Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Polityka > Szwedzki premier zareagował na to, co zobaczył na meczu. Od razu wywołał Tuska
Krzysztof Idziak
Krzysztof Idziak 01.04.2026 11:15

Szwedzki premier zareagował na to, co zobaczył na meczu. Od razu wywołał Tuska

Szwedzki premier zareagował na to, co zobaczył na meczu. Od razu wywołał Tuska
Fot. Alexandros Michailidis/Shutterstock, Anita Walczewska/East News

Premier Szwecji Ulf Kristersson, pod wpływem emocji po awansie swojej reprezentacji na mundial, skierował w strefie mieszanej stadionu w Solnej bezpośrednie przesłanie do Donalda Tuska. O kulisach wizyty polityka w szatni oraz jego publicznej odezwie do polskiego premiera poinformowała Polska Agencja Prasowa oraz media szwedzkie.

  • Emocje w szatni i szampańska kąpiel
  • Bezpośrednie wywołanie Donalda Tuska
  • Wspólny front w cieniu rywalizacji

Emocje w szatni i szampańska kąpiel

Ulf Kristersson śledził mecz z trybun stadionu w Solnej, a po zwycięstwie 3:2 udał się bezpośrednio do szatni swoich rodaków. Według relacji dziennika „Goteborgs-Posten”, premier został tam spontanicznie oblany szampanem przez świętujących piłkarzy. 

Środkowy obrońca Gustaf Lagerbielke przyznał w rozmowie z mediami, że obecność szefa rządu dodała triumfowi szczególnego znaczenia. 

„Niewiele mówiliśmy, głównie krzyczeliśmy. Oblaliśmy premiera szampanem. On złożył serdeczne gratulacje. Powiedział, że cały naród szwedzki nam dziękuje, bo oglądanie tego było stresujące” – relacjonował zawodnik. 

Choć garnitur premiera ucierpiał w trakcie zabawy, polityk nie krył dumy z wywalczenia przez Szwecję przepustki na tegoroczne mistrzostwa świata.

Bezpośrednie wywołanie Donalda Tuska

Zaraz po opuszczeniu szatni, w rozmowie z Polską Agencją Prasową, szwedzki premier postanowił publicznie „wywołać do tablicy” szefa polskiego rządu. 

Muszę pozdrowić premiera Polski Donalda Tuska” – oświadczył Kristersson, cytowany przez agencję. 

Gest ten został odebrany jako próba przeniesienia sportowych emocji na grunt dyplomatyczny w duchu zdrowej rywalizacji. Szwedzki polityk nie krył, że wygrana nad Polską miała dla niego dodatkowy ładunek emocjonalny

„To była dodatkowa frajda, że graliśmy z krajem, z którym mamy tak wiele wspólnego” – dodał premier Szwecji. 

Jego wypowiedź szybko zyskała rozgłos w mediach społecznościowych, będąc interpretowaną jako wyraz uznania dla postawy polskiej drużyny, która mimo porażki pod wodzą Jana Urbana stawiła gospodarzom zaciekły opór.

Szwedzki premier zareagował na to, co zobaczył na meczu. Od razu wywołał Tuska
Ulf Kristersson | Rex Features/East News

Wspólny front w cieniu rywalizacji

Wypowiedź szwedzkiego premiera wykraczała jednak poza ramy czysto sportowe, nawiązując do zacieśniającej się współpracy obronnej między Warszawą a Sztokholmem. 

Ulf Kristersson podkreślił, że wspólne członkostwo w NATO i solidarność w regionie Morza Bałtyckiego stanowią fundament, który łączy oba rządy silniej niż jakiekolwiek wydarzenie boiskowe. 

„To była walka o awans, ale poza stadionem jesteśmy kluczowymi sojusznikami” – zauważają komentatorzy cytowani przez agencje prasowe. 

Nawiązanie do Donalda Tuska w kontekście wspólnych interesów w zakresie bezpieczeństwa miało przypomnieć, że sportowa porażka Polski nie wpływa na strategiczne partnerstwo. Według źródeł dyplomatycznych, takie gesty budują pozytywny wizerunek relacji polsko-szwedzkich, pokazując, że mimo bolesnej przegranej, dialog między premierami pozostaje otwarty.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji