Polska turystka utknęła w Abu Zabi po irańskich atakach odwetowych na ZEA. Wrocławianka Kasia w rozmowie z Onetem wytknęła jedno szefowi polskiego MSZ. Z jej ust padły bardzo mocne słowa. Warto podkreślić, że resort zarządzany przez Sikorskiego, już od wielu tygodni apelował o unikanie wyjazdów na Bliski Wschód.
Papież Leon XIV podczas niedzielnego Anioła Pańskiego na Placu św. Piotra wezwał do natychmiastowego powstrzymania spirali przemocy na Bliskim Wschodzie. W obliczu eskalacji po wspólnych uderzeniach USA i Izraela na Iran, które 28 lutego 2026 roku doprowadziły do śmierci Najwyższego Przywódcy ajatollaha Alego Chameneiego, Ojciec Święty podkreślił konieczność moralnej odpowiedzialności stron konfliktu.Papież Leon XIV zaapelował do zaangażowanych stron o przyjęcie moralnej odpowiedzialności i przerwanie spirali przemocy, zanim przerodzi się ona w nieodwracalną przepaśćOjciec Święty wezwał do dialogu zamiast wzajemnych groźb i broni, jak podaje Vatican NewsApel padł w kontekście ryzyka tragedii o ogromnym zasięgu po śmierci Chameneiego i irańskich kontrataków na Izrael oraz bazy USA w Zatoce
W programie „Śniadanie Rymanowskiego” na antenie Polsat News Sławomir Cenckiewicz, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, potwierdził doniesienia Politico o wcześniejszym ostrzeżeniu Polski przed uderzeniami na Iran. Rozmowa o ataku USA i Izraela z 28 lutego 2026 roku szybko przeszła na temat roli prezydenta Karola Nawrockiego w relacjach polsko-amerykańskich.Sławomir Cenckiewicz potwierdził, że polski prezydent i władze zostali poinformowani o możliwości uderzeń amerykańsko-izraelskich na IranPrezydent Karol Nawrocki odegrał kluczową rolę dzięki osobistym relacjom i kanałom sojuszniczymInformacje dotarły również do rządu, przede wszystkim do Ministerstwa Obrony Narodowej
Godziny po interwencji USA na Bliskim Wschodzie, prezydent Iranu Masoud Pezeshkian oświadczył, że pomszczenie śmierci Najwyższego Przywódcy Alego Chameneiego jest prawem i obowiązkiem Islamskiej Republiki Iranu. Oświadczenie nadano w państwowej telewizji po potwierdzeniu zabicia Chameneiego w ataku USA i Izraela z 28 lutego 2026 r. Przed Trumpem bardzo nerwowe godziny. Cały świat patrzy z niepokojem.
W niedzielę rano prezenter irańskiej telewizji państwowej nie zdołał powstrzymać łez podczas odczytywania komunikatu o śmierci ajatollaha Alego Chameneiego. Dziennikarz przerwał wypowiedź, ukrył twarz w dłoniach i rozpłakał się na antenie. Ajatollah Ali Chamenei zginął w sobotę rano w swoim biurze w Teheranie w wyniku ataku lotniczego Stanów Zjednoczonych i IzraelaW kraju ogłoszono 40-dniową żałobę narodowąIrańskie media państwowe potwierdziły śmierć oraz śmierć kilku innych wysokich urzędników, w tym szefa Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej i byłego sekretarza Rady Bezpieczeństwa Narodowego
Mrożące krew w żyłach nagranie z Manamy. Na filmiku opublikowanym na platformie X widać, jak irański dron przelatuje dosłownie kilka metrów od okna wieżowca mieszkalnego. Kamerzysta uchwycił moment, w którym bezzałogowiec mija go w dramatycznej bliskości, by chwilę później uderzyć w budynek i wywołać potężną eksplozję oraz gęsty czarny dym.Irański dron uderzył w wysoki budynek mieszkalny w stolicy Bahrajnu – Manamie, powodując pożar widoczny na zweryfikowanym nagraniuMinisterstwo Spraw Wewnętrznych Bahrajnu potwierdziło trafienia w kilka budynków mieszkalnych w Manamie i Muharraq, gdzie trwają akcje gaśnicze oraz ratunkoweAtak stanowi element retaliacji Iranu po wcześniejszych uderzeniach Stanów Zjednoczonych i Izraela na cele w Iranie
Aktualnie cały świat żyje sobotnim atakiem USA na Iran. Jak się okazuje, kilka godzin po decyzji Trumpa, Rosja wykonała dość sensacyjny ruch w sprawie Ukrainy. Władimir Putin podjął ważną decyzję co ujawnił Kyryło Budanow. O jego ruchu pisze cały świat.Rosja zgodziła się na amerykańskie gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy, co potwierdził Kyryło Budanow, szef Biura Prezydenta UkrainyArmia rosyjska nie przygotowuje natarcia na Kijów, a kwestie stref zdemilitaryzowanych zostały już rozstrzygniętePodczas rozmów w Genewie rosyjska strona oświadczyła, że nie ma alternatywy dla propozycji USA
Przewodniczący irańskiego parlamentu Mohammad Bagher Ghalibaf wystosował publiczne ostrzeżenie do prezydenta USA Donalda Trumpa oraz premiera Izraela Benjamina Netanjahu. Oświadczenie padło w niedzielę 1 marca 2026 roku w telewizji państwowej, kilka godzin po potwierdzeniu śmierci najwyższego przywódcy Iranu ajatollaha Alego Chameneiego w wyniku ataku USA i Izraela. Ghalibaf nazwał sytuację "wojną egzystencjalną" i zapowiedział odwet.Mohammad Bagher Ghalibaf nazwał Trumpa i Netanjahu "dwoma obrzydliwymi przestępcami" i stwierdził, że przekroczyli czerwone linie IranuZapowiedział uderzenia tak silne, że Stany Zjednoczone i Izrael same będą błagać o ich przerwaniePodkreślił, że dla Teheranu to nie tylko wojna egzystencjalna, lecz także długo tłumiona wściekłość, której nadszedł czas ostatecznej zemsty
W niedzielę rano setki demonstrantów wtargnęło na teren konsulatu USA w pakistańskim porcie Karaczi. Tłum tłukł szyby i próbował sforsować wejście. Interweniowała policja i siły paramilitarne. Do starć doszło zaledwie kilka godzin po potwierdzeniu śmierci ajatollaha Alego Chameneia, zabitego w amerykańsko-izraelskim ataku. Prezydent Donald Trump osobiście ogłosił śmierć irańskiego przywódcy.Ofiary śmiertelne w starciach pod konsulatem: co najmniej jeden demonstrant zginął, według służb ratunkowych Edhi nawet sześć osóbPrezydent Donald Trump potwierdził śmierć lidera Iranu i ostrzegł Teheran przed odwetem, grożąc „siłą, jakiej świat nie widział”Szturm nastąpił bezpośrednio po zabiciu ajatollaha Alego Chameneia w operacji USA i Izraela
W sobotę 28 lutego 2026 roku Dubaj stał się celem irańskiego ataku rakietowego. Był to odwet za wcześniejsze uderzenia izraelsko-amerykańskie na Iran. Na miejscu przebywała polska dziennikarka, która wraz z grupą turystów znalazła się bezpośrednio w strefie zagrożenia.Ewelina Bielawska, korespondentka żużlowa WP SportoweFakty z Zielonej Góry, wraz z grupą płynęła łodzią po Dubai Marinie i widziała spadające odłamki rakietO godz. 21:45 czasu polskiego otrzymali alert SMS z zaleceniem schronienia się w piwnicach lub schronachJeden z odłamków uderzył w okolice hotelu Fairmont, a szczątki spowodowały pożary budynków w pobliżu galerii Nakheel Mall
W związku z trwającą eskalacją konfliktu na Bliskim Wschodzie goście luksusowych hoteli w Dubaju zostali skierowani do tymczasowych noclegów w piwnicach i na podziemnych parkingach. Hotele organizują materace, punkty z jedzeniem i wodą, a alerty rakietowe docierają bezpośrednio na smartfony mieszkańców i turystów. Sytuacja wynika z irańskich ataków odwetowych po śmierci Najwyższego Przywódcy Iranu Alego Chameneiego. Nagrania z wakacyjnego raju Polaków lotem błyskawicy niosą się po sieci.Goście kilku hoteli, w tym Five Palm Jumeirah, zostali w nocy ewakuowani do podziemi i śpią na materacach rozłożonych na podłodze parkingówMinisterstwo Obrony ZEA potwierdziło przechwycenie pocisków balistycznych, ale odłamki spowodowały szkody materialne i śmierć jednego cywila w Abu ZabiW hotelach Fairmont The Palm i Burj Al Arab doszło do pożarów wywołanych przez szczątki irańskich dronów lub rakiet – cztery osoby ranne
W nocy z 28 lutego na 1 marca 2026 roku Dubaj znalazł się wśród celów irańskich uderzeń odwetowych. Nad miastem przechwycono dron, a jego szczątki spowodowały niewielki pożar na elewacji Burj Al Arab – jednego z najbardziej rozpoznawalnych hoteli na świecie, który jest częstą destynacją polskich turystów. Incydent jest częścią szerszej eskalacji konfliktu po amerykańsko-izraelskich operacjach przeciwko Iranowi.Szczątki zestrzelonego irańskiego drona wywołały ogień na zewnętrznej fasadzie Burj Al Arab – nie było bezpośredniego trafienia w budynekAtak stanowi element irańskiego odwetu na państwa Zatoki Perskiej, w tym Zjednoczone Emiraty Arabskie, które goszczą bazy USABrak rannych w hotelu; pożar opanowany natychmiast przez służby cywilne
Na lotnisku Dubai International Airport rozgrywają się właśnie sceny, które trudno ogarnąć umysłem. Tłumy pasażerów wypełniają terminale po brzegi, ludzie leżą na podłodze wśród walizek, a wszystkie loty zostały nagle wstrzymane. To efekt tymczasowego zamknięcia przestrzeni powietrznej Zjednoczonych Emiratów Arabskich.Wszystkie operacje lotnicze na lotniskach DXB i Dubai World Central – Al Maktoum (DWC) zostały zawieszone do odwołaniaPasażerom oficjalnie zalecono nie przyjeżdżać na lotnisko i kontaktować się bezpośrednio z przewoźnikamiLinie Emirates i flydubai całkowicie wstrzymały loty z powodu zamknięcia przestrzeni powietrznej ZEA i regionu
W sobotę 28 lutego Stany Zjednoczone i Izrael przeprowadziły ataki na cele w Iranie. Władze w Teheranie poinformowały, że jedna z rakiet uderzyła w szkołę podstawową dla dziewcząt w mieście Minab na południu kraju. Według państwowej agencji IRNA zginęło tam 40 uczennic. Na jaw wyszły porażające fakty.Liczba ofiar śmiertelnych w szkole w Minabie wzrosła według IRNA z początkowych pięciu do 40Agencja Reuters powołując się na źródło zbliżone do władz w Teheranie informuje o śmierci kilku wysokich rangą dowódców IRGCUderzenie nastąpiło w miejscowości, w której znajduje się baza Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej
Rosja stanowczo potępiła wspólny atak Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran. Moskwa nazwała operację zaplanowaną agresją i zażądała jej natychmiastowego wstrzymania oraz powrotu do rozmów dyplomatycznych. Moskwa nie ukrywa, że działania prezydenta USA napawa ją sporym niepokojem. Rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych określiło uderzenia jako „zaplanowaną i nieuzasadnioną” agresjęDonald Trump uzasadnił atak próbą odbudowy przez Iran programu jądrowego oraz pracami nad rakietami dalekiego zasięgu zagrażającymi sojusznikom USAKreml oskarża Waszyngton i Tel Awiw, że irański program atomowy jest jedynie pretekstem do siłowej zmiany władz w Teheranie
Tuż po atakach USA na Iran, w popularnej destynacji Polaków wybuchła panika. Nagrania z miasta pokazują tłumy uciekających ludzi oraz korki z trąbiącymi samochodami. Do zamieszania doszło po serii eksplozji związanych z irańską odpowiedzią na ataki Stanów Zjednoczonych i Izraela. Odłamki rakiety spadły na tereny zamieszkiwane przez ludzi. Zginęła jedna osobaEksplozje w Abu Dhabi wynikły z irańskich ataków rakietowych na bazy USA w regionie Zatoki PerskiejJedna osoba zginęła od spadających odłamków po przechwyconych pociskach – potwierdziło emirackie Ministerstwo ObronyMieszkańcy i turyści masowo kierują się do schronów przeciwlotniczych
Polski samolot LOT do Dubaju musiał nagle zawrócić i skierować się do Warszawy. Narodowy przewoźnik odwołał wszystkie rejsy do Tel Awiwu po zamknięciu izraelskiej przestrzeni powietrznej w związku z atakiem Izraela i USA na Iran. Rzecznik PLL LOT przekazał, że maszyna z Polakami na pokładzie wraca do kraju.Wszystkie rejsy PLL LOT do i z Tel Awiwu odwołane do 10:00 UTC 3 marca 2026 rokuDecyzja wynika z ataku Izraela i USA na Iran oraz zamknięcia izraelskiego niebaSamolot LO121 Warszawa–Dubaj zawrócił do Warszawy z powodu kolejnych zamknięć przestrzeni powietrznej w regionie
W sobotę 28 lutego 2026 r. Izrael i Stany Zjednoczone przeprowadziły skoordynowany atak na cele w Iranie, a Teheran odpowiedział szeroką falą uderzeń rakietowych i dronowych. Doniesienia o eksplozjach napływają nie tylko z Teheranu, ale także z krajów Zatoki Perskiej. Nagrania z ataków, w tym moment uderzenia w amerykańską bazę w Bahrajnie, błyskawicznie rozprzestrzeniają się w mediach społecznościowych na całym świecie, budząc niepokój o dalszy rozwój wydarzeń.Izrael wraz ze Stanami Zjednoczonymi uderzyły w kluczowe obiekty wojskowe i rządowe w Teheranie oraz innych irańskich miastachIran rozpoczął pierwszą falę masowych odwetowych ataków rakietowych i dronowych na cele w regionieW konflikcie bezpośrednio lub pośrednio zaangażowane są już Katar, Bahrajn, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Irak, Kuwejt i Arabia Saudyjska
Po sobotnim porannym ataku Izraela i USA na Iran polskie instytucje odpowiedzialne za bezpieczeństwo natychmiast zabrały głos. Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz oraz minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski wydali oficjalne komunikaty.Polscy żołnierze w PKW Irak i PKW Liban pozostają bezpieczni – nie odnotowano żadnych zagrożeń dla ich życia i zdrowiaWładysław Kosiniak-Kamysz poinformował o analizie informacji z placówek dyplomatycznych i podwyższonych zasadach bezpieczeństwaDowództwo Operacyjne RSZ potwierdziło stały kontakt z dowódcami kontyngentów oraz pełne utrzymanie zdolności do realizacji zadań mandatowych
W sobotę 28 lutego 2026 roku Izrael rozpoczął prewencyjny atak na Iran w ramach operacji „Ryk Lwa”. Do działań przyłączyły się Stany Zjednoczone. Prezydent Donald Trump w oświadczeniu skupił się szczególnie na zagrożeniu dla Europy, podkreślając rozwój irańskich rakiet dalekiego zasięgu. Takich słów z ust prezydenta USA nikt się nie spodziewał.Donald Trump potwierdził rozpoczęcie „major combat operations” przez USA w celu eliminacji zagrożenia ze strony irańskiego reżimuIrański reżim został nazwany przez Trumpa „nikczemną i radykalną dyktaturą”Prezydent USA stwierdził, że Iran odbudowywał program nuklearny i rozwija rakiety zdolne zagrozić „naszym bardzo dobrym przyjaciołom i sojusznikom w Europie”
Prezydent Karol Nawrocki tuż po ataku USA na Iran oficjalnie potwierdził, że polskie władze wiedziały z wyprzedzeniem o uderzeniu sił Izraela i Stanów Zjednoczonych na cele w Iranie. Atak odbył się w sobotę rano i ma charakter prewencyjny. Warto podkreślić, że Polska monitoruje sytuację w stałym kontakcie z sojusznikami z NATO. Wpis prezydenta obił się w kraju szerokim echem.Polska dzięki kanałom sojuszniczym i koalicyjnym posiadała pełną wiedzę o planowanych działaniach militarnych Izraela i USAPremier Donald Tusk oświadczył, że obywatele polscy, w tym personel ambasady w Teheranie, są obecnie bezpieczniPriorytetem pozostaje zapewnienie bezpieczeństwa wszystkim Polakom na Bliskim Wschodzie, w tym dyplomatom i żołnierzom kontyngentów
Świat z niepokojem obserwował potężną koncentrację amerykańskich wojsk na Bliskim Wschodzie, a dziś przygląda się atakom na Iran. Choć Waszyngton oficjalnie mówił o zagrożeniu nuklearnym, dr Wojciech Szewko wskazywał w Gońcu, że za atakiem kryją się zupełnie inne motywy: chęć zniszczenia irańskiego programu rakietowego w interesie Izraela oraz dramatyczna potrzeba politycznego sukcesu Donalda Trumpa.
Prezydent USA Donald Trump podczas wizyty w porcie w Corpus Christi w Teksasie ostrzegł, że Stany Zjednoczone nie mogą dłużej tolerować polityki Teheranu. Jego słowa padły w czwartek 27 lutego 2026 roku – zaledwie kilkadziesiąt godzin przed tym, jak Izrael rozpoczął prewencyjny atak na cele w Iranie, co potwierdził minister obrony Israel Katz. Trump nawiązał do niemal półwiecza napięć, podkreślając fiasko negocjacji nuklearnych.Donald Trump stwierdził wprost: „Bawimy się z nimi od 47 lat. Niszczą nasze statki jeden po drugim i co miesiąc pojawia się coś nowego; nie możemy sobie na to pozwolić”Prezydent USA wyraził niezadowolenie z przebiegu negocjacji z Iranem prowadzonych w Genewie i zapowiedzianych w WiedniuKluczowym warunkiem Waszyngtonu pozostaje deklaracja Teheranu: „nie będziemy mieli broni jądrowej”. Iran jej nie złożył
Premier Donald Tusk zareagował na sobotnie uderzenia sił Izraela i Stanów Zjednoczonych na cele w Iranie. Szef polskiego rządu zapewnił, że polscy obywatele przebywający w tym kraju są bezpieczni, a Polska gotowa na rozwój wydarzeń. Z ust premiera padły stanowcze słowa. Mówi o tym cały kraj.Polscy obywatele w Iranie, w tym personel polskiej ambasady w Teheranie, są w tej chwili bezpieczniSiły Izraela i USA przeprowadziły operację potwierdzoną przez premiera Donalda TrumpaDonald Tusk odebrał meldunki z MON i MSZ w związku z atakiem
Bliski Wschód na krawędzi. Rosnące napięcie między USA a Iranem i brak przełomu w rozmowach dyplomatycznych sprawiają, że kolejne państwa pilnie ostrzegają swoich obywateli i apelują o opuszczenie regionu. W tle dyplomatycznego impasu coraz głośniej wybrzmiewają obawy przed eskalacją konfliktu i scenariuszem, którego świat obawia się najbardziej, otwartego starciaRosnące napięcie USA–Iran i brak przełomu w rozmowachFala alertów i ewakuacje dyplomatów. Kraje reagują na ryzyko wojnyKoncentracja sił i rosnące obawy o eskalację na Bliskim Wschodzie
W czwartek 19 lutego rzecznik MSZ, Maciej Wiewiór, opublikował na platformie “X” pilny komunikat dotyczący sytuacji na Bliskim Wschodzie. Wcześniej, bo o poranku apel do wszystkich Polaków przebywających na terytorium Iranu lub planujących podróż do tego kraju wystosował Premier Donald Tusk. Napięcie na linii Stany Zjednoczone - Iran eskaluje i zaognia się z każdą kolejną minutą. Cały świat patrzy z niepokojem.USA - Iran na krawędziApel Donalda TuskaKomunikat rzecznika MSZ
W cieniu narastającego napięcia na linii Waszyngton–Teheran, polski premier skierował do obywateli bezprecedensowe ostrzeżenie. Powołując się na alarmujące dane wywiadowcze oraz doniesienia amerykańskiej stacji CBS News, szef rządu zapowiedział, że nadchodzące godziny mogą zmienić sytuację w regionie nie do poznania. Czy jesteśmy u progu nowej wojny?Pilne wezwanie do ewakuacji z IranuAmerykański harmonogram działań militarnychProgram SAFE jako tarcza dla PolskiMobilizacja krajowego potencjału obronnego
Amerykańskie myśliwce kierują się w stronę Iranu, sygnalizując eskalację napięcia w regionie Bliskiego Wschodu. Równolegle administracja USA wprowadziła ograniczenia wizowe wobec 18 irańskich urzędników i kluczowych przedstawicieli sektora telekomunikacyjnego. W środę Biały Dom oświadczył również, że istnieje wiele przesłanek przemawiających za ewentualnym atakiem na Iran. Do sprawy odniósł się także prezydent Donald Trump.Stanowcze kroki Stanów ZjednoczonychOświadczenie Białego DomuMobilizacja USA i wspólne ćwiczenia Iranu oraz Rosji