają na razie kolejnych szczegółów śledztwa oraz motywów sprawcy.