W piątkowe popołudnie 10 lipca w jednej z restauracji na Pomorzu doszło do groźnego wybuchu gazu. Z lokalu ewakuowano sześć osób, a jedna z nich z obrażeniami została przewieziona do szpitala. Na miejscu interweniowało sześć zastępów straży pożarnej, które przez kilka godzin prowadziły działania ratunkowe i zabezpieczały teren. Przekazano kluczowe informacje.
Dramatyczne sceny w centrum Poznania. Uszkodzony gazociąg postawił na nogi wszystkie służby, a zagrożenie okazało się na tyle poważne, że konieczna była natychmiastowa ewakuacja mieszkańców.Okoliczności zdarzenia. Uszkodzony gazociąg w centrum miastaEwakuacja mieszkańców. Ponad 200 osób musiało opuścić domyCzy ktoś został ranny? Najnowsze informacje ze służb
W pobliżu kluczowej infrastruktury przesyłowej łączącej Serbię i Węgry odnaleziono materiały wybuchowe. Sprawa wywołała natychmiastową reakcję Budapesztu – premier Viktor Orbán zwołał nadzwyczajne posiedzenie Rady Obrony, a służby rozpoczęły intensywne śledztwo. Cała sytuacja ma miejsce w momencie, kiedy do wyborów na Węgrzech został mniej niż tydzień. Nie zabrakło przy tym politycznych komentarzy – przedstawiciele opozycji sugerują możliwą prowokację, a szef polskiego MSZ Radosław Sikorski mówi o „podejrzanie dogodnym momencie”.Krytyczna infrastruktura w niebezpieczeństwie. Znaleziono ładunki wybuchowePilna reakcja Orbána. Zwołano Radę ObronyTuż przed wyborami wybucha afera. Opozycja mówi o prowokacji
Potężny atak na energetyczne serce Kataru wywołał szok na globalnych rynkach. Uderzenie dotknęło instalacji odpowiadających za około 17 proc. eksportu LNG, a jego skutki mogą być odczuwalne przez lata i daleko poza Bliskim Wschodem. Eksperci mówią o przełomowym momencie dla rynku gazu – takim, który może zmienić układ sił i odbić się na rachunkach milionów odbiorców. Co dokładnie zostało zniszczone i jak poważne mogą być konsekwencje?Cios w serce światowego rynku gazu. Skala zniszczeń jest ogromnaKatastrofa LNG: odbudowa potrwa lata, kontrakty pod znakiem zapytaniaTragiczne globalne skutki konfliktu. Ceny energii rosną, rynki reagują
Jak donosi Kyiv Post, Władimir Putin zapowiedział możliwość natychmiastowego odcięcia dostaw gazu do Europy, co może nastąpić znacznie szybciej niż przewidują unijne plany sankcyjne. Kijów i Bruksela analizują obecnie skalę zagrożenia, określając działania Moskwy mianem nowej formy szantażu. Według ustaleń agencji informacyjnych, Rosja szuka sposobu na wymuszenie politycznych ustępstw.Rosja grozi wyprzedzeniem unijnych sankcjiKalendarz unijnego rozwodu z rosyjskim surowcemKijów spokojny o bezpieczeństwo przesyłuAzerbejdżan i globalny kryzys jako tło sporu
Konflikt na Bliskim Wschodzie wywołał nagłe wzrosty cen paliw w Polsce, co potwierdzają dane portalu e-petrol.pl. Radykalne podwyżki w hurcie i detalu uderzyły w kierowców w całym kraju. Skala zmian zależy od regionu, a różnice w cenach między województwami są obecnie wyjątkowo wyraźne.Przyczyny gwałtownych wzrostów na rynku paliwNowe średnie stawki za benzynę i olej napędowyRegiony z najniższymi cenami na pylonachNajwyższe koszty tankowania w kraju
Na strategicznym szlaku Morza Śródziemnego doszło do dramatycznego incydentu z udziałem rosyjskiej jednostki transportowej. Seria nocnych eksplozji doprowadziła do pożaru, który postawił w stan gotowości międzynarodowe służby ratownicze. Okoliczności zdarzenia sugerują, że bezpieczne dotąd wody stały się areną nowego etapu działań wymierzonych w logistykę Kremla.Szczegóły incydentu pod MaltąPodejrzenia o użycie dronów morskichStrategiczny cios w „flotę cieni”Monitoring i zagrożenie ekologiczne
Atak na Iran i paraliż cieśniny Ormuz wywołały obawy o ceny paliw w Europie. Minister energii Miłosz Motyka w specjalnym komunikacie uspokaja odbiorców, wskazując na wysoki poziom polskiego bezpieczeństwa energetycznego. Szef resortu wyjaśnił, jak zdywersyfikowane źródła dostaw chronią krajowy rynek przed skutkami globalnego kryzysu.Gaz płynie zgodnie z harmonogramemStabilne taryfy dla gospodarstw domowychDostawy ropy niezależne od cieśniny OrmuzRządowy zespół monitoruje zagrożenia
W niedzielny wieczór widzowie polskich telewizji wstrzymali oddech. W programie „Fakty” pojawiły się niepokojące informacje o tragicznym zdarzeniu. Relacja prowadzona przez Piotra Kraśkę przyciągnęła uwagę milionów odbiorców w całym kraju.Fakty TVN – historia i oglądalność programu informacyjnegoPiotr Kraśko przekazuje wiadomościSzczegóły zdarzenia
Mieszkańcy budynków wielorodzinnych powinni pamiętać, że korzystanie z gazu podlega w Polsce ściśle określonym zasadom. Regulacje jasno wskazują m.in., kiedy nie wolno używać butli z gazem oraz zabraniają łączenia różnych źródeł zasilania gazowego w jednym obiekcie. Nieprzestrzeganie tych wymogów może prowadzić nie tylko do zagrożenia bezpieczeństwa, ale także do konsekwencji finansowych i prawnych.Gdzie nie wolno używać butli gazowych?Możesz w ogóle nie mieć gazu. Co wtedy?Co jeśli się nie zastosujemy? Konsekwencje prawne
Od 25 stycznia 2026 roku weszły w życie nowe, surowe zasady dotyczące importu rosyjskiego gazu LPG do Unii Europejskiej — pełne embargo na ten surowiec stało się faktem. To konsekwencja kolejnego pakietu sankcji, który ma zmniejszyć zależność Wspólnoty od surowców z Rosji i postawić polski rynek LPG w nowej rzeczywistości rynkowej i regulacyjnej.Kluczowe zmiany w imporcie rosyjskiego gazu LPG do UE od 2026 rokuJak Polska radzi sobie z zakazem importu rosyjskiego gazu?Skąd Polska importuje najwięcej gazu LPG?Globalne czynniki kształtujące polski rynek LPG po zakazie
Początek 2026 roku przyniesie zmiany, które wielu Polaków odczuje w domowych budżetach, nawet jeśli nie wszystkie będą widoczne na pierwszy rzut oka. Choć ceny samej energii elektrycznej nie rosną gwałtownie, w rachunkach pojawią się nowe i wyższe opłaty, a jednocześnie część odbiorców gazu może zapłacić nieco mniej. To efekt decyzji regulatora, zmian na rynkach energii oraz długofalowej polityki energetycznej, której skutki zaczną być odczuwalne właśnie po 1 stycznia.Dlaczego rachunki za prąd wzrosną mimo stabilnych cen energiiJakie opłaty najbardziej podbiją koszty energii elektrycznejDlaczego gaz w 2026 roku może być tańszy niż dotychczas
W Chełmnie (województwo kujawsko-pomorskie) doszło do tragicznego wybuchu gazu w jednym z budynków mieszkalnych. Na miejscu służby próbują opanować pożar. Jedna osoba nie żyje, trzy trafiły do szpitala z obrażeniami.
Rosnące koszty ogrzewania stają się jednym z najpoważniejszych zmartwień polskich gospodarstw domowych. Zgodnie z sondażem przeprowadzonym przez IBRiS na zlecenie "Faktu", aż 70% Polaków obawia się podwyżek cen ciepła. Obawy te są w pełni uzasadnione: od 1 lipca 2025 roku, kiedy zniesiono mrożenie cen, opłaty za ciepło sieciowe (dostarczane przez ciepłownie) wzrosły o 20-30%. W górę idą także ceny surowców wykorzystywanych do ogrzewania indywidualnego, takich jak węgiel czy pellet. Rząd próbuje łagodzić sytuację, wprowadzając Bon Ciepłowniczy, który ma pomóc ok. pół miliona gospodarstw korzystających z ciepła sieciowego i spełniających kryterium dochodowe. Niestety, ta forma wsparcia nie obejmuje osób ogrzewających się indywidualnie, co sprawia, że problem drogiego ciepła dotyka szerokiego grona obywateli.
Wybuchy gazu w dzielnicach mieszkalnych są szczególnie niebezpieczne. Potrafią wyrządzić duże zniszczenia i szkody, dlatego ważna jest szybka reakcja. Teraz pojawiły się wieści o wybuchu gazu w budynku na Śląsku.
W jednym z zakładów produkcyjnych w Kornicach doszło do niepokojącego incydentu z udziałem gazu ziemnego. Wstępne informacje mówią o wielu ewakuowanych pracownikach i kilkunastu poszkodowanych – część z nich trafiła do szpitala. Trwa wyjaśnianie przyczyn zdarzenia.
Zbliża się istotna zmiana dla milionów Polaków. Już 30 czerwca kończy się obowiązywanie zamrożonych cen gazu. To, ile zapłacimy od lipca, zależy od decyzji Urzędu Regulacji Energetyki - a ta ma zapaść lada dzień. Wbrew obawom, możliwym scenariuszem nie jest podwyżka, lecz… obniżka.
Europa odchodzi od gazu. Unia Europejska radykalnie przyspiesza transformację energetyczną, zmieniając zasady dotyczące ogrzewania budynków i korzystania z paliw kopalnych. Nadchodzące przepisy oznaczają koniec epoki kotłów gazowych.
Rada Ministrów przyjęła projekt nowelizacji ustawy dotyczący zapasów ropy naftowej oraz gazu, a jego celem ma być przeniesienie obowiązku utrzymywania zapasów gazu na Rządową Agencję Rezerw Strategicznych. Ponadto nowe przepisy mają wprowadzić opłatę gazową. Kto będzie zobowiązany do jej uiszczania?
Właściciele małych przedsiębiorstw i zakładów dostają absurdalnie wysokie rachunki za gaz. Wielu z nich myśli, że doszło do fatalnej pomyłki, okazuje się jednak, że winne są zapisy aneksów do umów na dostarczanie gazu. Chodzi konkretnie o te, które podpisywano tuż po ataku Rosji na Ukrainę. Ceny gazu szybowały wtedy w górę. Tymczasem PGNiG proponuje rozwiązania, które dla przedsiębiorców są nie do przyjęcia.
W tym roku osoby korzystające z gazu mogą ze względnym spokojem spoglądać na rachunki, które dzięki rządowej tarczy energetycznej nie poszybowały w górę, mimo wojny w Ukrainie. O wiele większy niepokój budzi się jednak w Polakach, gdy spojrzą na prognozy na przyszły rok, zakładające, że będą płacić za dostawę błękitnego paliwa ponad dwa razy więcej. PGNiG wydaje się być niewzruszony i tłumaczy, że w obliczu zakończenia programu osłonowego, pozostaje bezsilny. Czy jest zatem szansa na ruch po stronie Rady Ministrów?
Policjanci musieli ewakuować kilkanaście osób z budynków, znajdujących się przy stacji benzynowej w Ropczycach w województwie podkarpackim. Doszło tam do wycieku gazu. Mundurowi ustalają, jak mogło dojść do tak niebezpiecznej sytuacji.
Ceny gazu zamrożone przez rząd. W 2023 r. utrzymana zostanie tegoroczna stawka za paliwa gazowe. Wynosi ona około 200 zł/MWh. Co więcej, rząd zdecydował, iż zamrożona ma zostać również wysokość stawek opłat dystrybucyjnych. - Kontynuujemy działania osłonowe dla gospodarstw domowych, wspólnot, spółdzielni czy podmiotów wrażliwych - zapewnia minister Anna Moskwa.Rząd zamroził ceny gazu na 2023 r. W piątek 25 listopada Kancelaria Prezesa Rady Ministrów opublikowała komunikat o przyjęciu projektu ustawy o szczególnej ochronie odbiorców paliw gazowych w 2023 r.Decyzja o zamrożeniu cen gazu na poziomie z 2022 r. jest bezpośrednio związana z wojną w Ukrainie. Projekt ustawy trafił już do izby wyższej parlamentu.
Kraje Europy walczą o napełnienie gazowych magazynów przed nadchodzącą zimą. Kryzys na rynku surowca spowodował, że w tym roku jeszcze bardziej przyszło nam się martwić o to, czy będzie czym ogrzać domy, a jeśli tak, to ile za to zapłacimy. Eksperci nie mają złudzeń, że rachunki będą w tym roku wyjątkowo wysokie, nawet jeśli pogoda okaże się być łaskawa. Zdaniem byłego szefa Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa, z drożyzną gazową trzeba się po prostu liczyć.Jeszcze do niedawna udział Rosji w imporcie gazu do krajów Unii Europejskiej wynosił ok. 40 proc. Wraz z wybuchem wojny w Ukrainie sytuacja diametralnie się jednak zmieniła, bo Władimir Putin użył swojego surowca jako broni do szantażowania Europy, doprowadzając do gigantycznego wzrostu jego cen i deficytu.Gaz stał się więc narzędziem stricte politycznym, mającym skłonić państwa Wspólnoty do zrewidowania swojej postawy wobec Ukrainy. To jednak nie następuje, dlatego kryzys energetyczny wciąż jest kluczowym tematem zajmującym europejskie społeczeństwa.Obawy o dostępność gazu oraz jego koszty nie opuszczają także Polaków, mimo zapewnień rządu, że surowca nie zabraknie. To, owszem, w przeciwieństwie do węgla, może się udać, ale bez wątpienia zapłacimy za to surową cenę, o czym na antenie Polsat News mówił były szef PGNiG Piotr Woźniak.
Gazprom odciął Niemcy od gazu i nie ma zamiaru ponownie odkręcić kurek z płynnym złotem. Rosjanie wstrzymali przesył gazu przez rurociąg Nord Stream I. W piątek rosyjski koncern państwowy poinformował, że surowiec nie będzie na razie płynąć z powodu "awarii". Szkody wykryto w tłoczni Portowaja.Gazprom podjął decyzję o tym, że nie wznowi przesyłu gazu do Niemiec rurociągiem Nord Stream I. Oficjalny komunikat zapewnia, że to efekt awarii, która musi zostać usunięta.Gazprom utrzymuje, że wykryty został wyciek w turbinie w tłoczni Portowaja. Wcześniej Rosjanie zapewniali, iż gaz ponownie popłynie rurami w nocy z soboty na niedzielę. Co nikogo nie dziwi: Kreml złamał obietnicę.
Gazprom tupnął nogą i odcina Europę od gazu. Rosjanie przykręcili kurki Niemcom oraz Francji. Francuzi mieli podpaść Moskwie rzekomym nieuregulowaniem rachunków za gaz. Surowiec przestanie płynąć w rurach już za kilkanaście godzin. Zegar tyka, ale alternatyw na poradzenie sobie z kryzysem energetycznym nie ma zbyt dużo.Gazprom podjął decyzję, Europa odcięta zostaje odcięta od gazu. Jedni z największych odbiorców rosyjskiego płynnego złota zobaczą w rurach pustkę. Gazprom wydał oficjalny komunikat, gdzie przedstawił płaszczyk argumentów mających wyjaśnić szantaż gazowy. Władimir Putin odnoszący klęskę w "trzydniowej operacji wojskowej" na Ukrainie trwającej już ponad pół roku chwyta się kolejnego sposobu na poluźnienie restrykcji zachodu?
Zbliżająca się zima budzi niepokoje wśród mieszkańców europejskich krajów, którzy martwią się o to, czy ograniczenia w odstawach gazu nie sprawią, że będziemy porządnie drżeć z zimna. Polskie władze tonują jednak minorowe nastroje i zapewniają, że błękitne paliwo popłynie do odbiorców. Jednym z większych optymistów w tej sprawie wydaje się być sam premier Mateusz Morawiecki.Po inwazji Rosji na Ukrainę kraje Zachodu zareagowały niemalże błyskawicznie, wprowadzając sukcesywnie kolejne pakiety ostrych sankcji na agresora. Niestety, szybko okazało się, że powiedzenie, iż "każdy kij ma dwa końce" jest prawdziwe, a w rękach Władimira Putina także pozostaje niebagatelny oręż.Bezwzględny dyktator uknuł więc dotkliwy plan zemsty, a do jego realizacji wykorzystał wszelkie dobra, jakimi dysponuje. Na światowych rynkach rozpoczęły się zatem problemy nie tylko ze zbożem, ale również ropą i gazem.O ile do tej pory gra błękitnym paliwem była jedynie szabelką, którą wymachiwał rosyjski prezydent, wraz ze zbliżającym się sezonem grzewczym sytuacja stała się paląca. Według Bloomberga, Kreml zamierza utrzymywać przepływy paliwa na minimalnym poziomie tak długo, jak długo będzie trwał impas w sprawie Ukrainy.Konsekwencje takiego działania są oczywiste i nie rysują przed nami optymistycznej wizji. Jeśli władze w Moskwie nie zmienią swojego podejścia, na kontynencie, który tradycyjnie eksportuje najwięcej gazu z Rosji, "rozpaczliwie" będzie go brakowało.
Polacy będą musieli zacząć oszczędzać gaz i przykręcić kurki od ogrzewania już teraz? W środę ukaże się specjalny komunikat Komisji Europejskiej, ale już teraz projekt dokumentu wyciekł do sieci. - Skoordynowane działania teraz będą bardziej opłacalne i mniej destrukcyjne dla naszego codziennego życia i gospodarki niż doraźne działania później, gdy dostawy gazu mogą się wyczerpywać - czytamy w piśmie.Na liście kurków do przykręcenia przez Polaków przytłoczonych inflacją pojawia się kolejna pozycja. Unia Europejska planuje "zachęcić" członków swojej wspólnoty do oszczędzania gazu.Nowy trend i sposób na poradzenie sobie z czającym się na horyzoncie kryzysem jest bezpośrednio związany z wojną w Ukrainie oraz nałożonymi na Rosję sankcjami. Grożenie palcem przez Władimira Putina zakończy się zimowym krachem gazowym i zimnymi grzejnikami? Polacy, Niemcy, Szwedzi, Portugalczycy i Szwajcarzy otrzymają w środę jasny przekaz od Komisji Europejskiej. Trzeba oszczędzać. Zmniejszenie temperatury grzania pomoże obniżyć popyt, a to ograniczy spustoszenie w unijnych magazynach.