„Nie znam cię, oszuście”. Radosław Sikorski ostro odpowiedział współpracownikowi Putina
Szef MSZ Radosław Sikorski wdał się w nocy z czwartku na piątek w ostry spór słowny z Kiryłłem Dmitrijewem, współpracownikiem Władimira Putina. Jak wynika z wpisów na platformie X, polski minister nazwał Rosjanina „oszustem” po serii złośliwych komentarzy dotyczących unijnej polityki.
Postulat Kai Kallas i komentarz Sikorskiego
Iskrą zapalną był film z wypowiedzią szefowej unijnej dyplomacji Kai Kallas o sytuacji w Ukrainie. Estonka podkreśliła w nim, że „Rosja nie chce angażować się w żaden rodzaj dialogu” oraz że Zachód nie powinien się upokarzać prośbami o rozmowy.
„Zamiast tego powinniśmy postawić ich w sytuacji, w której przejdą od udawania negocjacji do faktycznych negocjacji” – mówiła Kallas.
Radosław Sikorski skomentował te słowa na platformie X, pisząc:
„Szkoda, że niektórzy mężczyźni nie mają jej jaj”.
Wpis ten wzbudził duże zainteresowanie i stał się bezpośrednią przyczyną reakcji ze strony rosyjskiej. Według dostępnych danych minister odniósł się w ten sposób do determinacji estońskiej polityk w kontaktach z Kremlem.
Dmitrijew uderza w intelekt polityków
Na wpis polskiego ministra odpowiedział Kiryłł Dmitrijew, rosyjski dyplomata odpowiedzialny za kontakty ze Stanami Zjednoczonymi w sprawach wojny na Ukrainie.
„Chciałabym, żeby niektórzy mężczyźni i kobiety, w tym Radek i Kaja, mieli trochę rozumu, a nie tylko jaja” – napisał Dmitrijew w mediach społecznościowych.
Rosjanin nie ograniczył się do personalnych przytyków i przypomniał dawny wpis Sikorskiego dotyczący uszkodzenia gazociągu Nord Stream. Oskarżył on polskiego polityka o „świętowanie ataku terrorystycznego”, który jego zdaniem uderzył w bezpieczeństwo energetyczne Unii Europejskiej.
„Radek świętujący atak terrorystyczny na rurociąg Nord Stream, atak, który podważył bezpieczeństwo energetyczne UE i który będzie miał niszczycielskie skutki dla gospodarstw domowych w UE, zmagających się z tsunami kryzysu energetycznego. Radek i Kaja – »jaja« unijnej dyplomacji, której brakuje mózgu” – dodał pod postem.
Odpowiedź w czterech słowach
Szef polskiego MSZ zdecydował się na błyskawiczne zakończenie dyskusji z rosyjskim urzędnikiem, odpowiadając bezpośrednio na jego zaczepki. W nocy z czwartku na piątek Radosław Sikorski opublikował krótki komunikat skierowany do Dmitrijewa.
„Nie znam cię, oszuście” – napisał minister.
Wpis błyskawicznie rozszedł się po sieci, zbierając dziesiątki tysięcy odsłon. Komentatorzy zwracają uwagę, że taka postawa – twarda, bez dyplomatycznych owijania w bawełnę – to świadomy sygnał. Warszawa nie zamierza traktować przedstawicieli Kremla jak równoprawnych partnerów do dyskusji.
To kolejna bezpośrednia przepychanka między polskim ministrem a rosyjską stroną w przestrzeni cyfrowej. Prawdopodobnie nie ostatnia.