Trump spotkał się z Zełenskim i mówił o Polsce i Nawrockim. Padły wyjątkowe słowa
Nie tylko sytuacja na froncie była tematem rozmowy Donalda Trumpa i Wołodymyra Zełenskiego podczas szczytu NATO w Ankarze. Prezydent USA po raz kolejny mówił o trudnościach w rozmowach z Władimirem Putinem, a w trakcie spotkania niespodziewanie wspomniał również o Polsce i Karolu Nawrockim.
„Putin jest trudnym człowiekiem”
Podczas spotkania z dziennikarzami przed rozmowami bilateralnymi Donald Trump i Wołodymyr Zełenski komentowali sytuację wokół wojny w Ukrainie. Prezydent USA ponownie podkreślił, że liczył na szybkie zakończenie konfliktu, jednak napotkał trudności ze strony Władimira Putina.
- Myślałem, że wojna w Ukrainie będzie najłatwiejszym konfliktem do zakończenia w czasie mojej kadencji, ale Putin jest trudnym człowiekiem - stwierdził Trump.
Amerykański przywódca zwrócił się również bezpośrednio do Zełenskiego, żartując, że także ukraiński prezydent nie należy do najłatwiejszych rozmówców.
- On też nie jest najłatwiejszy - rzucił prezydent Trump, wskazując na Zełenskiego.
Jednocześnie Trump ocenił, że obie strony konfliktu dążą do zawarcia porozumienia. Chwalił ukraińskiego przywódcę, określając go jako „bardzo efektywnego”.
Mówiąc o wojnie wywołanej przez Rosję, prezydent USA posłużył się także swoją analogią, porównując konflikt do sytuacji dwojga dzieci, które zaczynają się bić.
- Wyobraźmy sobie dwoje dzieci w parku - nie lubią się i zaczynają bić, a czasem trzeba pozwolić im się bić i zobaczyć, że to trudna sytuacja - powiedział Donald Trump.
Trump stwierdził również, że między Rosjanami a Ukraińcami istnieje „bardzo niewiele różnic”. Odniósł się także do ukraińskich ataków na cele głęboko na terytorium Rosji oceniając, że mogą one stanowić „eskalację, która może doprowadzić do zakończenia wojny”.
Trump o produkcji Patriotów i negocjacjach z Rosją
Przywódca USA odniósł się także do kwestii wsparcia wojskowego dla Ukrainy, w tym produkcji amerykańskich systemów obrony powietrznej. Prezydent USA zasugerował, że Kijów mógłby otrzymać zgodę na samodzielne wytwarzanie systemów Patriot.
- Jedną z rzeczy, o których będziemy mówić, jest to, że damy wam licencję na tworzenie Patriotów, to całkiem fajne (…) W ten sposób nie będziecie mogli narzekać, że nie dajemy ich wystarczająco dużo. Powiedziałem: „Zróbcie je sami” - mówił.
Amerykański przywódca zaznaczył, że nie rozmawiał jeszcze o tej kwestii z producentem systemów, ale „wszystko się ułoży”. Za produkcję tych zaawansowanych systemów obrony powietrznej odpowiada amerykański koncern zbrojeniowy Raytheon.
Trump przekazał również, że podczas rozmowy z Władimirem Putinem poruszony został temat ewentualnego spotkania rosyjskiego przywódcy z Zełenskim. Jak relacjonował, Putin miał zaproponować rozmowy w Moskwie.
- Rozmawiałem z Putinem, on mówił, że chce się spotkać z Zełenskim w Moskwie. Powiedziałem mu: nie sądzę, by on tam poleciał. Poleciałbyś do Moskwy? - zwrócił się do Zełenskiego.
- Ciężko się leci do Moskwy, bo jest tam teraz dużo ukraińskich dronów. Byłoby niebezpiecznie - odparł prezydent Ukrainy.
Trump pochwalił Polskę i Karola Nawrockiego. „Cudowny kraj”
W trakcie rozmowy z dziennikarzami Donald Trump odniósł się również do przyszłości Ukrainy oraz sytuacji Ukraińców przebywających za granicą. Amerykański przywódca przekonywał, że po zakończeniu wojny kraj ten ma przed sobą duże możliwości.
- Ukraina ma ogromną przyszłość. Fantastyczna ziemia, cudowne aktywa, piękni ludzie - powiedział Trump.
Mówiąc o Ukraińcach mieszkających poza krajem, prezydent USA wspomniał także o Polsce. Chwalił relacje między Polską a Ukrainą oraz pozytywnie ocenił prezydenta Karola Nawrockiego.
- Macie masę ludzi. Macie też dużo ludzi w Polsce, która jest - swoją drogą - cudownym krajem, z naprawdę świetnym prezydentem. Tak się składa, że go poparłem, doskonale sobie radzi - stwierdził.
Trump ocenił, że wielu Ukraińców przebywających obecnie w Polsce może w przyszłości zdecydować się na powrót do ojczyzny, gdy zakończy się wojna.
- Oni (Ukraińcy w Polsce – przyp. red.) kochają Polskę, ale naprawdę chcieliby wrócić, masa ludzi chciałaby wrócić i wróci, jak to (wojna – przyp. red.) się skończy (…) - Część tam została, ale myślę, że wrócą. Duży odsetek będzie wracać - mówił Trump.