Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Polityka > Spięcie doradcy Karola Nawrockiego z dziennikarzem w USA. „To jedno pytanie?"
Krzysztof Idziak
Krzysztof Idziak 16.06.2026 10:16

Spięcie doradcy Karola Nawrockiego z dziennikarzem w USA. „To jedno pytanie?"

Spięcie doradcy Karola Nawrockiego z dziennikarzem w USA. „To jedno pytanie?"
Fot. ANDRZEJ IWANCZUK / REPORTER, @prezydentpl / X

Podczas wizyty polskiej delegacji w Stanach Zjednoczonych doszło do ostrej wymiany zdań. Jak wynika z nagrań udostępnionych przez Kancelarię Prezydenta, minister Marcin Przydacz starł się na briefingu z korespondentem Polskiego Radia. Urzędnika wyraźnie zirytowała seria pytań dziennikarza, a całe zajście szybko stało się tematem dyskusji w sieci.

Po co Nawrocki pojechał do USA

Prezydent Karol Nawrocki wziął w niedzielę udział w gali UFC Freedom 250 przy Białym Domu, na zaproszenie obchodzącego tego dnia urodziny Donalda Trumpa. Przydacz tłumaczył, że nieobecność polskich mediów na miejscu wynikała ze ścisłych ograniczeń organizacyjnych. 

„Zaproszenie było osobiście dla pana prezydenta Nawrockiego, wręczone mu jeszcze w styczniu przez prezydenta Trumpa. Dotyczyło ono także jednej osoby towarzyszącej" — wyjaśniał minister. 

Tą jedną osobą został, jak dodał, mistrz sztuk walki Jan Błachowicz, którego prezydent zabrał ze sobą, by promować polski sport. Wcześniej Nawrocki uczestniczył we mszy w Silver Spring i spotkał się z Polonią.

Pytania o rangę wizyty

Na poniedziałkowym briefingu korespondent Polskiego Radia Marek Wałkuski dopytywał o brak materiałów ze spotkania oraz o jego format

„Dlaczego Kancelaria Prezydenta dopiero teraz informuje, że takie spotkanie miało miejsce? Czy są jakieś zdjęcia z tego spotkania?" — pytał. 

Następnie zakwestionował samą rangę wydarzenia, zwracając uwagę na miejsce przyznane polskiemu prezydentowi: 

„Czy format tej wizyty jest odpowiedni, gdzie prezydent jest jednym z kilkudziesięciu przywódców, biznesmenów, siedzi gdzieś tam daleko z tyłu, podchodzi tylko do prezydenta Trumpa". 

Swoją myśl podsumował dobitnym pytaniem: 

„Czy format tej wizyty jest odpowiedni dla przywódcy dumnego kraju, jakim jest Polska?".

Riposta ministra

Przydacz przerwał te rozważania ironiczną uwagą: 

„To jedno pytanie, panie redaktorze? Tam przynajmniej cztery były". 

Odnosząc się do braku prasy na bankiecie, porównał wydarzenie do prywatnej uroczystości

„Pan też na swoje urodziny nie zaprasza dziennikarzy, żeby robili zdjęcia...". 

Gdy Wałkuski odparł, że zwykle jednak robi zdjęcia, minister zareagował stanowczo. Podkreślił, że na miejscu nie było ani prezydenckiego fotografa, ani żadnych mediów, „ani tym bardziej mediów w likwidacji", i poprosił, by to uszanować. Zdaniem ministra całą sprawę można przedstawić na dwa sposoby: złośliwie i nieprzyjaźnie albo jako wyraz docenienia roli Polski:

„To jest kwestia perspektywy, panie redaktorze. Można przedstawiać w sposób złośliwy, w sposób nieprzyjazny. A można odebrać jako docenienia roli Polski".

Spięcie doradcy Karola Nawrockiego z dziennikarzem w USA. „To jedno pytanie?"
Marcin Przydacz | Wojciech Olkuśnik / East News

Echa sporu

Na koniec Przydacz wprost zarzucił dziennikarzowi polityczną stronniczość. 

„Jestem pewien, że gdyby pan redaktor informował o uczestnictwie w takim wydarzeniu członka obecnej koalicji rządzącej, to by pan mówił, że to jest świetne, fantastyczne wydarzenie, pokazujące jak to Polska została doceniona" — stwierdził minister.

Fragment briefingu rozpowszechnił w mediach społecznościowych oficjalny profil Kancelarii Prezydenta, co nadało sprawie dodatkowego rozgłosu. Sam Wałkuski skomentował zajście krótko na swoim koncie w serwisie X: 

„Ministrowi nie spodobały się moje pytania".

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji