Alert dla Polski. Chińska rakieta spada z orbity. Jest pilny komunikat
Europejskie systemy monitorowania przestrzeni kosmicznej alarmują o możliwej niekontrolowanej deorbitacji drugiego stopnia chińskiej rakiety Zhuque-3. Choć ryzyko dla ludzi jest minimalne, trasa przelotu obejmuje Polskę i inne kraje Europy. Sytuacja wzbudza zainteresowanie zarówno ekspertów, jak i mediów śledzących wydarzenia w kosmosie.
- Chińska rakieta Zhuque-3 na niskiej orbicie nad Europą
- Przewidywana deorbitacja i trasa przelotu rakiety
- Minimalne ryzyko dla mieszkańców i bezpieczeństwo
Chińska rakieta Zhuque-3 na niskiej orbicie nad Europą
Drugi stopień rakiety Zhuque-3, oznaczony jako ZQ-3 R/B, znalazł się na wyjątkowo niskiej orbicie okołoziemskiej. Jego perygeum, czyli najniższy punkt orbity względem powierzchni Ziemi, wynosi zaledwie 125 kilometrów, co stawia go w kategorii obiektów zagrożonych szybkim wejściem w atmosferę.
Rakieta została wystrzelona 3 grudnia 2025 roku z kosmodromu Jiuquan przez chińską prywatną firmę LandSpace. Był to testowy lot konstrukcji wielokrotnego użytku, w ramach którego sprawdzano różne elementy technologii, w tym procedury kontrolowanego lądowania. Niestety, próba lądowania nie powiodła się i drugi stopień pozostał na orbicie, choć znacznie niżej niż zakładano.
Obecnie europejskie systemy monitorowania przestrzeni kosmicznej śledzą dalsze losy ZQ-3 R/B. Niska orbita sprawia, że w najbliższych dniach może dojść do niekontrolowanego wejścia w atmosferę. Sytuacja przypomina inne przypadki obiektów kosmicznych, które po nieudanych misjach lub testach rakiet wielokrotnego użytku wracały na Ziemię w sposób nieprzewidywalny, choć większość fragmentów ulega spaleniu w atmosferze.
Przewidywana deorbitacja i trasa przelotu rakiety
Według prognoz Europejskiego Systemu Nadzoru i Śledzenia Kosmosu (EU SST), okno możliwej deorbitacji rakiety rozciąga się od 29 do 31 stycznia. Najbardziej prawdopodobny moment jej wejścia w atmosferę przypada na piątek, 30 stycznia, około godziny 10:57 czasu lokalnego. Należy jednak pamiętać, że margines błędu prognoz wynosi aż 14 godzin, co oznacza, że dokładny czas przelotu może przesunąć się zarówno na wcześniejsze, jak i późniejsze godziny.
Trasa przelotu rakiety obejmuje znaczną część Europy. Obszar potencjalnego widocznego przelotu obejmuje między innymi Polskę, Wyspy Brytyjskie, Danię, południową część Skandynawii oraz rejon Morza Bałtyckiego. Choć większość fragmentów rakiety powinna spłonąć w atmosferze, jej obecność może być zauważalna z powierzchni, zwłaszcza w warunkach dobrej pogody.
Polska Agencja Kosmiczna (POLSA) uważnie śledzi rozwój sytuacji, monitorując kolejne prognozy lotu rakiety i potencjalne zmiany w trajektorii. Dzięki współpracy międzynarodowych instytucji zajmujących się bezpieczeństwem kosmicznym możliwe jest bieżące aktualizowanie informacji, co pozwala odpowiednio przygotować się na ewentualne obserwacje przelotu.
Minimalne ryzyko dla mieszkańców i bezpieczeństwo
Eksperci przestrzegają przed nadmiernym niepokojem związanym z przelotami rakiet nad terenami zamieszkanymi. Choć wizja spadających szczątków może wydawać się groźna, w praktyce ryzyko, że fragment rakiety uderzy w osiedle lub miejsce, gdzie przebywają ludzie, jest niezwykle niskie. Większość elementów rakiet ulega całkowitemu spaleniu w atmosferze jeszcze zanim dotrą do powierzchni Ziemi.
Te fragmenty, które przetrwają wejście w atmosferę, zazwyczaj spadają na oceany lub na obszary trudno dostępne, gdzie ich obecność nie stanowi zagrożenia dla ludzi. Przykładem mogą być wydarzenia z ubiegłego roku, gdy fragmenty rakiety Falcon 9 spadły na Ziemię. Pomimo szerokiego nagłośnienia w mediach, eksperci podkreślają, że zagrożenie dla życia i zdrowia ludzi było praktycznie zerowe.