Goniec.pl > Wiadomości > Nowożeńcy zapytali księdza o cenę ślubu. "Może ulec zmianie, bo inflacja"
Zuzanna Ptaszyńska
Zuzanna Ptaszyńska 02.06.2023 15:48

Nowożeńcy zapytali księdza o cenę ślubu. "Może ulec zmianie, bo inflacja"

Ksiądz, ślub
kisistvan77/pixabay, Pixnio / Marko Milivojevic

Trwa sezon ślubny. Pojawiają się nie tylko pytania o to, ile pieniędzy włożyć do koperty dla pary młodej. Emocje wzbudza także znaczenie słów “co łaska” w przypadku opłacenia ślubu w kościele. Niektórzy księdza nie wychodzą poza niejasne sformułowania, inni wręcz ustalają cennik.

Zapytali księdza o cenę za ślub. Jego odpowiedź kompletnie ich zaskoczyła

Kościół jako instytucja nie ma uniwersalnego cennika za pełnione przez siebie usługi, dlatego często słyszymy, że powinniśmy dać “co łaska”. Dużo zależy od samego księdza , bowiem wielu dba, aby to enigmatyczne wymaganie nie schodziło poniżej pewnego poziomu. Są duchowni, którzy w ogłoszeniach duszpasterskich lub na stronie internetowej parafii nie stronią od zamieszczania konkretnych kwot za sakramenty.

W wielu parafiach opłaty za chrzest, ślub czy pogrzeb wzrosły wraz z inflacją. Choć zjawisko to dotyka także księży, przede wszystkim martwi mniej zarabiających obywateli, a w obliczu napięć związanych z Kościołem, wzrost opłat tym bardziej może zbuntować parafian przeciwko księżom.

Ewa Błaszczyk przekazała świetne nowiny o córce w śpiączce. Długo na to czekała

Opłaty za sakramenty idą w górę. Ksiądz postawił sprawę jasno

Reporterzy Faktu zajęli się sprawą opłat za ślub kościelny. Niektórzy użytkownicy forum internetowego wskazywali po prostu, ile włożyli do koperty, np. 700 zł w Krakowie czy 1500 zł w Ostrołęce. Wiele par usłyszało jednak konkretne wymagania od księdza. - U nas było co łaska, ale nie mniej niż 2 tys. zł - napisano w jednym z komentarzy.

Duchowni dbają o interesy, mając na uwadze zmiany w gospodarce. - 1 tys. 500 zł, ale zaznaczył, że cena może ulec zmianie, bo jest inflacja - relacjonował inny użytkownik. - U nas z góry ksiądz powiedział 900 zł, a potem przyszła inflacja i już 1 tys. 100 musieliśmy zapłacić - dodał kolejny internauta.

Pewna kobieta chciała, żeby kapłan ułatwił jej zadanie, jednak ten stronił od podania konkretnej kwoty. - Kiedy zapytałam, jaka jest ofiara za ślub, to powiedział nam z uśmiechem: "No wiecie, to jest tak, jak w tym dowcipie... Żebyś ty poczuł i żebym ja poczuł". Tak że tego.... Nie pomógł - wspominała.

Jeden użytkownik zwrócił uwagę na niekonsekwentne używanie popularnego sformułowania. - Skoro mówi "co łaska", to się daje "co łaska", czyli tyle, ile sami uważamy za stosowne. Jeżeli ksiądz oczekuje konkretnej kwoty, to już nie łaska, tylko pazerność. A jeśli ma konkretny cennik, to poproś o paragon. Wtedy ma to sens - wyjaśnił.

Papież Franciszek sprzeciwia się płaceniu za sakramenty

O potrzebie umiaru i skromności, jeśli chodzi o uroczystości wokół istotnych sakramentów, wypowiadał się papież Franciszek. - Pomyślmy o pewnych ceremoniach sakramentów albo uroczystościach upamiętniających, na które idzie się i nie wiadomo, czy to jest miejsce kultu, czy salon. Niektóre ceremonie ocierają się o światowość. To prawda, że uroczystości muszą być piękne; piękne, ale nie światowe, bo światowość jest uzależniona od bożka pieniądza - powiedział podczas mszy w 2018 roku.

Papież podkreślił też, że za sakramenty w ogóle nie powinno się płacić, a jedyną formą okazania wdzięczności jest złożenie dobrowolnej ofiary.  - Należy ją dawać do puszki na datki, ale dyskretnie, by nikt nie widział, ile, a nie "według cennika" - orzekła głowa Kościoła.

Źródło: Fakt