Donald Trump podczas finału Mistrzostw Świata. Kamery uchwyciły moment z pucharem
Donald Trump przez cały mundial pozostawał poza stadionami. Zmieniło się to dopiero podczas wielkiego finału Hiszpanii z Argentyną. Gdy prezydent USA pojawił się na ekranach MetLife Stadium, trybuny zareagowały natychmiast. Kamery uchwyciły też jego zachowanie w loży i nietypowy gest przy pucharze. Te sceny szybko stały się jednym z najgłośniejszych momentów początku spotkania.
Donald Trump pojawił się dopiero na finale mundialu
Tegoroczne mistrzostwa świata przez długi czas odbywały się bez obecności jednego z najważniejszych przedstawicieli państw-gospodarzy. Donald Trump nie pojawił się na żadnym z pierwszych 103 spotkań turnieju, mimo że aż 77 z nich rozegrano na terenie Stanów Zjednoczonych.
Prezydenta USA zabrakło również na meczach, w których występowała reprezentacja Stanów Zjednoczonych. Jego nieobecność była szczególnie zauważalna ze względu na rangę imprezy oraz liczbę spotkań organizowanych w tym kraju.
Wśród kibiców zaczęły pojawiać się określenia, że turniej został przez Trumpa „osierocony”. Odnosiły się one do faktu, że gospodarz najważniejszej piłkarskiej imprezy czterolecia przez cały jej wcześniejszy przebieg nie zasiadł na trybunach.
Brak prezydenta w loży VIP nie oznaczał jednak, że jego nazwisko nie pojawiało się w kontekście mistrzostw. Według przekazanych informacji wpływ Trumpa na wydarzenia związane z turniejem był niespotykany.
Nigdy wcześniej nie miało bowiem dojść do sytuacji, w której na prośbę polityka zawieszono karę piłkarza uczestniczącego w mistrzostwach świata. Był to szczególny przypadek, mimo że sam prezydent przez kolejne etapy rywalizacji pozostawał nieobecny na stadionach.
Wskazywano również, że Gianniemu Infantino wcześniej nie udało się skutecznie zaprosić Trumpa na żaden mecz. Zmieniło się to dopiero w dniu wielkiego finału rozgrywanego pomiędzy Hiszpanią a Argentyną.
Prezydent USA pojawił się wówczas na MetLife Stadium w East Rutheford, położonym niedaleko centrum Nowego Jorku. Jego przyjazd zakończył trwającą przez 103 spotkania nieobecność na mundialowych trybunach.
Zobacz także: Robert Lewandowski pojawił się na finale mundialu. Piłkarz ujawnił, za kogo trzyma kciuki
Gwizdy po hymnie USA. Publiczność zobaczyła Trumpa na ekranach
Donald Trump przybył na stadion helikopterem Marine One. Po wejściu na obiekt zajął miejsce w przygotowanej dla niego loży, z której obserwował finałowe spotkanie.
Do najbardziej komentowanej sytuacji doszło już na początku wydarzenia. Jak podał „The Mirror”, prezydent został pokazany publiczności na wielkich stadionowych ekranach bezpośrednio po odegraniu hymnu Stanów Zjednoczonych.
Początkowo z trybun dobiegały radosne okrzyki związane z oprawą finału. Nastrój miał jednak wyraźnie zmienić się w chwili, gdy na telebimach pojawił się Trump.
– Wyraźnie słychać było zmianę nastrojów. Radosne okrzyki zmieniły się w gwizdy, buczenie i drwiny wymierzone w prezydenta, który przybył na miejsce w helikopterze Marine One – przekazał „The Mirror” w relacji z wydarzenia.
Reakcja widowni była dobrze słyszalna na stadionie. Tym samym pierwsza obecność Trumpa podczas tegorocznego mundialu od razu stała się jednym z szeroko komentowanych momentów finału.
Prezydent pozostawał w centrum uwagi kamer także po rozpoczęciu spotkania. Obiektywy rejestrowały nie tylko jego reakcje na wydarzenia rozgrywające się na murawie, ale również rozmowy prowadzone w loży.
Trump siedział obok Gianniego Infantino i przez część meczu był zajęty rozmową właśnie z nim. Zachowanie obu mężczyzn skomentował na antenie Telewizji Polskiej Mateusz Borek.
– Nie wszystkich mecz interesuje – powiedział Mateusz Borek, komentujący finał na antenie TVP.
Słowa komentatora odnosiły się do obrazu z trybuny, na której Trump i Infantino rozmawiali podczas trwającego pojedynku Hiszpanii z Argentyną. Kamery wielokrotnie kierowały się w stronę specjalnej loży ze względu na obecność amerykańskiego prezydenta.
Czytaj też: Chaos na stadionie tuż przed finałem MŚ. “Agenci Secret Service są przy wejściach”
Trump poklepał puchar. Miał wręczyć trofeum zwycięzcom
Obecność Donalda Trumpa na finale nie ograniczała się wyłącznie do obserwowania spotkania. Zgodnie z przekazanymi informacjami jego najważniejszym zadaniem podczas wydarzenia ma być wręczenie trofeum.
Puchar pokazano prezydentowi jeszcze podczas finałowej ceremonii i wydarzeń poprzedzających rozstrzygnięcie turnieju. Wówczas kamery zarejestrowały kolejny szeroko komentowany gest.
Gdy trofeum znalazło się w pobliżu Trumpa, prezydent poklepał je dłonią. Całe zdarzenie zostało uchwycone przez kamery obecne na MetLife Stadium.
Był to jeden z pierwszych obrazów z udziałem amerykańskiego przywódcy podczas tegorocznych mistrzostw świata. Wcześniej, mimo rozegrania dziesiątek spotkań w Stanach Zjednoczonych, Trump nie pojawiał się na stadionowych trybunach.
Finał Hiszpania–Argentyna zakończył więc okres określany przez część kibiców mianem „osieroconego” mundialu. Jednocześnie przyjazd prezydenta nie spotkał się z jednolitą reakcją publiczności, o czym świadczyły gwizdy i buczenie po pokazaniu go na ekranach.