Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Polityka > Kwestia amerykańskich wojsk w Polsce. Przydacz: "Zielone światło z Białego Domu"
Michał  Troszkiewicz
Michał Troszkiewicz 02.07.2026 09:49

Kwestia amerykańskich wojsk w Polsce. Przydacz: "Zielone światło z Białego Domu"

Kwestia amerykańskich wojsk w Polsce. Przydacz: "Zielone światło z Białego Domu"
fot. Anita Walczewska/East News

Czy obecność amerykańskich żołnierzy w Polsce wkrótce zmieni swój charakter? Po rozmowie z sekretarzem stanu USA Marco Rubio szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz przekazał, że z Waszyngtonu płyną jednoznaczne sygnały. Jak podkreślił, Biały Dom popiera przejście z rotacyjnej do stałej obecności wojsk USA nad Wisłą. Teraz kluczowe mają być decyzje przygotowywane przez Pentagon oraz działania po stronie polskiej.

"Jest absolutnie zielone światło z Białego Domu”. Rubio popiera stałą obecność wojsk USA

Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz poinformował o efektach swojej rozmowy z sekretarzem stanu USA Marco Rubio. Jak przekazał, spotkanie trwało około godziny, a jednym z jego najważniejszych tematów była przyszłość amerykańskiej obecności wojskowej w Polsce. Według relacji ministra, Rubio miał jednoznacznie opowiedzieć się za odejściem od dotychczasowej formuły rotacyjnej na rzecz stałego stacjonowania wojsk.

To co mogę Państwu przekazać to to, że jest zielone światło z Białego Domu. Także z ust Marco Rubio padła deklaracja, że jest on absolutnie zwolennikiem tego, aby obecność w Polsce zmieniała się z rotacyjnej na stałą – powiedział Marcin Przydacz, cytowany przez media.

Jak zaznaczył, sama deklaracja polityczna nie kończy jednak procesu. Ostateczny model obecności wojsk USA ma zostać opracowany przez Pentagon w ramach nowej strategii dotyczącej amerykańskiej obecności militarnej w Europie. Przydacz podkreślił, że zadaniem strony polskiej będzie doprowadzenie do tego, aby zapowiedzi zostały przełożone na konkretne rozwiązania.

Minister przekazał również, że według Marco Rubio decyzja Białego Domu wynika z kilku czynników. Poza przygotowywaną strategią dla Europy znaczenie mają relacje polsko-amerykańskie, które – jak mówił – opierają się “w dużej mierze na bezpośrednich osobistych relacjach” prezydentów Karola Nawrockiego i Donalda Trumpa. Sekretarz stanu miał także wskazać, że Polska jest ”modelowym sojusznikiem”, ponieważ przeznacza odpowiednią część PKB na obronność i konsekwentnie inwestuje w nowoczesny sprzęt oraz technologie wojskowe.

Nowy koncept obecności amerykańskich wojsk. Nie chodzi tylko o liczbę żołnierzy

Marcin Przydacz odniósł się również do wcześniejszych deklaracji prezydenta Donalda Trumpa dotyczących zwiększenia liczby amerykańskich żołnierzy w Polsce. Jak przekazał, Marco Rubio podtrzymał zapowiedź wysłania do naszego kraju 5 tysięcy żołnierzy. Jednocześnie zaznaczył, że nie oznacza to powrotu wstrzymanej rotacyjnej brygady pancernej liczącej około 4 tysięcy wojskowych.

Tutaj została podtrzymana ta deklaracja o kwestii dodatkowych pięciu tysięcy. Natomiast wcale nie oznacza to, że ta wstrzymana brygada czterech tysięcy żołnierzy, która nie rotowała, że ona przypłynie do Polski – wyjaśnił minister.

Zdaniem Przydacza należy patrzeć na zmiany szerzej niż wyłącznie przez pryzmat liczby stacjonujących żołnierzy. Jak podkreślił, najważniejsza jest nowa formuła obecności wojsk amerykańskich.

Należy już raczej inaczej traktować tę obecność amerykańską, jako całościowo nowy koncept obecności amerykańskiej – stwierdził.

Minister zaznaczył, że kluczowe znaczenie mają przede wszystkim zdolności wojskowe oraz strategiczny wymiar ewentualnej zmiany. Według niego przejście z obecności rotacyjnej na stałą byłoby istotnym sygnałem zarówno wobec państw wschodniej flanki NATO, jak i wobec pozostałych sojuszników. Jednocześnie wskazał, że pełny kształt nowego modelu obecności amerykańskich wojsk w Europie może zostać przedstawiony dopiero jesienią, po zakończeniu prowadzonego przez Pentagon przeglądu sił.

Pentagon przygotowuje rozwiązania. Przydacz zaapelował do rządu o konkretne działania

Marcin Przydacz podkreślił, że po politycznych deklaracjach konieczne są działania organizacyjne i formalne. Zaapelował do polskiego rządu o współpracę z administracją USA, aby rozwiązania przygotowywane przez Pentagon mogły zostać wdrożone również po stronie polskiej.

Jak poinformował, w Pentagonie zaplanowano spotkanie szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartosza Grodeckiego z podsekretarzem obrony USA ds. politycznych Elbridge'em Colbym, który odpowiada za opracowanie nowej koncepcji amerykańskiej obecności wojskowej w Europie. Jeszcze przed rozmową Przydacza z Marco Rubio ambasador RP w USA Bogdan Klich przekazał doradcy sekretarza stanu dokumenty Ministerstwa Obrony Narodowej dotyczące planów przyjęcia w Polsce stałego kontyngentu wojsk USA.

Przydacz odniósł się także do roli Ministerstwa Obrony Narodowej. Jak zaznaczył, jeśli Polska chce przyjąć amerykańskich żołnierzy na stałe, konieczne będzie przygotowanie odpowiedniej infrastruktury oraz rozwiązań prawnych regulujących zasady ich stacjonowania.

Jeśli chcemy Amerykanów przyjąć na stałe, no to trzeba stworzyć infrastrukturę, także prawną, w postaci konkretnego porozumienia, na jakiej to formule ma ta obecność być obecna – powiedział.

Minister zaapelował też do szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza o podjęcie dalszych działań.

Politycznie my pracujemy nad tym, aby ta zgoda została wypracowana, natomiast w sensie praktycznym, wykonawczym, no musi to już wykonać pan minister Kosiniak-Kamysz i na to liczymy, że weźmie się w końcu do pracy – dodał.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji