Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Polityka > PiS żegna Andrzeja Dudę w bezwzględny sposób. Poszło o jeden ruch
Weronika Cibor
Weronika Cibor 29.11.2025 13:21

PiS żegna Andrzeja Dudę w bezwzględny sposób. Poszło o jeden ruch

PiS żegna Andrzeja Dudę w bezwzględny sposób. Poszło o jeden ruch
Fot. Wojciech Olkusnik/East News

Były prezydent wkracza do masowego obiegu w niecodzienny sposób. Jego najnowsze posunięcie wywołuje mieszane reakcje wśród dawnych współpracowników i prowokuje pytania o wizerunek oraz finanse osoby, która przez dekadę stała na czele państwa. Co kryje się za tą decyzją?
 

Książka na półce dyskontu – nowy rozdział po prezydenturze

Były prezydent Andrzej Duda, po zakończeniu drugiej kadencji 6 sierpnia 2025 roku, opublikował książkę "To ja", która stała się jednym z najgłośniejszych tematów jego życia po zakończeniu urzędowania. Początkowo dzieło sprzedawane było wyłącznie przez oficjalną stronę internetową Dudy, co – jak zauważono – pozwalało autorowi maksymalizować zyski, pomijając koszty dystrybucji. Jednak w sezonie przedświątecznym, tuż przed mikołajkami, książka trafiła na półki sieci sklepów Biedronka, jednej z najpopularniejszych w Polsce.

To posunięcie wywołało falę komentarzy. Jeden z polityków PiS, zapytany o książkę w Biedronce, miał odpowiedzieć: "Tak, widziałem ją między marchewkami" i wybuchnąć śmiechem. Inny ważny polityk tej formacji stwierdził, że “to, co robi teraz Andrzej Duda, jest przedmiotem śmiechu”.

Wśród dawnych współpracowników z Prawa i Sprawiedliwości decyzja Dudy spotkała się z mieszanymi, lecz w większości krytycznymi reakcjami.

Zdziwienie i niesmak: Jeden z ważnych polityków PiS przyznał: "Dziwię się, jak można tak nisko upaść". W jego ocenie w partii dominuje ulga, że Duda nie jest już prezydentem. "Wszyscy byli już zmęczeni jego decyzjami, polityką i tym, co mówi. Jego działania nie podobały się w partii, ale wszyscy musieli chodzić i go bronić, choć wcale nie chcieli. Czekaliśmy, aż odejdzie z urzędu" – relacjonował.

 Kolejny komentarz z kręgów PiS brzmiał: "Schadenfreude. A nie mówiliśmy, jaki jest Duda?". Ten sam rozmówca dodał, że w partii mówiło się o nim jako o osobie "zachłannej na pieniądze" i podsumował: “Jaka to ulga, że nie trzeba już go słuchać”.

Nieliczne głosy z dystansem: Nie wszyscy w PiS podzielali tę tonację. Jeden z polityków zachował więcej powściągliwości: "Wolę nie komentować. Zbyt dużą estymą darzę prezydenta Dudę". Inny zaznaczył, że "każdy sposób dystrybuowania książki jest OK", dodając, że “trzeba dbać o czytelnictwo, a nie wyśmiewać”.

PiS żegna Andrzeja Dudę w bezwzględny sposób. Poszło o jeden ruch
Andrzej Duda, fot. KAPiF

Emerytura i "interes życia"

Wątek finansowy stał się istotnym tłem dla całej sytuacji. W czwartek, 27 listopada 2025 roku, były prezydent opublikował w serwisie X przelew swojej pierwszej prezydenckiej emerytury, który wyniósł 9 349 złotych netto. Jak podano, jego miesięczna pensja prezydencka wynosiła około 26 tysięcy złotych brutto.

Książka "To ja", napisana przy wsparciu Macieja Zdziarskiego, sprzedawana jest w cenie 99 złotych za zwykły egzemplarz i 159 złotych za wersję z podpisem i pudełkiem. Jak pisze "Newsweek", Duda "może na niej zarobić nawet kilka milionów", a jeden z polityków znających byłego prezydenta określił publikację jako “jego interes życia”.

Z ostatniego oświadczenia majątkowego wynika, że Andrzej Duda wraz z żoną, Agatą Kornhauser-Dudą, posiada:

  • Mieszkanie w Krakowie (132 m²) z garażem (19 m²)
  • Działkę o powierzchni 325 m²
  • Oszczędności: 150 tys. zł, 400 euro i 1500 dolarów
  • Polisę ubezpieczeniową (III filar) o wartości ok. 85 tys. zł

Największym obciążeniem jest kredyt hipoteczny, którego do spłaty pozostało prawie pół miliona złotych.

Trudna współpraca Dudy z PiS

Obecne napięcia nie są pierwszymi w relacjach Andrzeja Dudy z Prawem i Sprawiedliwości. Już w trakcie prezydentury dochodziło do publicznych tarć, jak chociażby przy okazji weta do "lex TVN", które Duda uzasadniał troską o sojusz polsko-amerykański i pewność inwestycji. W PiS decyzja ta spotkała się z ostrą reakcją, a relacje między Pałacem Prezydenckim a Nowogrodzką znacznie się ochłodziły.

Po przegranych przez PiS wyborach parlamentarnych w 2023 roku Duda publicznie sugerował, że partii potrzebne są "zmiany pokoleniowe", i wyrażał wątpliwości, czy "ludzie prawie 80-letni powinni decydować o wszystkim i o losach Polski" – co powszechnie odebrano jako aluzję do prezesa Jarosława Kaczyńskiego.

Decyzja o sprzedaży książki w popularnym dyskoncie, choć z biznesowego punktu widzenia zrozumiała, stała się dla jego byłych współpracowników z PiS symbolicznym potwierdzeniem narracji o byłym prezydencie, którą niektórzy z nich kreślili już wcześniej.
 

PiS żegna Andrzeja Dudę w bezwzględny sposób. Poszło o jeden ruch
Andrzej Duda z małżonką, fot. KAPiF
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News