Szef MON zwrócił się do Polaków. Padły niepokojące słowa. "Zagrożenie dla polskiej suwerenności"
Strona rządowa z wielkim niezrozumieniem przyjęła prezydencką decyzję o wecie ws. unijnego programu SAFE. Krytycznych słów wobec głowy państwa nie szczędził Władysław Kosiniak-Kamysz, który w dość specyficzny sposób starał się uświadomić Karolowi Nawrockiemu, skąd płynie zagrożenie.
- Prezydenckie weto ws. SAFE
- Rząd uruchomił „plan B”
- Szef MON wprost o działaniach prezydenta. „Kompletnie pomieszały się kierunki”
Prezydenckie weto ws. SAFE
W czwartek prezydent Karol Nawrocki poinformował o zawetowaniu ustawy dotyczącej udziału Polski w unijnym mechanizmie pożyczkowym SAFE przeznaczonym na finansowanie obronności. Głowa państwa uzasadniła swoją decyzję obawami o przekazywanie części kompetencji w zakresie bezpieczeństwa instytucjom unijnym. Zdaniem prezydenta przyjęcie ustawy mogłoby oznaczać zbyt duży wpływ Unia Europejska na kwestie finansowania polskiej armii, a także ryzyko wstrzymania środków w przyszłości.
- Nigdy nie podpiszę ustawy, która uderza w suwerenność i bezpieczeństwo Polski - podkreślił prezydent, argumentując, że decyzje dotyczące obronności powinny pozostać w gestii państwa polskiego.
Rząd uruchomił „plan B”
W odpowiedzi na decyzję Karola Nawrockiego rząd przyjął w piątek rano uchwałę, która ma stanowić swoisty „plan B” wobec weta prezydenta. W jej ramach Polska mogłaby skorzystać z nawet 43,7 mld euro, czyli około 185 mld zł, dostępnych w ramach unijnego mechanizmu SAFE.
Zgodnie z przyjętą przez Radę Ministrów uchwałą, która jest już opublikowana w Monitorze Polskim, pożyczkę w ramach programu SAFE ma zaciągnąć Bank Gospodarstwa Krajowego na rzecz działającego w Polsce Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych. Kluczową rolę w koordynowaniu wykorzystania tych środków ma pełnić minister obrony narodowej.
Choć rządowa decyzja ma zapewnić finansowanie modernizacji Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej, nie obejmuje ona innych formacji mundurowych. Środki nie trafią m.in. do służb podległych Ministerstwu Spraw Wewnętrznych i Administracji takich, jak Straż Graniczna czy Policja, ani na nowe inwestycje infrastrukturalne związane z bezpieczeństwem państwa.
Szef MON wprost o działaniach prezydenta. „Kompletnie pomieszały się kierunki”
Do decyzji prezydenta odniósł się Władysław Kosiniak-Kamysz. Podczas konferencji prasowej szef MON w ostrych słowach skrytykował stanowisko głowy państwa, oceniając, że Karol Nawrocki błędnie interpretuje zagrożenia dla bezpieczeństwa kraju. Szef MON stwierdził, że prezydentowi „kompletnie pomieszały się kierunki”, a jego działania są wymierzone nie tam, gdzie znajduje się realne zagrożenie.
- Te działa zostały przez prezydenta wytoczone przeciw naszym sojusznikom, a nie wrogom - powiedział wicepremier, odnosząc się do krytyki współpracy z partnerami międzynarodowymi w ramach programów wzmacniających potencjał obronny.
Kosiniak-Kamysz podkreślił również, że prawdziwe zagrożenie dla suwerenności Polski nie wynika ze współpracy z sojusznikami, lecz z działań prowadzącej agresywną politykę wobec regionu Federacji Rosyjskiej.
- Powiem kolokwialnie - suwerenność jest zagrożona, jak nam tutaj ruskie wjadą, a nie jak weźmiemy i dozbroimy polską armię. (…) Zagrożenie dla polskiej suwerenności nie jest w sojuszach, które mamy, tylko od wrogów, którzy atakują Ukrainę, prowokują inne państwa i prowadzą wojnę hybrydową przeciwko nam - zaznaczył.
Minister przekonywał przy tym, że współpraca międzynarodowa oraz inwestycje w modernizację armii są kluczowe dla wzmocnienia bezpieczeństwa Polski w obecnej sytuacji geopolitycznej.