Ledwo dostał azyl na Węgrzech, a sąd zajął się sprawą majątku Zbigniewa Ziobry. Jest decyzja, przymusowa
Sprawa, która przez wiele tygodni utknęła na formalnych przeszkodach, doczekała się przełomu. Po serii odrzuconych wniosków sądowych zapadła decyzja, która realnie dotyka majątku jednego z najbardziej rozpoznawalnych polityków ostatnich lat. Kulisy tej decyzji pokazują, jak skomplikowana i wieloetapowa była droga do jej podjęcia.
- Zabezpieczenie majątku Zbigniewa Ziobry po miesiącach starań prokuratury
- Hipoteka przymusowa na nieruchomościach byłego ministra sprawiedliwości
- Błędy formalne blokowały wcześniejsze decyzje sądu
- Dlaczego nie można było zabezpieczyć kilku nieruchomości jedną hipoteką?
Zabezpieczenie majątku Zbigniewa Ziobry po miesiącach starań prokuratury
Postępowanie dotyczące zabezpieczenia majątku Zbigniewa Ziobry trwało niemal trzy miesiące i od początku nie przebiegało bez problemów. Prokuratura Krajowa kilkukrotnie składała wniosek o zastosowanie zabezpieczenia majątkowego na nieruchomości należącej do byłego ministra sprawiedliwości, jednak każda z pierwszych prób kończyła się niepowodzeniem. Sąd Rejonowy w Rawie Mazowieckiej dwukrotnie odrzucał dokumenty, wskazując na istotne braki formalne.
Pierwszy wniosek, złożony 12 listopada, został oddalony 24 listopada. Kolejna próba zakończyła się podobnie 9 grudnia 2025 roku, gdy referendarz w Wydziale Ksiąg Wieczystych tego samego sądu ponownie odmówił uwzględnienia żądania prokuratury. Mimo to śledczy nie zrezygnowali i w pierwszej połowie stycznia po raz trzeci ponowili wniosek o zabezpieczenie majątku.

Hipoteka przymusowa na nieruchomościach byłego ministra sprawiedliwości
Dopiero trzecie podejście przyniosło oczekiwany rezultat. Jak ustalił dziennikarz RMF FM Tomasz Skory, po niemal trzech miesiącach od pierwszego wniosku doszło do zabezpieczenia majątku Zbigniewa Ziobry. Sąd Rejonowy w Rawie Mazowieckiej zdecydował o obciążeniu należących do niego nieruchomości hipoteką przymusową.
Zabezpieczenie ma bezpośredni związek z prowadzonym śledztwem. Prokuratura wnioskowała o ustanowienie hipoteki do kwoty 143,164 mln zł. Taka suma wynika z ustaleń śledczych, według których właśnie tyle mógł wynieść koszt przestępstw zarzucanych byłemu ministrowi sprawiedliwości. Zabezpieczenie miało chronić interes Skarbu Państwa na wypadek orzeczenia wobec Zbigniewa Ziobry kar majątkowych lub obowiązku naprawienia szkody.
Błędy formalne blokowały wcześniejsze decyzje sądu
Kluczową przeszkodą w poprzednich etapach postępowania były błędy formalne we wnioskach Prokuratury Krajowej. Referendarz sądowy, uzasadniając grudniową odmowę, wskazał m.in. na brak opisu samej wierzytelności, która miała stanowić podstawę wpisu hipoteki. Jak podkreślono w uzasadnieniu, fakt, że chodzi o obowiązek naprawienia szkody, można było jedynie „domniemywać” z treści postanowienia prokuratury.
Dodatkowo wniosek nie precyzował jednoznacznie, kto jest wierzycielem hipotecznym. Referendarz zaznaczył, że sąd wieczystoksięgowy nie ma prawa samodzielnie ustalać wierzyciela ani poprawiać dokumentów, które stanowią podstawę wpisu do księgi wieczystej. Te braki formalne skutecznie blokowały możliwość zastosowania zabezpieczenia.
Dlaczego nie można było zabezpieczyć kilku nieruchomości jedną hipoteką?
Istotnym argumentem przeciwko uwzględnieniu wcześniejszych wniosków była również kwestia liczby nieruchomości objętych zabezpieczeniem. Do księgi wieczystej innej nieruchomości Zbigniewa Ziobry również trafił wniosek dotyczący zabezpieczenia tej samej kwoty i opartej na tym samym tytule zabezpieczenia.
Tymczasem, zgodnie z obowiązującymi przepisami, obciążenie hipoteką przymusową więcej niż jednej nieruchomości należącej do tego samego dłużnika wymaga podziału zabezpieczenia na tzw. hipoteki cząstkowe. Każda z nich powinna obejmować część wierzytelności, tak aby łącznie pokrywały całość zabezpieczanej kwoty. Brak takiego podziału był kolejnym powodem, dla którego wcześniejsze wnioski prokuratury nie mogły zostać uwzględnione.
