Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Polityka > Giorgia Meloni oburzona po słowach Trumpa. Oświadczenie premier Włoch obiegło sieć
Wiktoria  Klóska
Wiktoria Klóska 19.06.2026 21:53

Giorgia Meloni oburzona po słowach Trumpa. Oświadczenie premier Włoch obiegło sieć

Giorgia Meloni oburzona po słowach Trumpa. Oświadczenie premier Włoch obiegło sieć
Donald Trump, Giorgia Meloni, fot. East News, Goniec.pl/X

Do poważnego spięcia doszło na linii Rzym-Waszyngton. Donald Trump opowiedział w wywiadzie, że Giorgia Meloni miała prosić go o wspólne zdjęcie. Premier Włoch odpowiedziała krótko: jej kraj „nigdy nie błaga”.

Donald Trump o Giorgii Meloni. Włoska polityka reaguje

Wypowiedź Donalda Trumpa szybko stała się jednym z głównych tematów we włoskiej debacie publicznej. Prezydent Stanów Zjednoczonych, rozmawiając z włoską telewizją La7, odniósł się do swojej relacji z Giorgią Meloni i opisał sytuację, która – według jego słów – miała dotyczyć wspólnego zdjęcia z szefową włoskiego rządu. Ton tej wypowiedzi został we Włoszech odebrany jako lekceważący nie tylko wobec samej premier, ale także wobec państwa, które reprezentuje.

Giorgia Meloni oburzona po słowach Trumpa. Oświadczenie premier Włoch obiegło sieć
Donald Trump, fot. East News

Trump przedstawił sprawę w sposób, który natychmiast wywołał polityczne poruszenie. Z jego relacji wynikało, że Meloni miała bardzo zabiegać o fotografię z amerykańskim przywódcą, a on sam miał zgodzić się na nią nie z sympatii, lecz z litości. Wypowiedź była tym bardziej komentowana, że padła nie w prywatnej rozmowie, ale w medialnym wywiadzie, skierowanym również do włoskiej opinii publicznej.

– Prawdopodobnie cieszy się, że z nią rozmawiałem! Wcale nie musiałem. Błagała mnie, żebym zrobił sobie z nią zdjęcie, tak bardzo chciała mieć ze mną zdjęcie. Nie zrobiłbym go, ale było mi jej żal – stwierdził Donald Trump w rozmowie z włoską telewizją La7.

We Włoszech słowa Trumpa nie zostały potraktowane jako zwykła uszczypliwość. Reakcje pojawiły się niemal natychmiast, a politycy zaczęli mówić o obraźliwym charakterze tej wypowiedzi. Sprawa nabrała znaczenia dyplomatycznego, ponieważ dotyczyła nie tylko osobistego wizerunku premier Meloni, lecz także relacji między dwoma państwami, które przez lata utrzymywały bliskie stosunki polityczne.

Antonio Tajani odwołał wizytę w USA po słowach Trumpa

Najbardziej stanowczy ruch wykonał Antonio Tajani, wicepremier i minister spraw zagranicznych Włoch. Polityk poinformował, że w związku z wypowiedzią Donalda Trumpa rezygnuje z planowanej wizyty w Stanach Zjednoczonych. Wyjazd miał odbyć się 21 i 22 czerwca, jednak po słowach amerykańskiego prezydenta włoski szef dyplomacji zdecydował, że nie dojdzie do skutku.

Giorgia Meloni oburzona po słowach Trumpa. Oświadczenie premier Włoch obiegło sieć
Włochy, fot. Pixabay

Tajani jasno dał do zrozumienia, że potraktował wypowiedź Trumpa jako atak nie tylko na premier, ale także na całe Włochy. Jego reakcja pokazała, że Rzym nie zamierza przejść nad sprawą do porządku dziennego. Odwołanie wizyty dyplomatycznej to sygnał polityczny, który w takich sytuacjach ma podkreślić powagę sporu i niezadowolenie strony, która uznała się za obrażoną.

– Poważne i ofensywne słowa prezydenta Trumpa pod adresem premier Giorgii Meloni obrażają całe Włochy. Z tego powodu postanowiłem odwołać moją wizytę w Stanach Zjednoczonych zaplanowaną na 21 i 22 czerwca – przekazał Antonio Tajani w mediach społecznościowych.

Na tym jednak reakcje włoskich władz się nie skończyły. Według włoskiej agencji informacyjnej ANSA do sprawy odniósł się również prezydent Sergio Mattarella. Głowa państwa miała zadzwonić do Giorgii Meloni, aby przekazać jej wyrazy solidarności. To ważny gest, ponieważ pokazuje, że sprawa wyszła poza partyjne podziały i została potraktowana jako kwestia godności włoskiego państwa.

Włoska scena polityczna podzieliła się w komentarzach do całej sytuacji. Przedstawiciele obozu rządzącego publicznie popierali premier i podkreślali, że słowa Trumpa były nie do zaakceptowania. Polityczni przeciwnicy Meloni wykorzystywali natomiast sprawę do krytyki dotychczasowej postawy włoskiego rządu wobec Waszyngtonu, zarzucając mu zbyt dużą uległość w relacjach ze Stanami Zjednoczonymi.

Giorgia Meloni odpowiada Trumpowi. „Ani ja, ani Włochy, nigdy nie błagają”

Do wypowiedzi Donalda Trumpa odniosła się także sama Giorgia Meloni. Premier Włoch opublikowała krótkie nagranie w mediach społecznościowych, w którym zdecydowanie zaprzeczyła wersji przedstawionej przez amerykańskiego prezydenta. Podkreśliła, że opisana przez niego sytuacja nie miała nic wspólnego z rzeczywistością.

Meloni nie ograniczyła się do prostego sprostowania. Jej odpowiedź miała również wymiar polityczny, bo szefowa włoskiego rządu zasugerowała, że sposób zachowania Trumpa wobec sojuszników budzi jej zdumienie. Premier zwróciła uwagę, że nie jest to pierwszy raz, gdy amerykański przywódca wypowiada się w taki sposób o partnerach Zachodu.

– Sytuacja, o której mówił Donalda Trumpa została całkowicie sfabrykowana. Jestem szczerze zszokowana. Ani ja, ani Włochy, nigdy nie błagają – zapewniła Giorgia Meloni w nagraniu opublikowanym w jej mediach społecznościowych.

Premier dodała też mocniejszy polityczny komentarz. 

– Niektóre zachowania wymagają natychmiastowej reakcji. Nie wiem, dlaczego prezydent USA zachowuje się w ten sposób wobec swoich sojuszników, to nie pierwszy raz. Mogę tylko powiedzieć, że to wstyd, że nie wykazuje takiej samej determinacji wobec wrogów Zachodu – powiedziała Giorgia Meloni w nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych.

Napięcie między Rzymem a Waszyngtonem narastało już wcześniej. W połowie kwietnia Meloni skrytykowała Trumpa za jego wypowiedź na temat papieża Leona XIV, który potępił wybuch wojny na Bliskim Wschodzie i apelował o pokój. Szefowa włoskiego rządu uznała wtedy słowa amerykańskiego przywódcy za niedopuszczalne.

– Uważam za niedopuszczalne słowa prezydenta Trumpa o Ojcu Świętym. Papież jest głową Kościoła katolickiego i słuszne oraz normalne jest to, że apeluje o pokój i że potępia każdą formę wojny – napisała Giorgia Meloni w oświadczeniu.

Trump wcześniej oceniał, że papież jest „słaby w kwestii przestępczości i innych rzeczy” oraz „fatalny w polityce zagranicznej”. Po reakcji Meloni odpowiedział równie ostro, uderzając już bezpośrednio we włoską premier. Stwierdził, że „to ona jest niedopuszczalna”, a następnie dodał, że szefowa rządu „to nie jest ta sama osoba, a Włochy nie będą tym samym krajem”.

– Nie obchodzi jej to, czy Iran ma broń nuklearną, i że wysadziłby Włochy w powietrze w dwie minuty, gdyby miał taką możliwość – powiedział Donald Trump.

Najnowsza wypowiedź amerykańskiego prezydenta o rzekomym „błaganiu” o wspólne zdjęcie jeszcze bardziej pogłębiła napięcie. Choć relacje Włoch i USA przez długi czas uchodziły za bliskie, w ostatnich tygodniach zaczęły się wyraźnie komplikować. Reakcje Meloni, Tajaniego i Mattarelli pokazują, że Rzym potraktował słowa Trumpa jako sprawę wymagającą zdecydowanej odpowiedzi.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji