Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Polityka > Gorąca debata w Sejmie. Zaczęło się od słów Giertycha
Wiktoria  Klóska
Wiktoria Klóska 03.12.2025 19:07

Gorąca debata w Sejmie. Zaczęło się od słów Giertycha

Gorąca debata w Sejmie. Zaczęło się od słów Giertycha
Fot. KAPiF, kwiatkipolskie / Instagram

Na środowych obradach Sejmu temat Funduszu Sprawiedliwości ponownie rozgrzał polityczną scenę. Roman Giertych wzywał marszałka do wyjaśnienia, czy posłanka PiS Maria Kurowska wysyłała kontrowersyjne e-maile. Dyskusja przybrała napięty charakter, a samą posłankę nie dopuszczono do głosu. W tle pojawiają się pytania o procedury w Kancelarii Sejmu i odpowiedzialność urzędników.

Kontrowersyjne e-maile Marii Kurowskiej w Sejmie – Giertych wzywa do wyjaśnień

Podczas obrad Sejmu Roman Giertych wprost zwrócił się do marszałka Włodzimierza Czarzastego, apelując o ustalenie, czy e-maile, które wywołały medialną burzę, faktycznie zostały wysłane. Chodziło o korespondencję rzekomo kierowaną z Kancelarii Sejmu do urzędników Funduszu Sprawiedliwości, w której miały być wskazówki dotyczące konsultowania wydatków funduszu w okręgu Marii Kurowskiej. 

Poseł podkreślał, że ustalenie prawdziwości tych informacji nie powinno zająć więcej niż 15 minut. Sprawa wywołała napiętą atmosferę na sali obrad – część posłów głośno reagowała, kiedy Giertych przedstawiał swój apel. Polityk KO podkreślał, że rzekome e-maile wskazują na możliwe naruszenie procedur w Kancelarii Sejmu i mogłyby być podstawą do złożenia zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa. 

Temat natychmiast stał się przedmiotem gorącej debaty, w której udział wzięli przedstawiciele różnych klubów parlamentarnych, wymieniając opinie na temat odpowiedzialności urzędników oraz znaczenia transparentności w działaniu państwowych instytucji.

Gorąca debata w Sejmie. Zaczęło się od słów Giertycha
Fot. KAPiF

Maria Kurowska odpowiada na zarzuty dotyczące Funduszu Sprawiedliwości

Maria Kurowska stanowczo zaprzeczyła, by wysyłała którekolwiek z opisywanych e-maili. Posłanka podkreśliła, że dokładnie sprawdziła zarówno służbową, jak i prywatną skrzynkę pocztową i nie ma żadnych dowodów na wysłanie wiadomości. 

W komunikacie zamieszczonym w mediach społecznościowych oświadczyła, że wątpliwa korespondencja nie pochodzi od niej i ma co do tego „absolutną pewność”. Politycy PiS zapowiedzieli jednocześnie możliwość zgłoszenia sprawy do prokuratury, wskazując na potencjalne naruszenia po stronie urzędników Kancelarii Sejmu. 

Debata w Sejmie ujawniła podziały w ocenie sytuacji – jedni wskazywali na konieczność szybkiego wyjaśnienia wątpliwych praktyk, inni przestrzegali przed wyciąganiem pochopnych wniosków, podkreślając prawo do rzetelnego sprawdzenia faktów. 

Kurowska w przeszłości, w lipcu 2020 roku, miała korespondować z osobami odpowiedzialnymi w Ministerstwie Sprawiedliwości za Fundusz Sprawiedliwości, m.in. z Tomaszem Mrazem i Marcinem Romanowskim. Wiadomości te dotyczyły przekazywania środków do gmin w regionie, z którego posłanka startowała w wyborach, co stało się punktem odniesienia dla medialnych publikacji.

Gorąca debata w Sejmie. Zaczęło się od słów Giertycha
Fot. Canva

Publikacja Onetu i możliwe konsekwencje e-maili Kurowskiej dla polityki

Cała sprawa nabrała rozgłosu po publikacji Onetu, który ujawnił fragmenty korespondencji wskazujące na rzekome próby wpływania Kurowskiej na decyzje Funduszu Sprawiedliwości. Portal podał, że w 2020 roku posłanka miała wysłać e-mail do byłego dyrektora departamentu Tomasza Mraza, prosząc, by nie podpisywał umów dotyczących dwóch powiatów bez wcześniejszych konsultacji z nią. 

Maria Kurowska jednoznacznie zaprzeczyła tym informacjom, podkreślając brak dowodów na wysłanie takich wiadomości. W Sejmie pojawiły się dyskusje o odpowiedzialności urzędników i procedurach Kancelarii Sejmu, a marszałek Czarzasty zapewniał, że sprawa zostanie rozważona i rozpatrzona. Apel Giertycha miał wymusić oficjalne ustalenie faktów i wyjaśnienie wątpliwości pod kątem formalnym. 

W tle politycznym cały przypadek pokazuje napięcie między poszczególnymi klubami a instytucjami państwowymi, a także znaczenie mediów w ujawnianiu informacji, które mogą wstrząsnąć polityczną sceną. Sprawa pozostaje aktualna, a jej wyjaśnienie w najbliższych tygodniach może mieć wpływ na wizerunek zarówno posłanki, jak i procedur w Kancelarii Sejmu.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Dach
Do 31 stycznia i ani dnia dłużej. Polacy muszą to zgłosić albo narażą się na grzywnę
Czarzasty dostał pytanie i nie wytrzymał. Trudno uwierzyć, co wypalił do kamery, w Polsce poruszenie
Czarzasty dostał pytanie i nie wytrzymał. To wypalił do kamery, w Polsce poruszenie
Peter Szijjarto
Węgry odpowiadają Sikorskiemu. Padły mocne słowa
Żurek przerwał milczenie po węgierskim azylu dla Ziobry. Posypały się gromy
Żurek przerwał milczenie po węgierskim azylu dla Ziobry. Posypały się gromy
Roman Giertych nie gryzł się w język. Mocne słowa pod adresem Ziobry
Giertych "skreśla" Ziobrę. Mówi o zdradzie narodu
płyta indukcyjna
[QUIZ] Ile naprawdę wiesz o swoich rachunkach za prąd? Możesz się zdziwić