Kolejny polityk zrzekł się Orderu Orła Białego. Konsekwencje decyzji Nawrockiego
Napięcie wokół decyzji o odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego nie słabnie, a sprawa wywołuje kolejne reakcje na arenie międzynarodowej. W sobotę poinformowano, że najwyższego polskiego odznaczenia zrzekł się kolejny polityk. Decyzja ta ponownie wywołała komentarze dotyczące relacji polsko-ukraińskich i znaczenia przyznanych w przeszłości wyróżnień.
Prezydent Karol Nawrocki odebrał Wołodymyrowi Zełenskiemu Order Orła Białego
Prezydent Karol Nawrocki w piątek ogłosił decyzję o odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Zapewnił jednocześnie, że nie jest ona wymierzona w naród ukraiński ani nie zmienia strategicznego kierunku polskiej polityki bezpieczeństwa. Podkreślił także, że wsparcie dla Ukrainy w walce z Rosją pozostaje niezmienne.
W sobotę, podczas obchodów Narodowego Dnia Powstań Śląskich w Grabówce, Nawrocki odniósł się do swojej decyzji, wskazując na odpowiedzialność prezydenta za przeszłość, teraźniejszość i przyszłość państwa.
- Prezydent państwa odpowiada za przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Prezydent też jest od tego, aby mówić głosem tych, których już nie ma i którzy nie mogą przemawiać - tłumaczył.
Dodał również, że Polacy mają szczególną świadomość doświadczeń wojny i totalitaryzmów.
- Nas, Polaków, nie trzeba uczyć tego, czym jest wojna. Nam nie trzeba przypominać o tym, jak wygląda wojna, jak wyglądają totalitaryzmy: ten sowiecki i ten niemiecki - podkreślił Karol Nawrocki.
Zełenski reaguje na decyzję Polsk
Na reakcję prezydenta Ukrainy nie trzeba było długo czekać. W sobotę opublikował w mediach społecznościowych zdjęcia przedstawiające Order Orła Białego zapakowany w paczkę zaadresowaną do kancelarii prezydenta RP przy ul. Wiejskiej w Warszawie.
Wołodymyr Zełenski napisał, że odznaczenie, według jego informacji, w 2023 roku zostało przyznane narodowi ukraińskiemu i jego armii. Przypomniał również, że Order nie został odebrany ani carycy Katarzynie II, ani Benito Mussoliniemu, ani współcześnie związanemu z Rosją byłemu kanclerzowi Niemiec Gerhardowi Schröderowi.
Jak dodał, Ukraina pozostaje wdzięczna narodowi polskiemu za wsparcie i współpracę w walce o „naszą i waszą niezależność od Rosji”, podkreślając, że ma to znaczenie dla bezpieczeństwa Ukrainy i jej sąsiadów. Zadeklarował także gotowość do współpracy z Polską w celu zapewnienia szacunku wszystkim niewinnym ofiarom XX wieku.
Były prezydent Ukrainy zrzeka się Orderu Orła Białego
Decyzja polskiego prezydenta Karola Nawrockiego o odebraniu Orderu Orła Białego Wołodymyrowi Zełenskiemu wywołała zdecydowaną reakcję ze strony byłego ukraińskiego przywódcy. Leonid Kuczma ogłosił, że zrzeka się odznaczenia przyznanego mu w 1997 roku.
– W związku z decyzją prezydenta Polski Karola Nawrockiego o pozbawieniu prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego Orderu Orła Białego podjąłem decyzję o zrzeczeniu się tego odznaczenia, którym miałem zaszczyt zostać uhonorowany w 1997 roku – napisał Kuczma.
W swoim oświadczeniu podkreślił, że w czasie prezydentury priorytetem było dla niego budowanie dobrych relacji z Polską, m.in. we współpracy z Aleksandrem Kwaśniewskim i przy wsparciu Jana Pawła II, co doprowadziło do wspólnego oświadczenia o pojednaniu z 2003 roku.
– Wspólnie z moim kolegą Aleksandrem Kwaśniewskim dokładaliśmy wszelkich starań, aby to osiągnąć. Szczególną uwagę poświęcaliśmy rozwiązaniu problemów historycznych w relacjach między naszymi narodami, czego efektem było nasze wspólne oświadczenie z 2003 roku o pojednaniu. „Wybaczamy i prosimy o wybaczenie” - tę zasadę wypracowaliśmy wspólnie z prezydentem Kwaśniewskim przy duchowym wsparciu wielkiego Polaka, papieża Jana Pawła II. Przez dziesięciolecia zasada ta się sprawdzała. Prawdziwa przyjaźń Ukrainy i Polski stała się rzeczywistością - zaznaczył były prezydent Ukrainy.
Dodał również, że mimo znaczenia historii nie może ona przesłaniać współczesnych zagrożeń, wskazując na rosyjską agresję jako kluczowe wyzwanie dla obu państw.
- Palący, ostry, ale fantomowy ból dawnej tragedii nie powinien oślepiać nas na tyle, byśmy nie dostrzegali realnego, obecnego zagrożenia ze strony imperialnej siły na Wschodzie — siły, która już wcześniej pozbawiała państwowości oba nasze narody i nie kryje zamiarów, by spróbować zrobić to ponownie - wyjaśnił Kuczma.