Chaos w wakacyjnym raju Polaków. Nocna ewakuacja hoteli, ludzie śpią w piwnicach, nagrania obiegły świat
W związku z trwającą eskalacją konfliktu na Bliskim Wschodzie goście luksusowych hoteli w Dubaju zostali skierowani do tymczasowych noclegów w piwnicach i na podziemnych parkingach. Hotele organizują materace, punkty z jedzeniem i wodą, a alerty rakietowe docierają bezpośrednio na smartfony mieszkańców i turystów. Sytuacja wynika z irańskich ataków odwetowych po śmierci Najwyższego Przywódcy Iranu Alego Chameneiego. Nagrania z wakacyjnego raju Polaków lotem błyskawicy niosą się po sieci.
- Goście kilku hoteli, w tym Five Palm Jumeirah, zostali w nocy ewakuowani do podziemi i śpią na materacach rozłożonych na podłodze parkingów
- Ministerstwo Obrony ZEA potwierdziło przechwycenie pocisków balistycznych, ale odłamki spowodowały szkody materialne i śmierć jednego cywila w Abu Zabi
- W hotelach Fairmont The Palm i Burj Al Arab doszło do pożarów wywołanych przez szczątki irańskich dronów lub rakiet – cztery osoby ranne
Ataki odwetowe Iranu uderzają również w Dubaj. Sytuacja jest napięta
Iran przeprowadził serię uderzeń dronami i rakietami na kraje Zatoki, w tym Zjednoczone Emiraty Arabskie. Celem stały się m.in. luksusowe dzielnice Palm Jumeirah. Eksplozja w hotelu Fairmont The Palm wywołała pożar widoczny z daleka. Szczątki przechwyconego drona spadły też na fasadę Burj Al Arab, co potwierdziły lokalne władze Dubaju.
BBC podaje, że pożar w Fairmont The Palm wybuchł po uderzeniu szczątków pocisku. Cztery osoby odniosły obrażenia. Podobne incydenty odnotowano w Bahrajnie i innych państwach regionu. Ministerstwo Obrony ZEA oświadczyło, że systemy obrony powietrznej zadziałały, ale spadające odłamki spowodowały straty.
Turyści relacjonują, że hotele uruchomiły wewnętrzne komunikaty: „pozostańcie w pokojach lub udajcie się na wyznaczone niższe poziomy”. Niektóre obiekty przygotowały setki miejsc do spania w podziemiach.
Hotele zamieniają parkingi w schrony
W Five Palm Jumeirah goście zostali obudzeni w środku nocy i poprowadzeni do piwnic oraz garaży podziemnych. Rodziny z dziećmi kładą się na rozłożonych materacach. Hotele zorganizowały dystrybucję wody i posiłków bezpośrednio w tych strefach.
Podobne procedury wprowadzono w innych obiektach na Palm Jumeirah. Władze Dubaju zalecają natychmiastowe schronienie podczas alarmów. Nie ma informacji o masowych ofiarach wśród turystów, ale sytuacja wywołuje panikę. Niektóre hotele nadal przyjmują gości, jednak z ograniczeniami.
Turyści w pułapce. Lotnisko i przestrzeń powietrzna sparaliżowane
Międzynarodowe lotnisko w Dubaju odnotowało chaos – linie lotnicze, w tym Emirates, zawiesiły część połączeń. Turyści z Europy i Polski zgłaszają problemy z powrotem do kraju. Urzędnicy ZEA podkreślają, że sytuacja jest monitorowana, a obrona powietrzna działa.
Świadkowie na miejscu opisują puste ulice i hotele zamienione w prowizoryczne schrony. Nie jest jasne, jak długo potrwają te środki – zależy to od dalszego rozwoju wydarzeń w regionie. Władze apelują o spokój i przestrzeganie zaleceń.
Źródło: Goniec.pl