Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > USA ostrzegły Polskę przed Rosją. Ostra reakcja Sikorskiego, zwrócił się do Putina
Wiktoria  Klóska
Wiktoria Klóska 04.07.2026 06:00

USA ostrzegły Polskę przed Rosją. Ostra reakcja Sikorskiego, zwrócił się do Putina

USA ostrzegły Polskę przed Rosją. Ostra reakcja Sikorskiego, zwrócił się do Putina
Radosław Sikorski, Władimir Putin, fot. WOJTEK RADWANSKI/AFP/East News, PAVEL BYRKIN/AFP/East News

Przed szczytem NATO w Ankarze polscy ministrowie mówią jednym głosem o bezpieczeństwie i zagrożeniu ze strony Rosji. Radosław Sikorski skierował bezpośrednie ostrzeżenie do Władimira Putina. W tle są też sygnały płynące z USA, które ostrzegają przed możliwymi rosyjskimi działaniami wobec Polski.

Polska jedzie na szczyt NATO ze wspólnym stanowiskiem

We wtorek w Ankarze rozpocznie się szczyt NATO, który ma być jednym z najważniejszych politycznych wydarzeń dotyczących bezpieczeństwa w najbliższym czasie. Tuż przed rozpoczęciem obrad głos zabrali minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski oraz minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Podczas wspólnej konferencji przekazali, że polskie władze wypracowały wspólne stanowisko, które w stolicy Turcji ma zaprezentować prezydent Karol Nawrocki.

Wystąpienie obu ministrów było mocno osadzone w kontekście wojny w Ukrainie, rosnącej aktywności Rosji i potrzeby wzmacniania europejskiej części NATO. Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślał, że Europa nie może ograniczać się wyłącznie do oczekiwania na reakcję sojuszników, lecz musi sama rozbudowywać swoje możliwości obronne, przemysłowe i logistyczne. Jak wskazywał, chodzi nie tylko o większe wydatki, ale też o zdolność do produkowania sprzętu, uniezależniania się od zewnętrznych dostaw i budowania własnych łańcuchów dostaw.

– Europa musi być liderem. Europa znów musi się stać latarnią dla innych kontynentów, pokazując, że zdolności zbrojeniowe, produkcji, samowystarczalności, niezależności w łańcuchu dostaw będą największe w historii. Są państwa, które podążają za Polską – powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz podczas konferencji przed szczytem NATO w Ankarze.

USA ostrzegły Polskę przed Rosją. Ostra reakcja Sikorskiego, zwrócił się do Putina
Władysław Kosiniak-Kamysz, fot. Anita Walczewska/East News

Wicepremier zaznaczył również, że strategicznym zadaniem dla państw europejskich jest zwiększanie własnej odporności i samodzielności w zakresie bezpieczeństwa. W jego ocenie większa odpowiedzialność za obronę kontynentu musi oznaczać także większą niezależność gospodarczą i przemysłową. 

– Strategicznym celem Europy jest podnoszenie swoich zdolności do samodzielnej obrony. Branie większej odpowiedzialności. Żeby brać większą odpowiedzialność, to trzeba być niezależnym. Niezależnym w surowce, niezależnym w produkty, niezależnym w wytwarzaniu sprzętu zbrojeniowego – powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz podczas tej samej konferencji.

Polska zwiększa wydatki na bezpieczeństwo. Kosiniak-Kamysz mówi o 6-7 proc. PKB

Władysław Kosiniak-Kamysz zwrócił uwagę, że Polska należy dziś do państw, które ponoszą bardzo wysokie nakłady na bezpieczeństwo. Jak mówił, po zsumowaniu wydatków bezpośrednio przeznaczanych na zbrojenia oraz środków kierowanych na infrastrukturę, w tym m.in. cyberbezpieczeństwo, Polska przeznacza na ten obszar 6-7 proc. PKB. Według szefa MON to pokazuje, że Warszawa jest jednym z najważniejszych i najbardziej zdecydowanych członków Sojuszu Północnoatlantyckiego.

Minister obrony przekonywał, że inwestowanie w armię, służby i odporność państwa jest odpowiedzią na sytuację bezpieczeństwa w regionie. Podkreślał, że działania dotyczą zarówno wojska, jak i służb cywilnych oraz wojskowych. Z jego wypowiedzi wynika, że rząd wiąże bezpieczeństwo kraju nie tylko z klasycznymi zakupami zbrojeniowymi, ale też z rozpoznaniem, kontrwywiadem, wywiadem i współpracą z partnerami międzynarodowymi.

– Wszystkie służby, zarówno cywilne, jak i wojskowe, mają zwielokrotniony budżet za czasów naszych rządów. Odtworzone inspektoraty SKW i delegatury ABW lub utworzone nowe, na wschodzie kraju. Cała sfera wywiadowcza związana z przygotowaniem wywiadów i relacje z naszymi sojusznikami, wzmacnianie Unii Europejskiej i jedności Sojuszu Północnoatlantyckiego. To wszystko jest odpowiedź – powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz podczas konferencji przed szczytem NATO w Ankarze.

USA ostrzegły Polskę przed Rosją. Ostra reakcja Sikorskiego, zwrócił się do Putina
Władysław Kosiniak-Kamysz, fot. Anita Walczewska/East News

Szef MON dodał, że sprawy bezpieczeństwa wymagają obecnie szczególnej współpracy między najważniejszymi instytucjami państwa. W jego ocenie Polska znajduje się w momencie, w którym nie ma miejsca na rozproszone działania ani polityczne gry wokół kwestii obronnych. 

– Jesteśmy zintegrowani w graniu do jednej bramki w sprawach bezpieczeństwa. Jest to absolutnie nasze największe i najpoważniejsze zadanie od zakończenia II wojny światowej – dodał Władysław Kosiniak-Kamysz.

Radosław Sikorski podkreślał natomiast, że szczyt NATO ma znaczenie nie tylko organizacyjne, ale przede wszystkim polityczne. Ma być demonstracją jedności państw Zachodu i gotowości do wspólnej obrony. W tym kontekście szef MSZ mówił także o udziale prezydenta Stanów Zjednoczonych w obradach oraz o obecności prezydenta Ukrainy przed samym szczytem. To istotne również dlatego, że amerykańskie ostrzeżenia przed możliwymi działaniami Rosji wobec Polski dodatkowo wzmacniają znaczenie spotkania sojuszników.

– Bardzo się cieszymy, że udział w sojuszu weźmie prezydent Stanów Zjednoczonych, przed samym szczytem także prezydent Ukrainy, i mamy nadzieję, że szczyt potwierdzi, że większość krajów jest na drodze do wypełnienia postanowień poprzednich szczytów o wydawaniu takich pieniędzy na obronność, które przekonają każdego potencjalnego adwersarza, że z nami nie ma co zaczynać – powiedział Radosław Sikorski podczas konferencji przed szczytem NATO w Ankarze.

Sikorski zwrócił się do Putina. "Wiemy, co planujesz, nie rób tego"

Najmocniejsze słowa padły, gdy Radosław Sikorski mówił o Rosji i możliwym testowaniu jedności NATO. Szef MSZ podkreślił, że jednym z celów szczytu jest wysłanie jasnego sygnału do Kremla. Chodzi o pokazanie, że Sojusz Północnoatlantycki pozostaje zjednoczony, a po dołączeniu Szwecji i Finlandii jest jeszcze silniejszy niż wcześniej. W tym kontekście minister ostrzegł Władimira Putina przed pochopnymi działaniami wymierzonymi w państwa NATO.

– Celem tego szczytu jest pokazanie Putinowi jedności Zachodu. Rosja prowadzi wojnę hybrydową (...), a my tymczasem pokażemy, że sojusz jest nie tylko zjednoczony, ale i po wejściu Szwecji i Finlandii wzmocniony i że będzie wielką nieostrożnością i szaleństwem, gdyby Władimir Putin zdecydował się przetestować jedność sojuszu jakimiś nieprzemyślanymi działaniami – powiedział Radosław Sikorski podczas konferencji przed szczytem NATO w Ankarze.

Szef polskiej dyplomacji został również zapytany o doniesienia dotyczące prowokacji, którą Rosjanie mieliby planować wobec Polski. Sprawa ma dodatkowy ciężar, bo według ustaleń Onetu, na które w piątek powoływały się brytyjski dziennik „The Telegraph” oraz inne zagraniczne media, w tym „The Moscow Times” i ukraiński serwis TSN, Polska miała wcześniej otrzymać z Waszyngtonu ostrzeżenia dotyczące możliwych rosyjskich prowokacji. Amerykańskie władze miały kilkukrotnie przekazywać informacje o scenariuszach, które Rosja mogłaby wykorzystać do sprawdzenia reakcji NATO.

Według tych doniesień w grę mogłyby wchodzić m.in. ataki dronów na elementy infrastruktury krytycznej albo ograniczone wtargnięcie żołnierzy na terytorium jednego z państw Sojuszu. Takie działania miałyby służyć przetestowaniu gotowości NATO do obrony swoich członków. Ich politycznym celem mogłoby być również wywarcie presji na Zachód i doprowadzenie do ograniczenia dalszej pomocy dla Ukrainy.

Temat ten pojawił się wcześniej w wypowiedzi premiera Donalda Tuska, który stwierdził, że „najbliższe miesiące mogą być krytyczne”. 

– Nikogo nie mam zamiaru straszyć, ale te najbliższe miesiące mogą być krytyczne, szczególnie w państwach nadbałtyckich te obawy są odczuwalne – komentował w piątek Donald Tusk. – Nie bójmy się, przygotowujmy się, ale nie możemy tego lekceważyć. Jesteśmy świadomi zagrożeń, także dzięki informacjom naszych sojuszników – dodawał.

W odpowiedzi Sikorski przypomniał, że reżimy autorytarne w przeszłości korzystały z prowokacji i działań pozorowanych, aby uzasadniać własne decyzje polityczne lub militarne.

– Tego typu reżimy zawsze tak robią. Przypominam prowokację gliwicką w 1939 roku, gdzie ludzie Abwery przebrani za polskich żołnierzy zdobyli radiostacje na terenie ówczesnej Rzeszy – odpowiedział Radosław Sikorski podczas konferencji przed szczytem NATO w Ankarze.

Po tych słowach minister skierował bardzo bezpośredni komunikat pod adresem rosyjskiego przywódcy. 

– Nasz przekaz do Władimira Putina jest następujący: wiemy, co planujesz, nie rób tego – stwierdził Radosław Sikorski podczas konferencji przed szczytem NATO w Ankarze.

USA ostrzegły Polskę przed Rosją. Ostra reakcja Sikorskiego, zwrócił się do Putina
Radosław Sikorski, fot. Pawel Wodzynski/East News

Podczas konferencji pojawił się także wątek relacji polsko-ukraińskich. Sikorski był pytany o spotkanie ze swoim ukraińskim odpowiednikiem Andrijem Sybihą. Szef MSZ nie wchodził jednak w szczegóły rozmów. Zaznaczył, że dyplomacja w takich sprawach wymaga spokoju, a nie publicznych demonstracji i podbijania emocji.

– W tych stosunkach są tacy, którzy grają na podbijanie sobie punkcików poparcia. To jest często dobre dla nich, ale złe dla stosunków polsko-ukraińskich czy w ogóle sprawy wolności i bezpieczeństwa w naszym regionie Europy. A my zajmujemy się cierpliwą pracą. Jest komunikat zarówno nasz, jak i strony ukraińskiej, ale w tym wypadku tym bardziej niż kiedykolwiek dyplomacja woli ciszę od demonstracji publicznych – stwierdził Radosław Sikorski podczas konferencji przed szczytem NATO w Ankarze.

Minister dodał, że rozmowy między państwami powinny być prowadzone w odpowiednich formatach i bez podporządkowywania ich bieżącej walce politycznej. 

– Dyplomację prowadzi się w odpowiednich gremiach i ona wymaga tego, aby emocje opadły, aby kraje myślały o swoich prawdziwych interesach, a nie zostawiały spraw przedsiębiorcom politycznym, którzy zamiast kierować się interesami swojego kraju, interesują się własnymi słupkami – powiedział Radosław Sikorski podczas konferencji przed szczytem NATO w Ankarze.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji