Podlaska policja poinformowała, że we wtorek 7 grudnia znaleziono zwłoki migranta. Obok leżał plecak i nigeryjski paszport. Trwa ustalanie tożsamości zmarłego.To już kolejne niepokojące doniesienia z granicy. Zaledwie kilka dni temu w szpitalu w Hajnówce zmarła Kurdyjka, którą Straż Graniczna odnalazła przy granicy z Białorusią w połowie listopada.
W Gościeradzu w województwie kujawsko-pomorskim doszło do śmiertelnego wypadku. Zginęła jedna osoba. Ciężarówka zderzyła się z samochodem dostawczym. Droga krajowa nr 25 jest zablokowana w powiecie bydgoskim.Do wypadku doszło we wtorek 7 grudnia, około godziny 3:45 w Gościeradzu, na drodze krajowej 25 pomiędzy Koronowem a Bydgoszczą. Droga jest zablokowana, służby wyznaczyły objazd. Utrudnienia mogą potrwać kilka godzin.
Joanna Opozda w sierpniu 2021 roku poślubiła Antka Królikowskiego. Obecnie małżeństwo oczekuje na przyjście na świat swojego pierwszego dziecka. Radosnemu oczekiwaniu towarzyszy jednak dużo stresu. Aktorka podzieliła się z fanami przerażającymi skanami wiadomości, które otrzymuje od internetowych hejterów. Oburzona gwiazda postanowiła nie odpuszczać i zgłosiła sprawę na policję.Aktorka już nie raz publicznie przekonywała niedowiarków, że ślub z Antkiem Królikowskim wzięła z miłości, a nie dlatego, że spodziewała się dziecka. Joanna Opozda była bardzo zasmucona podobnymi oskarżeniami i jakiś czas temu zamieściła w tej sprawie emocjonujący wpis na swoim Instagramie.- Wzięliśmy ślub z miłości, a nie z przymusu. [...] Raz na zawsze odcinam się od plotek, jakoby nasze małżeństwo było spowodowane ciążą - podkreśliła stanowczo aktorka.Joanna Opozda pokazała przerażającą wiadomość od hejterkiOkazuje się jednak, że nie wszyscy dali wiarę tym zapewnieniom, a gwiazda wciąż dostawała nienawistne komentarze i wiadomości, których autorzy w niewybredny sposób kwestionowali oraz oceniali jej wybory życiowe. W końcu jednak aktorka straciła cierpliwość i postanowiła stanowczo zareagować.Pozostała część artykułu pod materiałem wideoŻona Antka Królikowskiego pokazała fanom skan wiadomości od jednej z internautek, która zarzuca jej, że kłamała i stanęła na ślubnym kobiercu, będąc już w ciąży. Hejterka nie szczędziła przykrych słów, a w swojej wiadomości życzyła ciężarnej gwieździe m.in. urodzenia dziecka z niepełnosprawnością umysłową. www.instagram.com/stories/asiaopozda
Tragiczne zdarzenie na osiedlu Widok w Skierniewicach. Agresywny 38-latek najpierw atakował przypadkowych przechodniów, a następnie stracił przytomność. Mimo iż pierwszej pomocy udzielił mu ratownik medyczny, mężczyzna zmarł na miejscu. Tragiczne wydarzenia miały miejsce tuż obok kościoła.Tragedia wydarzyła się w piątek 3 grudnia około godziny 19. Komenda policji w Skierniewicach odebrała zgłoszenie o mężczyźnie, który jest agresywny i wyposażony w pałkę błąka się w okolicy kościoła. 38-latek miał także uderzyć stojącą na przystanku przed marketem budowlanym kobietę.
Już w styczniu w życie wejdzie nowe prawo, zgodnie z którym kierowcy łamiący przepisy drogowe zapłacą surowsze mandaty, a także wyższą składkę OC. Policja szykuje także prawdziwy bat na pijanych za kółkiem. To przełomowy moment, bo Sejm po raz pierwszy od 26 lat zmienił stawki mandatów. Parlamentarzyści chcą w ten sposób zmniejszyć liczbę tragicznych wypadków na Polskich drogach.W czwartkowym bloku głosowań obok m.in. ustawy zaostrzajacej prawo aborcyjne, znalazły się także senackie poprawki do ustawy o wysokości mandatów. Sejm odrzucił je i wysłał projekt do podpisu Andrzejowi Dudzie.Warto przy tym zauważyć, że aż 390 posłów zagłosowało za wprowadzaniem nowego taryfikatora, a poparły go jednocześnie wszystkie największe partie w Sejmie.Pozostała część artykułu pod materiałem wideo
W środę wieczorem na trasie S8 doszło do wypadku, w którym brał udział wiceminister zdrowia Waldemar Kraska. Rządowa limuzyna zderzyła się z samochodem ciężarowym. Informacja o zdarzeniu została potwierdzona przez rzecznika Ministerstwa Zdrowia.
Zakończył się proces w sprawie tak zwanej zbrodni miłoszyckiej. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu wydał dziś wyroki. Utrzymano karę 25 lat pozbawienia wolności dla Ireneusza M. W przypadku Norberta B. została ona obniżona do 15 lat.Ostatnie dni procesu apelacyjnego przebiegły bez obecności dziennikarzy. Decyzja o zakazie wstępu dla mediów została podjęta w ostatniej chwili. Prezes Bogusław Tocicki argumentował ją trudną sytuacją epidemiologiczną w kraju. Dziennikarz RMF24 Paweł Pyclik dotarł jednak do informacji na temat wyroków.
Policjant postrzelił się śmiertelnie na terenie jednostki prewencji Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi. Prokuratura już rozpoczęła śledztwo i zabezpieczyła nagrania z monitoringu. Ofiarą jest 59-letni mundurowy z ponad 30-letnim doświadczeniem.Z pierwszych ustaleń wynika, że w zdarzeniu nie uczestniczyły osoby trzecie. Mimo szybkiej reakcji współpracowników mundurowego nie udało się uratować.
19-letni kierowca toyoty potrącił 34-latkę, która przechodziła przez przejście dla pieszych w Tomaszowie Lubelskim. W pobliżu byli policjanci, którzy niezwłocznie udzielili poszkodowanej pierwszej pomocy. Okazało się, że sprawca wypadku miał prawo jazdy od trzech dni.Zdarzenie uchwyciły kamery monitoringu. Policja opublikowała to nagranie jako przestrogę dla innych uczestników ruchu drogowego.
61-latka z Grudziądza była nieuchwytna od piątkowego wieczoru. W trakcie rozmowy z partnerem przekonywała, że jest jej zimno i idzie na kolanach. W niedzielę do dużej akcji poszukiwawczej przystąpiła policja, która po kilkunastu minutach znalazła zwłoki kobiety.Rodzina i funkcjonariusze dwukrotnie wszczynali poszukiwania. Dopiero niedzielna inicjatywa przyniosła efekty. Jak się okazuje - tragiczne.
- Ktoś mnie chce zastraszyć i zdyskredytować - wyznaje w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" Wiesława B. "Cygan". W sieci pojawiły się nielegalnie skopiowane zeznania świadków ws. zbrodni miłoszyckiej, w związku z którą skazany został niewinny Tomasz Komenda. Nowe fakty w sprawie szokują.Wyciekły nagrania z przesłuchań świadków w sprawie Tomasza Komendy. Nielegalnych źródeł ze śledztwa pojawić się może jeszcze więcej. Dlaczego? Na Facebooku działa grupa, gdzie zbrodnia miłoszycka jest nieustannie poruszanym tematem. Jak donosi wp.pl, udostępniono tam stop-klatki z przesłuchań świadków.Jedna z osób zeznających w sprawie Tomasza Komendy zabrała głos. Na nagranich słychać, jak ktoś wprost mówi tym, że ostatecznie skazany przed laty za zabójstwo 15-latki mężczyzna jest niewinny.Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
W ośrodku dla migrantów w Wędrzynie (woj. lubuskie) wybuchły zamieszki. Cudzoziemcy próbowali uciec, krzycząc "freedom". W trakcie akcji wynosili meble, rozbijali szyby i niszczyli ogrodzenie.
Kilkanaście minut przed godziną 17:00 w Trzebiechowie (województwo zachodniopomorskie) doszło do wypadku. Autokar przewożący dzieci uderzył w drzewo, w wyniku czego rannych zostało sześć osób. Trwa akcja służb ratunkowych.Z informacji przez zachodniopomorską straż pożarną wynika, że autobusem, który uderzył w drzewo, podróżowało w sumie sześć osób, w tym czworo dzieci. Pasażerom udało się opuścić pojazd jeszcze przed przyjazdem służb.
Akcja policji na Dolnym Śląsku. Padły strzały w kierunku mężczyzny z nożem. Wcześniej policja otrzymała zgłoszenie o agresywnej grupie chodzącej po jednej z posesji w miejscowości Pasiecznik (gmina Lubomierz). Policja Dolnośląska potwierdza, że jedna z osób została ranna po tym, jak nożem próbowała zaatakować interweniujących funkcjonariuszy.- Funkcjonariusz w celu odparcia bezpośredniego ataku na życie i zdrowie użył broni służbowej - przekazała w sprawie akcji w Pasieczniku na Dolnym Śląsku sierż. Olga Łukaszewicz z KPP we Lwówku Śląskim.Do zdarzenia doszło w poniedziałek 22 listopada wieczorem. Około godzin 21 dyżurny otrzymał zgłoszenie o agresywnej grupie obcokrajowców. Jeden z nich miał mieć nóż. Dwa patrole policji, który przyjechały na miejsce wskazane przez świadka, potwierdziły ten fakt.
Policja prosi o pomoc w ustaleniu tożsamości mężczyzny ze zdjęcia. Nieznany mężczyzna śmiertelnie potrącił osobę kierującą ruchem podczas robót drogowych. - Pojazd, którym się poruszał pochodzi z kradzieży, jaka miała miejsce na terenie Niemiec - przekazała Policja Dolnośląska.Tragiczny wypadek w Polkowicach na Dolnym Śląsku. Nie żyje mężczyzna kierujący ruchem podczas robót drogowych.- Publikujemy portret pamięciowy mężczyzny - przekazują śledczy i udostępniają wizerunek młodego mężczyzny, który miał siedzieć za kierownicą kradzionego pojazdu.
Interia donosi, że Donald Tusk stracił prawo jazdy. Lider Platformy Obywatelskiej prowadził samochód w terenie niezabudowanym z prędkością 107 km/h. Musiał także zapłacić mandat.Do incydentu doszło w sobotę 20 listopada w miejscowości Wiśniewo niedaleko Mławy (woj. mazowieckie). Donald Tusk potwierdził doniesienia na Twitterze.
Poznańscy policjanci szukają złodziejki. Kobieta ukradła drogie perfumy z drogerii, ale od kilku miesięcy pozostaje nieuchwytna. Mundurowi proszą o kontakt każdego, kto rozpozna poszukiwaną.Sprawa wyszła na jaw dopiero po kilku miesiącach. Na stronie internetowej policja umieściła zdjęcie poszukiwanej, aby zachęcić obywateli do pomocy.
Groźne potrącenie dziewczynki na pasach w Wielkopolsce. Policja apeluje o pomoc w ustaleniu tożsamości nastolatki, w którą uderzyło auto. Mimo iż do zdarzenia doszło 4 listopada, funkcjonariusze wciąż nie mogą dotrzeć do poszkodowanej. Apelują o pomoc w ustaleniu kim jest.Świadek potrącenia dziewczynki na przejściu dla pieszych w Koninie dostarczył 15 listopada do policji film. Funkcjonariusze liczą, że dzięki temu uda się ustalić, kim jest uczennica, która przechodząc w oznakowanym i dozwolonym miejscu została potrącona.- Kobieta kierująca pojazdem marki VW Touran, potrąciła dziewczynkę na oznakowanym przejściu dla pieszych w pobliżu skrzyżowania ulic Kolejowej i Traugutta - przekazała policja w Koninie.
Podlaska policja poinformowała na Twitterze, że bilans osób, które ucierpiały w trakcie w wczorajszych incydentów przy zaporze, jest wyższy względem pierwotnych doniesień. Wczoraj przy przejściu granicznym w Kuźnicy rannych zostało 9 policjantów. Służby odnotowały także straty w wyposażeniu. Uszkodzono m.in. tarcze, kaski. Z kolei w godzinach wieczornych doszło do kolejnych prób siłowego wtargnięcia na terytorium Polski.
Niebezpieczne zdarzenie w Stanowicach na Śląsku. Pracownik firmy energetycznej, kontrolujący jeden z domów, został zaatakowany nożem przez mieszkańca budynku. Na szczęście, jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Napastnika zatrzymano.Do zdarzenia doszło w sobotę tuż przed godziną 9 rano w jednym z domów przy ulicy 1 maja w Stanowicach (woj. śląskie). Budynek odwiedzili wówczas dwaj kontrolerzy z firmy energetycznej, którzy mieli sprawdzić, czy jego właściciel legalnie pobiera prąd. Nie spodziewali się jednak, że wizyta zakończy się tragicznie.
Insp. Mariusz Ciarka, rzecznik Komendy Głównej Policji, zdradził szczegóły prowokacji na granicy z Białorusią. Z jego obserwacji wynika, że służby donoszą migrantom wódkę, aby byli bardziej agresywni. Wspomniał także o celowym umieszczaniu dzieci i kobiet tuż przy zaporze.Służby oddają także "zastraszające strzały" zarówno w stronę funkcjonariuszy, jak i pojazdów. W związku z tym podjęto decyzję o wzmocnieniu ochrony polskiej granicy wschodniej.
Kryzys na granicy z Białorusią zaostrza się. W związku z tym do żołnierzy pełniących służbę przy zaporze zostanie wysłanych stu policyjnych kontrterrorystów. Mają ich wspierać w sytuacjach kryzysowych.Najnowsze decyzje w zakresie wzmocnienia polskiej granicy wschodniej przekazał insp. Mariusz Ciarka, rzecznik Komendy Głównej Policji. Kontrterorryści, którzy pojawią się przy zaporze, przeszli specjalistyczne szkolenia. O tym, co obecnie dzieje się przy granicy z Białorusią, pisaliśmy tutaj.
Prokuratura Okręgowa w Częstochowie badała wątek aktywności w mediach społecznościowych Jacka Jaworka poszukiwanego za potrójne zabójstwo. Z ustaleń śledczych wynika, że profil był fikcyjny. Za akcję odpowiada dwóch nastolatków.To nie jedyny trop, który początkowo wskazywał na Jacka Jaworka. Kilka tygodniu temu do Ochotniczej Straży Pożarnej w Borowcach trafiła przesyłka zaadresowana na nazwisko poszukiwanego.
Tegoroczny Marsz Niepodległości odbył się bez poważniejszych incydentów. Były dyrektor Biura Kryminalnego Komendy Głównej Policji stwierdził w rozmowie z WP, że to dlatego, iż narodowcy musieli otrzymać jasny sygnał od rządzących, by zachowywać się spokojnie, bo może im się to politycznie opłacać.Czwartkowy Marsz Niepodległości przeszedł ulicami Warszawy od ronda Dmowskiego do Stadionu Narodowego. Niewiele brakowało, a manifestacja by się nie odbyła, gdyż władze miasta wnioskowały o jej zablokowanie do sądu, który przychylił się do wniosku.Wtedy jednak oko do narodowców puścił obóz rządzący, ogłaszając, że Marsz będzie wydarzeniem o charakterze państwowym. Prezydentowi stolicy nie pozostawało więc nic innego jak biernie przyglądać się pochodowi, któremu w ubiegłym roku towarzyszyły liczne ekscesy.Tym razem obeszło się jednak bez poważniejszych incydentów, choć na manifestacji nie brakowało obraźliwych, często faszystowskich i rasistowskich haseł. Dyskryminujące banery niosła m.in. znana aktywistka Kaja Godek.
11 listopada politycy chętnie komentowali Marsz Niepodległości oraz samo święto. Wśród opinii na temat tego ważnego dla Polaków dnia wypowiedziała się również Krystyna Pawłowicz. - Niech dotrze do nas myśl, że tę niepodległość możemy łatwo dziś stracić - napisała. Sędzia Trybunału Konstytucyjnego, a wcześniej posłanka PiS zauważyła, że radość z niepodległej Polski to jedno, ale po świętowaniu czas wrócić do skupienia z powodu zagrożenia ze strony sąsiadów. - Uczestnicy Marszu Niepodległości nie są lewackimi zadymiarzami. Ich „ideową matką” jest POLSKA (pisownia oryginalna - przyp. red.) - napisała na Twitterze w czwartek 11 listopada Krystyna Pawłowicz.Już po zakończeniu Marszu Niepodległości 2021 Krystyna Pawłowicz postanowiła podzielić się intrygującą myślą na temat radości z niepodległego państwa.
Franek Broda, siostrzeniec premiera Mateusza Morawieckiego, został zatrzymany przez policję. Aktywista spędził noc na jednym z warszawskich komisariatów. Wszystko przez rozwieszanie antyfaszystowskich transparentów.Frankowi Brodzie pomagało trzech innych aktywistów. Grozi im grzywna, ograniczenie lub pozbawienie wolności do roku.
Nie żyje podinsp. Maciej Maciejewski. Doświadczony mundurowy zmarł nagle. Przez wiele lat był wykładowcą słupskiej Szkoły Policji."Odszedł na wieczną służbę", czytamy na oficjalnej stronie internetowej słupskiej policji. Funkcjonariusze w ciepłych słowach wspominają legendę policji.
Policjanci z Gdyni zatrzymali 32-letniego mieszkańca Pomorza, który w swojej kanapce ukrył woreczek z narkotykami. Teraz pomysłowemu mężczyźnie grozi nawet do 10 lat pozbawienia wolności.Funkcjonariusze zatrzymali 32-latka, ponieważ zauważyli, że zachowuje się nerwowo. Policjanci wylegitymowali mężczyznę, a w trakcie wykonywania czynności służbowych odkryli, że ma przy sobie kanapkę, w której znajduje się woreczek z amfetaminą.