Nocne ataki Rosji na Ukrainę. Polska poderwała myśliwce, jest oficjalny komunikat
Nocne, zmasowane uderzenia Rosji na Ukrainę uruchomiły procedury bezpieczeństwa również po polskiej stronie granicy. Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało o poderwaniu myśliwców i postawieniu w stan gotowości naziemnych systemów obrony powietrznej. Kilka godzin później wydano kolejny komunikat, przekazując najważniejsze informacje dotyczące działań.
Polskie myśliwce poderwane w nocy. Wojsko natychmiast uruchomiło procedury
Pierwszy komunikat Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych pojawił się krótko po godz. 2. Wojsko poinformowało, że w związku z aktywnością rosyjskiego lotnictwa dalekiego zasięgu, prowadzącego uderzenia na terytorium Ukrainy, rozpoczęło się operowanie wojskowego lotnictwa w polskiej przestrzeni powietrznej. Zgodnie z obowiązującymi procedurami uruchomiono wszystkie niezbędne siły i środki pozostające w dyspozycji Dowództwa Operacyjnego RSZ.
W związku z aktywnością lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej, wykonującego uderzenia na terytorium Ukrainy, rozpoczęło się operowanie lotnictwa wojskowego w polskiej przestrzeni powietrznej – przekazano.
Jak przekazano, do działań skierowano myśliwce, a naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego zostały postawione w stan gotowości. Dowództwo podkreśliło jednocześnie, że działania mają charakter prewencyjny i służą ochronie polskiej przestrzeni powietrznej, przede wszystkim na obszarach położonych najbliżej strefy zagrożenia.
W komunikacie zaznaczono również, że sytuacja była przez cały czas monitorowana.
Dowództwo Operacyjne RSZ monitoruje bieżącą sytuację, a podległe siły i środki pozostają w gotowości do natychmiastowej reakcji – poinformowano.
Tego typu działania są uruchamiane każdorazowo wtedy, gdy intensywność rosyjskich ataków na Ukrainę może potencjalnie wpłynąć na bezpieczeństwo przestrzeni powietrznej państw NATO graniczących z Ukrainą.
Drugi komunikat DORSZ. Wojsko przekazało, jak zakończyła się nocna operacja
Kilka godzin później, o godz. 4:36, Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych opublikowało kolejny komunikat. Poinformowano w nim o zakończeniu operowania wojskowego lotnictwa oraz powrocie naziemnych systemów obrony powietrznej i rozpoznania radiolokacyjnego do standardowej działalności.
Operowanie wojskowego lotnictwa w naszej przestrzeni powietrznej, związane z uderzeniami Federacji Rosyjskiej na Ukrainę, zostało zakończone. Uruchomione naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego powróciły do standardowej działalności operacyjnej – czytamy na profilu X Dowództwa Operacyjnego.
Najważniejsza informacja dotyczyła bezpieczeństwa polskiej przestrzeni powietrznej. Wojsko przekazało, że "nie odnotowano naruszenia przestrzeni powietrznej RP”, co oznacza, że mimo prowadzonej po drugiej stronie granicy intensywnej operacji wojskowej nie doszło do incydentów wymagających dalszej reakcji.
Dowództwo podziękowało również sojusznikom za wsparcie podczas nocnej misji. W komunikacie wymieniono m.in. francuskie lotnictwo, którego samoloty wspierały działania nad Polską, a także Holenderskie Siły Zbrojne, które zapewniły wsparcie systemami obrony powietrznej. Jednocześnie zapewniono, że Wojsko Polskie nadal monitoruje rozwój wydarzeń na Ukrainie i pozostaje w gotowości do ochrony polskiego nieba.
Wojsko Polskie na bieżąco monitoruje sytuację na terytorium Ukrainy i pozostaje w stałej gotowości do zapewnienia bezpieczeństwa polskiej przestrzeni powietrznej – zakończono komunikat.
Rosja ponownie uderzyła w Kijów. Są ofiary i ogromne zniszczenia
Przyczyną uruchomienia procedur bezpieczeństwa w Polsce był kolejny zmasowany atak Rosji na Ukrainę. W nocy ze środy na czwartek rosyjskie siły przeprowadziły uderzenie z wykorzystaniem rakiet oraz dronów, którego głównym celem był Kijów. W wielu częściach miasta rozległy się eksplozje, a służby ratunkowe przez wiele godzin prowadziły akcje w miejscach trafień.
Według informacji przekazywanych przez ukraińskie władze uszkodzonych lub zniszczonych zostało ponad 30 budynków w różnych dzielnicach stolicy. Wśród najbardziej dotkniętych obiektów znalazły się budynki mieszkalne oraz wielopiętrowy hotel w centrum miasta. W jednej z dzielnic częściowo zawalił się blok mieszkalny, pod którego gruzami prowadzono poszukiwania poszkodowanych.
Bilans ofiar rósł wraz z napływem kolejnych informacji. Według danych przekazanych przez szefa kijowskiej miejskiej administracji wojskowej Tymura Tkaczenko śmierć poniosło co najmniej dziewięć osób, a 34 zostały ranne, w tym dziecko. Ukraińskie służby podkreślały, że liczba ofiar może jeszcze wzrosnąć, ponieważ akcje ratunkowe trwały przez wiele godzin.