Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Praca > Szykuje się rewolucja w wieku emerytalnym. Ministra zabrała głos
Michał  Troszkiewicz
Michał Troszkiewicz 13.05.2026 17:26

Szykuje się rewolucja w wieku emerytalnym. Ministra zabrała głos

Szykuje się rewolucja w wieku emerytalnym. Ministra zabrała głos
fot. Kapif

Temat wieku emerytalnego znów wraca do politycznej debaty i może stać się jednym z najgorętszych tematów najbliższych lat. Tym razem dyskusję wywołała ministra funduszy i polityki regionalnej oraz szefowa Polski 2050 Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, która otwarcie opowiedziała się za zrównaniem wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn.

"Rozumiem mężczyzn”. Ministra chce zrównania wieku emerytalnego

Obowiązujący w Polsce system zakłada, że kobiety mogą przejść na emeryturę w wieku sześdziesięciu lat, a mężczyźni dopiero po ukończeniu sześdziesiątego piątego roku życia. Zdaniem Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz taka różnica staje się coraz trudniejsza do uzasadnienia, szczególnie w kontekście zmian społecznych i demograficznych. Szefowa Polski 2050 podkreśliła w radiowej “Trójce”, że Polska jest dziś wyjątkiem na tle Europy.

Jestem osobą równościową. Równość to znaczy równość. Dzisiaj kobiety mają dużo mniej dzieci, a różnica między kobietami a mężczyznami to pięć lat. Nie ma drugiego takiego kraju w Europie. Rozumiem mężczyzn, którzy mówią: jesteśmy tutaj traktowani nierówno. Zróbmy coś z tym – powiedziała ministra 

Polityczka zaznaczyła jednocześnie, że nie chodzi o natychmiastową reformę, ale rozpoczęcie poważnej debaty o przyszłości systemu emerytalnego. Jak podkreślała, temat jest trudny politycznie, ale nie można go ignorować. W jej ocenie dalsze unikanie rozmowy o wieku emerytalnym może prowadzić do jeszcze większych problemów finansowych państwa w przyszłości. Wypowiedź natychmiast odbiła się szerokim echem, bo kwestia emerytur od lat należy do najbardziej drażliwych tematów w polskiej polityce.

"Niech PiS się nie wydziera”. Ministra jasno o wieku emerytalnym i planach koalicji

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz podkreśliła, że jej propozycja nie oznacza planowanej reformy rządu ani zapisów uzgodnionych przez koalicję. Ministra zaznaczyła wyraźnie, że przedstawia własne stanowisko i bierze za nie pełną odpowiedzialność. W ten sposób próbowała przeciąć spekulacje dotyczące możliwych planów podniesienia wieku emerytalnego przez obecny rząd.

Biorę to na siebie i mówię: nie ma tego w umowie koalicyjnej. Niech PiS się nie wydziera, że koalicja coś tu zmienia. Nic takiego się nie dzieje. Ja, Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, mam poczucie odpowiedzialności za Polskę nie tylko dzisiaj. I dlatego podnoszę ten temat do rozmowy, jak to mądrze rozwiązać – mówiła ministra.

Szefowa Polski 2050 argumentowała, że problem wynika przede wszystkim z sytuacji demograficznej. Zwróciła uwagę na starzejące się społeczeństwo oraz malejącą liczbę osób aktywnych zawodowo, które w przyszłości będą finansować system emerytalny. Według niej już dziś budżet państwa dopłaca do emerytur dziesiątki miliardów złotych, a w kolejnych latach koszty mogą gwałtownie wzrosnąć. Polityczka ostrzegła, że największe konsekwencje obecnego systemu mogą odczuć młodzi ludzie, którzy będą musieli utrzymywać coraz większą liczbę emerytów.

Jeżeli nie będziemy nawet w debacie publicznej podnosić tego tematu, to działamy na szkodę młodych ludzi, którzy w wyniku kryzysu demograficznego zaraz będą te setki miliardów dopłacać – przekonywała na antenie Polskiego Radia.

Szykuje się rewolucja w wieku emerytalnym. Ministra zabrała głos
zdjęcie poglądowe (fot. Kapif) 

Wiek emerytalny znów stanie się politycznym problemem? Dane ZUS pokazują wyraźny trend

Debata wokół wieku emerytalnego regularnie wraca przed kolejnymi wyborami i bardzo często wywołuje silne emocje społeczne. Tak było również w poprzednich latach, gdy temat podnoszenia wieku emerytalnego stał się jednym z najważniejszych sporów politycznych w kraju. Wszystko wskazuje na to, że podobnie może być również przed wyborami parlamentarnymi planowanymi na 2027 rok.

Dyskusja jest dodatkowo podsycana przez dane dotyczące rynku pracy i systemu emerytalnego. Jak podaje “Trójka” wiceprezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Paweł Jaroszek przekazał w kwietniu, że coraz więcej osób po osiągnięciu wieku emerytalnego pozostaje aktywnych zawodowo. Jak poinformował, obecnie pracuje lub ponownie podjęło pracę ponad 860 tys. emerytów. To aż dwa razy więcej niż dziewięć lat temu.

Jaroszek zwrócił również uwagę, że każdy dodatkowy rok pracy może znacząco podnieść wysokość przyszłego świadczenia emerytalnego. Według danych ZUS pozostanie na rynku pracy przez kolejny rok zwiększa emeryturę średnio o około 8–10 proc. Eksperci od lat podkreślają, że wraz ze starzeniem się społeczeństwa presja na reformę systemu będzie rosła. Jednocześnie politycy zdają sobie sprawę, że nawet sama sugestia zmian wieku emerytalnego może wywołać ogromne emocje i stać się jednym z najbardziej kontrowersyjnych tematów kampanii wyborczych.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji