Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Polityka > Morawiecki ujawnił, co stało się na Nowogrodzkiej. To zaskoczyło go podczas rozmowy z Kaczyńskim
Michał  Troszkiewicz
Michał Troszkiewicz 24.07.2026 11:20

Morawiecki ujawnił, co stało się na Nowogrodzkiej. To zaskoczyło go podczas rozmowy z Kaczyńskim

Morawiecki ujawnił, co stało się na Nowogrodzkiej. To zaskoczyło go podczas rozmowy z Kaczyńskim
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

W Prawie i Sprawiedliwości wciąż nie widać końca kryzysu wywołanego sporem o stowarzyszenie “Rozwój Plus”. Dzień po rozmowie z Jarosławem Kaczyńskim Mateusz Morawiecki ujawnił kulisy spotkania i opowiedział o propozycjach, jakie złożył prezesowi PiS. Szczególną uwagę zwrócił jednak na obecność Jacka Sasina, która – jak przyznał – była dla niego dużym zaskoczeniem.

Były premier ujawnił kulisy rozmowy z Kaczyńskim. Mówił o gotowości do kompromisu

Czwartkowe spotkanie Mateusza Morawieckiego z Jarosławem Kaczyńskim miało być próbą zakończenia narastającego od tygodni sporu wokół stowarzyszenia “Rozwój Plus”. Rozmowy odbyły się w siedzibie Prawa i Sprawiedliwości przy ul. Nowogrodzkiej, jednak – mimo kolejnej próby osiągnięcia porozumienia – nie przyniosły przełomu. Już następnego dnia rano były premier wystąpił na antenie telewizji wPolsce24, gdzie po raz pierwszy szerzej opowiedział o przebiegu rozmów. Podkreślił, że do samego końca próbował znaleźć rozwiązanie, które pozwoliłoby zakończyć konflikt bez rozbijania jedności partii.

Morawiecki ujawnił, że podczas spotkania przedstawił Jarosławowi Kaczyńskiemu pakiet 21 propozycji, które miały rozwiać obawy kierownictwa PiS dotyczące działalności “Rozwoju Plus”. 

 Po przedstawieniu tych punktów pan prezes przyznał, że one są z naszej strony daleko idącą zmianą — powiedział były premier.

Jednym z najdalej idących ustępstw miała być również gotowość Morawieckiego do rezygnacji z funkcji wiceprezesa PiS

Jestem jednym z liderów PiS, chociaż akurat może interesujące będzie to, że w ramach naszej otwartej, kompromisowej postawy, zaproponowałem również rezygnację ze stanowiska wiceprezesa, abym był zwykłym członkiem PiS, żebym mógł się zająć wyłącznie dotarciem do nowych grup wyborców — powiedział. 

Jak zaznaczał, jego celem nie jest budowanie konkurencyjnego ośrodka politycznego, lecz praca nad poszerzeniem elektoratu ugrupowania. Mimo przedstawionych propozycji rozmowy zakończyły się bez porozumienia.

Morawiecki nie krył zaskoczenia obecnością Sasina. Padły mocne słowa

Największym zaskoczeniem dla byłego premiera okazał się jednak nie przebieg negocjacji, lecz skład spotkania. Morawiecki spodziewał się rozmowy z Jarosławem Kaczyńskim w cztery oczy, tymczasem na miejscu obecny był również Jacek Sasin. Były premier dał do zrozumienia, że obecność jednego z czołowych polityków PiS była niespodziewana i mogła wpłynąć na atmosferę rozmowy.

Byłem trochę zdziwiony, bo szedłem na rozmowę w cztery oczy, a zobaczyłem tam Jacka Sasina, który nie wiem, jaką rolę odgrywa, ale mam wrażenie, że są osoby, które bardzo ciężko pracują, takie, które naprawdę oddają pot, krew i łzy naszej ojczyźnie kochanej, ale są i takie, które zajmują się przede wszystkim intrygami i są w tym dobre — powiedział Morawiecki. 

Pytany, czy rozmowa mogłaby zakończyć się inaczej, gdyby odbywała się wyłącznie z prezesem PiS, Morawiecki dał do zrozumienia, że jego zdaniem tak właśnie by było. Podkreślił, że rozmowa prowadzona w cztery oczy miałaby inny charakter.

Wypowiedź Morawieckiego zwróciła uwagę również dlatego, że Jacek Sasin jeszcze do niedawna sam stał na czele stowarzyszenia "Po pierwsze Polska”. Po przyjęciu przez kierownictwo PiS uchwały zakazującej działalności w tego typu organizacjach poinformował jednak o zakończeniu działalności swojej inicjatywy. Krytyczne słowa pod adresem Sasina padły także z innej strony obozu Prawa i Sprawiedliwości. Głos w sprawie na antenie TVN24 zabrał były rzecznik rządu Piotr Müller.

Powiedziałbym, że jest grabarzem porozumienia, grabarzem tego, co mogło być dobrego, a jednocześnie ojcem chrzestnym potencjalnej wygranej Donalda Tuska w przyszłych wyborach – stwierdził.

Zobacz także: Potężny pożar w polskim mieście. Dym widać z wielu kilometrów, ewakuowano 50 osób

Ultimatum minęło. W PiS trwa oczekiwanie na decyzje kierownictwa

Konflikt wokół Rozwoju Plus wszedł w decydującą fazę w nocy z 23 na 24 lipca. O północy upłynął termin ultimatum postawionego przez kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości politykom należącym do stowarzyszeń prowadzących działalność polityczną. Członkowie “Rozwoju Plus” mieli zrezygnować z działalności w organizacji i podpisać dokument potwierdzający brak przynależności do tego typu inicjatyw.

Sam były premier przekonywał, że nadal liczy na zakończenie sporu. 

Ja chcę do końca wierzyć, że zapanuje zdrowy rozsądek. Cóż takiego się zmieniło, że ta garstka intrygantów, kombinatorów, zaczęła zmieniać nastawienie pana prezesa? — pytał. 

Jednocześnie stanowczo odciął się od spekulacji dotyczących ewentualnej współpracy z politykami obecnej koalicji rządzącej. Zapytany o możliwość politycznego porozumienia z szefem PSL i ministrem obrony Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem odpowiedział krótko. 

Nie ma żadnych rozmów. Ja z tymi wszystkimi, którzy dzisiaj są z Donaldem Tuskiem, na pewno nie będę rozmawiał. W ogóle nie ma mowy o tym, żeby robić coś z tymi partiami, które są dzisiaj w koalicji rządzącej, z tymi ludźmi uwikłanymi w takie wielkie błędy – stwierdził Morawiecki.

Los polityków związanych z “Rozwojem Plus” pozostaje niewiadomą. Według wcześniejszych zapowiedzi władz PiS osoby, które nie zastosowały się do uchwały, mogą zostać usunięte z partii. W piątek w samo południe zaplanowano oświadczenie Jarosława Kaczyńskiego, które ma wyjaśnić dalsze decyzje kierownictwa ugrupowania wobec Mateusza Morawieckiego i jego współpracowników.

Morawiecki ujawnił, co stało się na Nowogrodzkiej. To zaskoczyło go podczas rozmowy z Kaczyńskim
Jacek Sasin (fot. Kapif)
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji