Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Polityka > Nowe doniesienia ws. Ziobry. Prawnik właśnie to ogłosił
Michał  Troszkiewicz
Michał Troszkiewicz 24.05.2026 11:40

Nowe doniesienia ws. Ziobry. Prawnik właśnie to ogłosił

Nowe doniesienia ws. Ziobry. Prawnik właśnie to ogłosił
fot. Kapif

Wyjazd Zbigniewa Ziobry do Stanów Zjednoczonych wciąż budzi wiele pytań. Ustalenia mediów wskazują, że były minister sprawiedliwości mógł posługiwać się nie jednym, a dwoma dokumentami podróży. Głos w sprawie zabrał ekspert prawa międzynarodowego, który w rozmowie z "Faktem” przyznał, że cała sytuacja budzi poważne wątpliwości.

Coraz więcej pytań wokół podróży Ziobry do USA

Sprawa wyjazdu Zbigniewa Ziobry do USA ponownie znalazła się w centrum zainteresowania mediów po publikacjach Radia ZET oraz “Faktu”. Z ustaleń wynika, że poseł PiS miał opuścić Europę 9 maja z lotniska w Mediolanie i udać się do Newark w Stanach Zjednoczonych. Według informacji przekazanych przez Prokuraturę Krajową, polityk posługiwał się paszportem genewskim i wizą ”członka zagranicznych mediów”.

Z uzyskanych przez nas dowodów wynika, że Zbigniew Ziobro wyleciał z Europy w dniu 9 maja z lotniska w Mediolanie samolotem do Newark w USA. Posługiwał się wizą “członka zagranicznych mediów” – przekazał ”Faktowi" prok. Przemysław Nowak.

Radio Zet donosiło, że oprócz tzw. paszportu genewskiego Ziobro mógł posiadać również tymczasowy paszport węgierski. O sprawie mówił Peter Magyar, który w rozmowie z TVP Info tłumaczył, że osoba posiadająca azyl na Węgrzech może korzystać z węgierskich dokumentów podróży poza krajem pochodzenia. 

Ten, kto otrzymuje azyl węgierski, jest uprawniony do korzystania z dokumentów węgierskich we wszystkich krajach, z wyjątkiem tego, z którego uciekł. Czyli ten dokument jest ważny we wszystkich krajach, oprócz Polski — powiedział.

Nowe doniesienia ws. Ziobry. Prawnik właśnie to ogłosił
Zbigniew Ziobro (fot. Kapif)

Ekspert nie ma wątpliwości. "Cała ta historia jest dziwna”

Dr hab. Marcin Marcinko z Uniwersytetu Jagiellońskiego w rozmowie z "Faktem” przyznał wprost, że cała sytuacja jest wyjątkowo nietypowa i trudna do jednoznacznej oceny z perspektywy prawa.

Cała ta historia jest dziwna. Tam pojawiło się tak wiele wątków, które nie pasują do regulacji prawnych, że trudno ocenić ją z perspektywy prawa międzynarodowego — powiedział prawnik dla “Faktu”.

Ekspert zwrócił uwagę, że sprawa dotyczy jednocześnie statusu uchodźcy, dokumentów podróży oraz amerykańskiej wizy, a każdy z tych elementów podlega odrębnym procedurom i decyzjom administracyjnym.

Dr hab. Marcinko odniósł się również do kwestii ewentualnego cofnięcia statusu uchodźcy. Jak wyjaśnił, utrata takiego statusu automatycznie wiązałaby się z utratą paszportu genewskiego. 

Jeżeli status uchodźcy zostanie cofnięty, to automatycznie wiąże się to z utratą paszportu genewskiego, który jest z nim powiązany — tłumaczył ekspert w rozmowie z “Faktem”.

Dodał także, że w przypadku przebywania za granicą mogłoby to prowadzić do bardzo poważnych komplikacji związanych z brakiem ważnego dokumentu podróży.

Co mogłoby się stać po utracie dokumentów? Prawnik wskazuje możliwy scenariusz

Ekspert z Uniwersytetu Jagiellońskiego został zapytany również o potencjalne konsekwencje utraty dokumentów przez osobę przebywającą za granicą. Jak zaznaczył, w skrajnym przypadku mogłoby dojść nawet do deportacji do kraju pochodzenia.

Może się okazać, że taka osoba nie ma żadnego dokumentu podróży, więc — najprościej ujmując — mogłoby dojść na przykład do deportacji tej osoby do kraju pochodzenia — powiedział dr hab. Marcin Marcinko w rozmowie z "Faktem”. 

Prawnik podkreślił przy tym, że status uchodźcy nie oznacza utraty obywatelstwa. 

W tym konkretnym przypadku to wciąż jest obywatel Polski, bo proszę pamiętać, że status uchodźcy nie pozbawia obywatelstwa — zaznaczył.

Ekspert odniósł się także do kwestii tymczasowego paszportu węgierskiego. Jak tłumaczył, taki dokument może zostać w każdej chwili cofnięty przez państwo, które go wydało. Jednocześnie przypomniał, że ostateczna decyzja dotycząca prawa pobytu w USA zależy od władz amerykańskich oraz rodzaju wydanej wizy. 

To państwo samo decyduje, komu tę wizę przyznać, dlatego ocena tego działania z perspektywy prawa międzynarodowego jest problematyczna — wyjaśnił Marcinko dla “Faktu”.

Zdaniem prawnika możliwe jest, że tymczasowy dokument miał zabezpieczać możliwość dalszego podróżowania w razie utraty ważności paszportu genewskiego.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji