Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Nocne telefony w MON. Wiceszef MON zabrał głos
Wiktoria  Klóska
Wiktoria Klóska 15.05.2026 07:00

Nocne telefony w MON. Wiceszef MON zabrał głos

Nocne telefony w MON. Wiceszef MON zabrał głos
Ministerstwo Obrony Narodowej, fot. Wojciech Olkusnik/East News

Medialne doniesienia o rzekomym wstrzymaniu rotacji ponad 4 tys. amerykańskich żołnierzy w Polsce wywołały polityczną reakcję w Warszawie. Wiceszef MON Paweł Zalewski w TVN24 zdementował informacje o planach ograniczenia obecności USA w Polsce. Wyjaśnił też, dlaczego w nocy doszło do kontaktów z dowództwem amerykańskim i prezydentem Karolem Nawrockim.

Doniesienia o rzekomej zmianie planów USA wobec Polski

Dyskusja dotycząca obecności wojsk Stanów Zjednoczonych w Polsce rozpoczęła się po medialnych doniesieniach sugerujących, że amerykańskie siły lądowe miały zrezygnować z planowanego wcześniej rotacyjnego przerzutu ponad czterech tysięcy żołnierzy brygady pancernej do Polski. Informacje te wywołały duże zainteresowanie zarówno w kraju, jak i poza jego granicami, ponieważ kwestia obecności amerykańskiej armii w Europie Środkowo-Wschodniej pozostaje jednym z najważniejszych elementów bezpieczeństwa regionu.

Do tych publikacji odniósł się w programie „Fakty po Faktach” w TVN24 wiceszef Ministerstwa Obrony Narodowej Paweł Zalewski. Polityk podkreślał, że informacje pojawiające się w przestrzeni medialnej nie oddają rzeczywistego obrazu sytuacji. Jak zaznaczył, jeszcze wcześniej doniesienia zostały zdementowane przez ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza oraz wiceszefa MON Cezarego Tomczyka.

Paweł Zalewski wskazywał, że publikacje dotyczące rzekomego ograniczenia obecności wojsk USA wywołały spore poruszenie, ponieważ sugerowały zmianę polityki Stanów Zjednoczonych wobec Polski i NATO. Według niego obraz wykreowany przez medialne materiały znacząco odbiegał od ustaleń i kontaktów prowadzonych na poziomie wojskowym oraz politycznym. Wiceszef MON przyznał, że artykuły były zaskakujące, ponieważ pozostawały w sprzeczności z wiedzą, jaką polska strona posiada na temat bieżącej współpracy z Amerykanami.

Nocne rozmowy MON i kontakt z dowództwem amerykańskim

Jednym z najgłośniej komentowanych elementów całej sytuacji były nocne rozmowy prowadzone przez szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza oraz przedstawicieli polskiej armii. W programie TVN24 prowadzący Piotr Marciniak zwrócił uwagę, że telefony wykonywane w środku nocy do najważniejszych osób odpowiedzialnych za bezpieczeństwo mogą sugerować pojawienie się alarmującej sytuacji.

Paweł Zalewski wyjaśniał jednak, że intensywne kontakty wynikały przede wszystkim z wagi sprawy. Jak tłumaczył, kwestia obecności wojsk amerykańskich w Polsce ma strategiczne znaczenie dla państwa, dlatego konieczne było szybkie zweryfikowanie medialnych informacji oraz uzyskanie bezpośrednich wyjaśnień od strony amerykańskiej.

Wiceszef MON poinformował, że w tej sprawie prowadzone były rozmowy z jednym z zastępców szefa Pentagonu Pete’a Hegsetha. Dodatkowo minister obrony narodowej oraz szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego generał Wiesław Kukuła kontaktowali się z generałem Alexusem Grynkewichem, który odpowiada zarówno za wojska amerykańskie w Europie, jak i za siły NATO na kontynencie.

– Pan premier i szef Sztabu [Generalnego Wojska Polskiego – red.] generał [Wiesław – red.] Kukuła kontaktowali się z generałem [Alexusem – red.] Grynkewichem, który jest szefem wojsk amerykańskich, ale także wojsk NATO w Europie, więc występuje w tych dwóch kompetencjach i jest najbardziej kompetentną osobą do tego, aby poinformować, że te zmiany, które następują, nie będą miały wpływu na ograniczenie, zmniejszenie obecności amerykańskiej w Polsce – mówił Paweł Zalewski w „Faktach po Faktach” w TVN24.

Polityk odniósł się także do rozmowy z prezydentem Karolem Nawrockim. Jak tłumaczył, kontakt z głową państwa był naturalny ze względu na znaczenie tematu dla bezpieczeństwa kraju. Zwracał uwagę, że prezydent również przywiązuje dużą wagę do obecności amerykańskich sił w Polsce.

– Ten artykuł [portalu Army Times – red.] wprowadził konfuzję, wprowadził zamieszanie, bo (…) rzeczywistość, którą znamy, jest zupełnie inna – mówił Paweł Zalewski w TVN24.

Deklaracje o braku ograniczenia obecności wojsk USA w Polsce

Najważniejszym elementem wypowiedzi wiceszefa MON były zapewnienia dotyczące dalszej obecności amerykańskich wojsk w Polsce. Paweł Zalewski podkreślał, że strona polska otrzymała wyraźne sygnały od partnerów ze Stanów Zjednoczonych, iż nie istnieją plany systemowego ograniczenia amerykańskiego zaangażowania wojskowego nad Wisłą.

Polityk zaznaczał jednocześnie, że sama obecność wojsk USA ma charakter rotacyjny, dlatego zmiany dotyczące konkretnych jednostek są czymś naturalnym. Jak wyjaśniał, jedne oddziały kończą swoją misję, inne pojawiają się w ramach ćwiczeń lub kolejnych rotacji. Według niego takie ruchy nie powinny być automatycznie interpretowane jako sygnał osłabienia relacji wojskowych pomiędzy Polską a Stanami Zjednoczonymi.

– Zapewnienie, które otrzymaliśmy, jest zapewnieniem, że Amerykanie nie planują systemowo zmniejszenia obecności amerykańskiej w Polsce – powiedział Paweł Zalewski w „Faktach po Faktach” w TVN24.

Wiceszef MON podkreślił również, że celem polskich władz pozostaje dalsze wzmacnianie współpracy wojskowej z USA oraz rozwijanie zdolności amerykańskich sił stacjonujących w Polsce. Jego zdaniem medialne publikacje doprowadziły do niepotrzebnego napięcia nie tylko w Polsce, ale również w innych państwach europejskich, między innymi na Litwie czy w Niemczech.

– Nie zmienia się stosunek Ameryki do Polski. Nie zmienia się stosunek Stanów Zjednoczonych do NATO – podsumował Paweł Zalewski w TVN24.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji