Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Polityka > Ostra reakcja ministra Nawrockiego po zachowaniu Tuska. Takie słowa jeszcze nie padły
Jakub Sumera
Jakub Sumera 24.02.2026 16:29

Ostra reakcja ministra Nawrockiego po zachowaniu Tuska. Takie słowa jeszcze nie padły

Ostra reakcja ministra Nawrockiego po zachowaniu Tuska. Takie słowa jeszcze nie padły
KAPiF/East News

Słowa premiera Donalda Tuska o „zakutych łbach” wywołały ogromne kontrowersje i nie umknęła uwadze również Pałacu Prezydenckiego. Wypowiedź szefa rządu skomentował szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki, który w jasny sposób określił, co sądzi na ten temat. „Takiego mamy premiera, trudno”.

  • Mocne słowa premiera w Stalowej Woli
  • Opozycja mocno krytykuje szefa rządu
  • Prezydencki minister odniósł się do słów premiera

Mocne słowa premiera w Stalowej Woli

Podczas wizyty w Stalowej Woli premier Donald Tusk podkreślił znaczenie inwestowania w krajowy przemysł zbrojeniowy. Zaznaczył, że środki finansowe trafią bezpośrednio do miejscowej huty, a nie do zagranicznych podmiotów. W mediach społecznościowych opublikował również oświadczenie, w którym w ostrych słowach odniósł się do działań opozycji.

- Jesteśmy w Stalowej Woli, o której ostatnio było tak głośno. Przywożono tu działaczy partyjnych, organizowano protesty przeciwko ogromnym środkom, jakie mają zasilić tę hutę – podobnie jak inne zakłady polskiego przemysłu zbrojeniowego. Pojawiały się hasła, że to pieniądze dla Niemców - mówił w poniedziałek premier.

W nagraniu, które szybko zyskało rozgłos w mediach, szef rządu zwrócił uwagę na skalę planowanego wsparcia.

– Postaram się to wytłumaczyć najprościej jak potrafię. Patrzcie mi na usta – 20 miliardów, tylko dla tej huty. Stalowa Wola, Podkarpacie, Polska. Dotarło, zakute łby? – stwierdził.

Ostra reakcja ministra Nawrockiego po zachowaniu Tuska. Takie słowa jeszcze nie padły
Donald Tusk, fot. Filip Naumienko/REPORTER

Opozycja mocno krytykuje szefa rządu

Słowa Donald Tusk szybko spotkały się z reakcją polityków Prawo i Sprawiedliwość, którzy otwarcie skrytykowali ton wypowiedzi premiera.

Mateusz Morawiecki odniósł się do sprawy w mediach społecznościowych, przywołując kontekst wcześniejszych decyzji dotyczących Huty Stalowa Wola.

– Donaldzie, niech ci asystent przetłumaczy, co tu napiszę: Huta Stalowa Wola. Za Tuska – częściowo sprywatyzowana w ręce Chińczyków. Za PiS – uratowana i dofinansowana. Dotarło? – napisał były premier.

W podobnym tonie wypowiedzieli się inni przedstawiciele ugrupowania. Marcin Horała zwrócił uwagę na, jego zdaniem, praktyczny wymiar całej dyskusji.

- To, że nie podoba mi się oferta jednego banku, nie znaczy, że nie mogę wziąć kredytu w innym i dokonać zakupu. Wystarczająco prosto? – stwierdził.

Janusz Cieszyński skomentował natomiast styl wystąpienia szefa rządu, zarzucając mu brak powagi.

– Najpierw lekceważysz, potem wyśmiewasz, teraz wyzywasz od „zakutych łbów”. Ewidentnie ktoś jest coraz bardziej zestresowany - napisał.

Z kolei Zbigniew Kuźmiuk wyraził zdziwienie ostrym językiem użytym przez premiera.

- Nie wierzę, że to tekst premiera. Tak mógł napisać tylko jakiś cham i prostak - ocenił.

Europoseł PiS Waldemar Buda poinformował z kolei, że skierował sprawę wypowiedzi premiera do komisji etyki poselskiej.

Prezydencki minister odniósł się do słów premiera

O słowa Donalda Tuska podczas konferencji prasowej pytany był też szef Kancelarii Prezydenta, Zbigniew Bogucki.

- Widziałem dziś wpis pana premiera, który próbował wycofywać się z tego pogardliwego, obraźliwego, nieprzystającego nie tylko premierowi, ale i przyzwoitemu człowiekowi stwierdzenia, ale to już się rozlało, mleko się rozlało – ocenił.

Dodał również, że w jego opinii szef rządu świadomie podgrzewa emocje polityczne. 

– Donald Tusk jest specjalistą od zaostrzania sporu i podsycania wojny polsko-polskiej, wzniecania kolejnych konfliktów dla doraźnych korzyści politycznych. Myślę, że i w tym przypadku mieliśmy z tym do czynienia – mówił.

Prezydencki minister stwierdził także, że tego typu wypowiedzi nie powinny mieć miejsca w debacie publicznej. 

- Myślę, że taka wypowiedź powinna dyskwalifikować nie tylko premiera, nie tylko człowieka życia publicznego, ale myślę, że każdego normalnego, przyzwoitego, dobrze wychowanego człowieka. Rozumiem, że PR-owcy trafili w czułą nutę, strunę „wrażliwości” pana premiera i premier powiedział to, co powiedział - stwierdził.

Na zakończenie podsumował krótko: 

- Takiego mamy premiera, trudno, trzeba go zmienić.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji