Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > USA i Iran wstrzymują ataki. Nadchodzi dyplomatyczna próba sił w Katarze
Krzysztof Idziak
Krzysztof Idziak 29.06.2026 08:13

USA i Iran wstrzymują ataki. Nadchodzi dyplomatyczna próba sił w Katarze

USA i Iran wstrzymują ataki. Nadchodzi dyplomatyczna próba sił w Katarze
Fot. Andrew Caballero-Reynolds / AFP / East News

Stany Zjednoczone i Iran uzgodniły zawieszenie działań zbrojnych po serii gwałtownych ataków odwetowych w rejonie Zatoki Perskiej. Jak informują amerykańskie źródła rządowe, obie strony zgodziły się na podjęcie natychmiastowych rozmów dyplomatycznych w Katarze. Spotkanie ma zapobiec całkowitemu załamaniu niedawnego rozejmu.

Trzydniowa eskalacja militarna w Zatoce Perskiej

Decyzja o przerwaniu walk zapadła po trzech dniach intensywnej wymiany ciosów. Według doniesień agencji Reuters oraz portalu Axios, irańskie siły wystrzeliły rakiety balistyczne i drony w kierunku amerykańskich baz wojskowych w Kuwejcie oraz Bahrajnie. Był to odwet za wcześniejsze naloty USA na irańską infrastrukturę wojskową. Teheran oskarżył Waszyngton o złamanie wcześniejszego rozejmu. Irański nadawca państwowy IRIB opublikował oficjalny komunikat: 

„Te brutalne ataki, wymierzone w irańskie obiekty nadbrzeżnego nadzoru, stanowią rażące naruszenie memorandum intencyjnego o zakończeniu wojny".

W odpowiedzi Waszyngton zdecydował się na deeskalację. 

„Zdecydowaliśmy o wstrzymaniu wszelkich działań kinetycznych" – powiedział w wywiadzie dla Axios wysoki rangą urzędnik USA. 

Choć odnotowano zniszczenia budynku mieszkalnego w Bahrajnie, oficjalne źródła nie potwierdzają ofiar śmiertelnych.

Spór o kontrolę nad strategicznym szlakiem handlowym

W tle całego konfliktu leży kontrola nad Cieśniną Ormuz, przez którą przepływa około jedna piąta światowych dostaw ropy naftowej. Teheran domaga się, aby międzynarodowe statki handlowe korzystały wyłącznie z korytarza morskiego położonego blisko irańskiego wybrzeża

Egzekwowaniem tych przepisów zajął się Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej. Nie kryje przy tym swoich politycznych celów Mohammad Mokhber, doradca najwyższego przywódcy Iranu, który w ostrych słowach skomentował sytuację na platformie X:

„Pamięć historyczna amerykańskich władców jest tak krótka, jak żywot ich zobowiązań! Zdeptanie niedawnego porozumienia i powrót do ich agresywnej natury tylko umacniają naszą determinację, by stać niewzruszenie. Dopóki Cieśnina Ormuz pozostaje pod naszym bezdyskusyjnym zarządem, ich hegemoniczne marzenia w tym regionie nigdy się nie urzeczywistnią. Wystawianie na próbę tego, co sprawdzone i pewne, to błąd".

Większość statków ignoruje jednak te żądania i kontynuuje żeglugę bezpieczniejszą trasą wzdłuż wybrzeża Omanu. Amerykańskie dowództwo wojskowe CENTCOM podkreśla, że działania Iranu wprost naruszają zapisy czerwcowego rozejmu, który gwarantował swobodną i bezpieczną żeglugę handlową w tym regionie.

Omańska propozycja kompromisu w Doha

Przełomem w kryzysie mają być wtorkowe negocjacje w Doha. Jak podają źródła dyplomatyczne, rozmowy będą się toczyć wokół propozycji przedstawionej przez Oman. Władze w Maskacie zaproponowały wprowadzenie dobrowolnych opłat tranzytowych dla firm żeglugowych oraz państw importujących energię, co ma pogodzić stanowisko Waszyngtonu z żądaniami finansowymi Teheranu. Według brytyjskiego dziennika The Telegraph, nowy mechanizm mógłby wygenerować wielomiliardowe zyski dla obu bliskowschodnich państw.

Nadzieję na powodzenie rozmów wyrażają również amerykańscy dyplomaci. 

„Rozmowy techniczne będą kontynuowane we wszystkich obszarach memorandum. Obie strony na razie ustąpią, a statki mogą poruszać się swobodnie" – przekazał oficjalny przedstawiciel USA w depeszy agencji Reuters.

Ostrzeżenia Trumpa i walki w Libanie

Sytuację zaostrzają radykalne deklaracje polityczne i walki na sąsiednich frontach. Donald Trump ostro zareagował na działania Teheranu, publikując na platformie Truth Social jednoznaczne ostrzeżenie: 

„Może nadejść moment, w którym nie będziemy już w stanie postępować racjonalnie i będziemy zmuszeni dokończyć militarnie zadanie, które z sukcesem rozpoczęliśmy. Jeśli tak się stanie, Islamska Republika Iranu przestanie istnieć".

Sytuację dodatkowo komplikuje front libański. 26 czerwca USA, Izrael i Liban podpisały trójstronne porozumienie ramowe, które uzależnia wycofanie wojsk izraelskich z południa Libanu od rozbrojenia Hezbollahu. Szyicka organizacja natychmiast odrzuciło umowę, nazywając ją „nieważną, haniebną i kapitulacją suwerenności", a izraelska armia kontynuuje uderzenia w jego obiekty.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji