Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Szpieg złapany w MON. Wiadomo, jakie znał tajemnice. Szef SKW zdradza szczegóły
Wiktoria  Klóska
Wiktoria Klóska 10.02.2026 14:22

Szpieg złapany w MON. Wiadomo, jakie znał tajemnice. Szef SKW zdradza szczegóły

Szpieg złapany w MON. Wiadomo, jakie znał tajemnice. Szef SKW zdradza szczegóły
Ministerstwo Obrony Narodowej, fot. Wojciech Olkusnik/East News

Sprawa, która przez długie miesiące toczyła się poza światłem kamer, nagle stała się jednym z najpoważniejszych tematów dotyczących bezpieczeństwa państwa. Zatrzymanie wieloletniego pracownika Ministerstwa Obrony Narodowej ujawniło skalę zagrożeń, z jakimi mierzą się polskie służby. Szef wojskowego kontrwywiadu po raz pierwszy tak szeroko opowiedział, z kim tak naprawdę mieli do czynienia.

  • Wieloletni pracownik MON w centrum śledztwa kontrwywiadu
  • Zarzut szpiegostwa i areszt. Kulisy decyzji służb
  • Co mógł przekazać obcemu wywiadowi? SKW mówi o skali zagrożenia

Wieloletni pracownik MON w centrum śledztwa kontrwywiadu

Zatrzymany przez Służbę Kontrwywiadu Wojskowego cywilny pracownik Ministerstwa Obrony Narodowej przez dekady pozostawał częścią aparatu państwowego odpowiedzialnego za kwestie fundamentalne dla obronności. Jak wynika z informacji przekazanych przez SKW, mężczyzna był związany z resortem od pierwszej połowy lat 90. i w tym czasie pracował w kilku najważniejszych departamentach MON. Były to jednostki zajmujące się między innymi strategią obronną, planowaniem wojskowym oraz zagadnieniami bezpieczeństwa międzynarodowego.

Zatrzymanie nastąpiło w ubiegły wtorek w siedzibie ministerstwa przy Alei Niepodległości w Warszawie i było efektem wielomiesięcznego, niejawnego postępowania prowadzonego przez wojskowy kontrwywiad. Rzecznik ministra-koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński informował wówczas, że SKW dysponowała „potężnymi, obciążającymi go informacjami”, które pozwoliły na podjęcie decyzji o zatrzymaniu.

Generał brygady Jarosław Stróżyk, szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego, podkreślał później, że nie był to urzędnik o marginalnym znaczeniu. Jak mówił, była to osoba, która przez lata funkcjonowała w centralnych strukturach MON, mając styczność z dokumentami, procesami decyzyjnymi oraz ludźmi odpowiedzialnymi za kluczowe kierunki polityki obronnej państwa.

Zarzut szpiegostwa i areszt. Kulisy decyzji służb

W środę po zatrzymaniu prokuratura postawiła mężczyźnie zarzut szpiegostwa z art. 130 par. 2 Kodeksu karnego. Chodzi o działanie na rzecz obcego wywiadu oraz przekazywanie informacji, których ujawnienie mogło wyrządzić szkodę Rzeczypospolitej Polskiej. Według ustaleń śledczych działalność miała być prowadzona na rzecz jednego z państw określanych jako pochodzące z „kierunku wschodniego”.

Sąd zdecydował o zastosowaniu wobec podejrzanego trzymiesięcznego aresztu tymczasowego. Zarzut ten ma szczególną wagę, ponieważ – jak zaznaczył generał Jarosław Stróżyk – jest to pierwszy przypadek jego zastosowania od nowelizacji Kodeksu karnego z 2023 roku, która znacząco zaostrzyła kary za przestępstwa szpiegowskie. W obecnym stanie prawnym grozi za nie od ośmiu lat więzienia aż do kary dożywotniego pozbawienia wolności.

Szef SKW zwrócił uwagę, że długoletni staż pracy podejrzanego pokazuje, iż zagrożenie działalnością wywiadowczą nie jest ograniczone do jednej grupy wiekowej czy etapu kariery. Jak mówił generał, zatrzymany jest absolwentem jednego z kierunków filologicznych Uniwersytetu Warszawskiego, a w trakcie swojej kariery zawodowej pracował nie tylko w MON, lecz także w jednym z najważniejszych zarządów Sztabu Generalnego Wojska Polskiego. Przez lata uczestniczył w licznych konferencjach, wyjeżdżał służbowo za granicę – czasem na dłuższe okresy – i nawiązał szeroką sieć kontaktów, również z osobami zajmującymi najwyższe stanowiska.

Co mógł przekazać obcemu wywiadowi? SKW mówi o skali zagrożenia

Według generała Stróżyka skala wiedzy, jaką dysponował zatrzymany, czyniła go niezwykle cennym źródłem informacji dla obcych służb specjalnych. Szef SKW podkreślał, że mężczyzna musiał posiadać szczegółową orientację w procesach zachodzących w Ministerstwie Obrony Narodowej, a także dostęp do dokumentów objętych klauzulą tajne. Ostatnie postępowanie sprawdzające prowadzone przez SKW wobec tego pracownika odbyło się w 2021 roku.

Pytany o to, jak długo mogła trwać działalność szpiegowska, generał zaznaczył, że jest to jedna z kluczowych kwestii badanych obecnie w niejawnych postępowaniach prowadzonych przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego i prokuraturę. Jak dodał, wraz z postępem śledztwa okres, w którym podejrzanemu zarzuca się współpracę z obcym wywiadem, może ulec zmianie.

Jarosław Stróżyk jednoznacznie ocenił zatrzymanie jako „niewątpliwy sukces” Służby Kontrwywiadu Wojskowego. W jego ocenie próby umniejszania znaczenia pracy wykonywanej przez podejrzanego, sprowadzające ją do rzekomo wyłącznie administracyjnych obowiązków, są nieuzasadnione i prowadzą do deprecjonowania efektów pracy polskich służb. Generał krytycznie odniósł się także do pojawiających się publicznie sugestii, jakoby sprawa wyszła na jaw wyłącznie dlatego, że urzędnik nie wrócił z wyjazdu na Białoruś. Jak powiedział, jest to narracja lekceważąca wielomiesięczną pracę oficerów operacyjnych i analityków SKW.

Szef kontrwywiadu odniósł się również do potencjalnych strat, jakie mogły wyniknąć z działalności szpiega. Zaznaczył, że wskazywanie konkretnych informacji, które mogły trafić do obcego wywiadu, oznaczałoby ujawnianie własnych słabości państwa. Zapewnił jednak, że prowadzone są szczegółowe analizy, a proces ograniczania skutków ewentualnych przecieków obejmuje między innymi dokładne badanie wszystkich nośników danych używanych przez podejrzanego – zarówno służbowych, jak i prywatnych.

Zapytany o możliwość istnienia szerszej siatki szpiegowskiej, generał Stróżyk stwierdził wprost, że postępowanie nadal trwa i na obecnym etapie „żadnych scenariuszy wykluczyć nie można”. Podkreślił także, że decyzja o zatrzymaniu zawsze wynika z bilansu potencjalnych korzyści operacyjnych i zagrożeń dla bezpieczeństwa państwa, a w tym przypadku oficerowie kontrwywiadu uznali, że nadszedł właściwy moment na działanie.

W najbliższym czasie sprawa trafi również na forum parlamentarne. Podczas kolejnego posiedzenia Sejmu ma odbyć się zamknięte posiedzenie sejmowej komisji do spraw służb specjalnych, na którym szef SKW przedstawi posłom niejawną informację dotyczącą zatrzymania pracownika MON i przebiegu całej operacji.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji