Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Finanse > Skończyła 60 lat, przepracowała jedynie 10. Taką emeryturę wyliczył jej ZUS
Wiktoria  Klóska
Wiktoria Klóska 09.07.2026 17:38

Skończyła 60 lat, przepracowała jedynie 10. Taką emeryturę wyliczył jej ZUS

Skończyła 60 lat, przepracowała jedynie 10. Taką emeryturę wyliczył jej ZUS
ZUS, fot. Shutterstock

Polacy często przechodzą na emeryturę od razu po osiągnięciu ustawowego wieku. Nie zawsze oznacza to jednak korzystną decyzję finansową. Przykład 60-letniej kobiety z 10-letnim stażem pokazuje, jak niskie świadczenie może wyliczyć ZUS.

Wiek emerytalny to dopiero początek. Samo ukończenie 60 lat nie wystarczy

W polskim systemie emerytalnym osiągnięcie odpowiedniego wieku jest jednym z podstawowych warunków uzyskania prawa do świadczenia, ale samo w sobie nie oznacza jeszcze, że pieniądze automatycznie zaczną wpływać na konto. Obecnie kobiety mogą przejść na emeryturę po ukończeniu 60 lat, natomiast mężczyźni po ukończeniu 65 lat. To właśnie te granice wieku są najczęściej traktowane jako moment, w którym można zakończyć aktywność zawodową i złożyć wniosek do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

Skończyła 60 lat, przepracowała jedynie 10. Taką emeryturę wyliczył jej ZUS
ZUS, fot. Zofia i Marek Bazak/East News

W praktyce sprawa jest jednak bardziej skomplikowana. ZUS nie wypłaca emerytury z urzędu tylko dlatego, że dana osoba osiągnęła wymagany wiek. Konieczne jest złożenie odpowiedniego wniosku o przyznanie i wypłatę świadczenia. Dopiero wtedy Zakład Ubezpieczeń Społecznych analizuje zgromadzone składki, przebieg ubezpieczenia oraz inne dane potrzebne do wyliczenia wysokości emerytury.

To ważne szczególnie dla osób, które zastanawiają się nad jak najszybszym zakończeniem pracy. Wiele osób zakłada, że po osiągnięciu wieku emerytalnego otrzyma co najmniej najniższe gwarantowane świadczenie. Tak jednak nie zawsze jest. Wysokość emerytury zależy nie tylko od wieku, ale także od stażu pracy oraz od tego, ile środków zostało zapisanych na koncie emerytalnym.

Dlatego decyzja o przejściu na emeryturę zaraz po urodzinach uprawniających do złożenia wniosku może mieć poważne konsekwencje finansowe. Odłożenie tego momentu często pozwala zwiększyć przyszłe świadczenie, bo dłuższa praca oznacza dalsze odprowadzanie składek i krótszy przewidywany czas pobierania emerytury. Mimo to wielu Polaków decyduje się na wypłatę świadczenia od razu, gdy tylko spełni warunek wieku.

Minimalna emerytura nie przysługuje każdemu. Liczy się wymagany staż pracy

Aktualnie minimalna emerytura wynosi 1978,49 zł brutto, co daje około 1800 zł na rękę. Taka kwota ma obowiązywać do końca lutego 2027 roku. W marcu świadczenia zostaną podniesione w ramach corocznej waloryzacji, jednak według rządowych prognoz wzrost w 2027 roku może być jednym z najniższych od lat i wynieść około 3,4 proc.

Najniższa emerytura nie jest jednak wypłacana wszystkim seniorom automatycznie. Aby otrzymać świadczenie podniesione do poziomu minimalnego, trzeba spełnić także warunek odpowiedniego stażu pracy. W przypadku kobiet wymagane jest co najmniej 20 lat okresów składkowych i nieskładkowych. W przypadku mężczyzn próg jest wyższy i wynosi co najmniej 25 lat.

Oznacza to, że kobieta, która ukończyła 60 lat, ale nie ma 20-letniego stażu, nie może z góry zakładać, że otrzyma emeryturę minimalną. Podobnie mężczyzna po ukończeniu 65 lat nie ma gwarancji najniższego świadczenia, jeśli nie przepracował wymaganego okresu. W takich sytuacjach ZUS oblicza emeryturę na podstawie zgromadzonych składek, bez podwyższania jej do kwoty minimalnej.

Skończyła 60 lat, przepracowała jedynie 10. Taką emeryturę wyliczył jej ZUS
ZUS, fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

To szczególnie istotne dla osób, które przez dużą część życia pracowały poza etatem, miały długie przerwy w zatrudnieniu albo odprowadzały składki przez krótki czas. Samo osiągnięcie wieku emerytalnego otwiera drogę do złożenia wniosku, ale nie gwarantuje wysokości świadczenia na poziomie najniższej emerytury.

W praktyce może dojść do sytuacji, w której senior otrzyma świadczenie znacznie niższe niż 1978,49 zł brutto. System nie działa bowiem tak, że za połowę wymaganego stażu przysługuje połowa emerytury minimalnej. Brak odpowiedniej liczby lat pracy sprawia, że wysokość wypłaty zależy wyłącznie od realnie zgromadzonych środków.

60-latka z 10-letnim stażem. Tyle może dostać z ZUS

W przypadku kobiety, która ukończyła 60 lat i ma za sobą jedynie 10 lat pracy na etacie, nie ma podstaw do przyznania minimalnej emerytury. Wymagany staż dla kobiet wynosi 20 lat, więc przepracowanie połowy tego okresu nie oznacza prawa do połowy najniższego świadczenia. W systemie emerytalnym nie obowiązuje taki mechanizm proporcjonalnego przeliczania.

Jeżeli więc 60-latka ma tylko 10 lat stażu, ZUS wyliczy jej emeryturę na podstawie zgromadzonych składek. Przy założeniu, że kobieta przez ten czas pracowała na umowie o pracę i otrzymywała wynagrodzenie na poziomie płacy minimalnej, jej świadczenie może wynieść około 300-350 zł miesięcznie. To kwota wielokrotnie niższa od obecnej emerytury minimalnej.

Tak niska wypłata wynika z zasad obliczania świadczeń. ZUS bierze pod uwagę przede wszystkim zwaloryzowane składki zapisane na koncie emerytalnym. Do tego dochodzą środki zgromadzone na subkoncie, zwaloryzowany kapitał początkowy oraz średnie dalsze trwanie życia, którego tablice są aktualizowane przez GUS co roku w marcu.

Skończyła 60 lat, przepracowała jedynie 10. Taką emeryturę wyliczył jej ZUS
ZUS, fot. Shutterstock

Mechanizm jest więc oparty na tym, ile pieniędzy zostało zgromadzonych w systemie i przez jaki przewidywany czas mają być one wypłacane. Im krótszy okres odprowadzania składek i im niższe zarobki, tym niższa może być przyszła emerytura. W przypadku osoby, która pracowała tylko 10 lat za najniższe wynagrodzenie, suma składek może okazać się zbyt mała, by zapewnić świadczenie zbliżone do minimalnego.

Znaczenie mają również waloryzacje. W marcu podnoszone są już wypłacane emerytury, czyli świadczenia osób, które pobierają je z ZUS. Osobnym mechanizmem jest waloryzacja czerwcowa, która zwiększa wartość składek zapisanych na kontach emerytalnych i ma znaczenie dla osób dopiero przechodzących na emeryturę w przyszłości.

Dlatego osoby z krótkim stażem pracy powinny szczególnie ostrożnie podchodzić do decyzji o szybkim złożeniu wniosku. Osiągnięcie wieku emerytalnego nie oznacza jeszcze, że ZUS wypłaci świadczenie na poziomie najniższej emerytury. Przykład 60-latki z 10-letnim stażem pokazuje, że przy niewielkiej liczbie przepracowanych lat emerytura może być liczona w setkach, a nie w tysiącach złotych.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji