Władysław Kosiniak-Kamysz o stacjonowaniu sił amerykańskich w Polsce. Jest odpowiedź z USA
Departament Wojny USA pozytywnie odniósł się do polskiej propozycji dotyczącej stałej obecności amerykańskich żołnierzy w Polsce. Władysław Kosiniak-Kamysz przekazał, że otrzymał oficjalną odpowiedź w tej sprawie. Ostateczne decyzje mają zależeć od szczegółów przyszłego porozumienia.
Spotkanie ministrów obrony NATO w Brukseli
Wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz uczestniczył w czwartek w Brukseli w spotkaniu ministrów obrony państw NATO. Rozmowy odbyły się przed zaplanowanym na 7 i 8 lipca szczytem Sojuszu Północnoatlantyckiego w Ankarze. Było to jedno z ważnych spotkań przygotowujących państwa członkowskie do rozmów na najwyższym szczeblu, podczas których mają być omawiane kwestie bezpieczeństwa, kolektywnej obrony i współpracy wojskowej.

Szef MON poinformował podczas konferencji prasowej, że w Brukseli rozmawiał także z szefem Pentagonu Pete'em Hegsethem. Jak przekazał, tematem ich spotkania były przede wszystkim sprawy dotyczące współdziałania Polski i Stanów Zjednoczonych, bezpieczeństwa naszego kraju oraz szerszej współpracy w ramach systemu obronnego NATO. Kosiniak-Kamysz wskazywał, że rozmowa dotyczyła również kolektywnej obrony, czyli jednego z najważniejszych filarów Sojuszu.
Polska od dłuższego czasu zabiega o zwiększenie trwałej obecności wojsk amerykańskich na swoim terytorium. W tym kontekście szczególne znaczenie ma list z 29 maja, w którym Warszawa zgłosiła gotowość do utworzenia stałej bazy sił USA w Polsce. Jak wynika z relacji ministra obrony, właśnie na tę propozycję strona polska otrzymała oficjalną odpowiedź.
USA odpowiadają na polską propozycję bazy wojskowej
Władysław Kosiniak-Kamysz przekazał, że odpowiedź ze strony amerykańskiej jest dla Polski pozytywna. Chodzi o propozycję utworzenia na terytorium naszego kraju stałej bazy wojsk Stanów Zjednoczonych. Szef MON podkreślił, że sprawa była przedmiotem rozmów z przedstawicielami administracji USA odpowiedzialnymi za obronność.
– Miło jest mi poinformować, że sekretarz wojny wraz z całym swoim zespołem, Stany Zjednoczone pozytywnie odnoszą się do propozycji Polski o utworzeniu stałej bazy wojsk amerykańskich na terytorium naszej ojczyzny – powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz podczas konferencji prasowej w Brukseli.
Minister obrony zaznaczył, że nie chodzi jeszcze o ostateczną decyzję, lecz o gotowość Stanów Zjednoczonych do rozmów i dalszych analiz. To oznacza, że propozycja zgłoszona przez Polskę nie została odrzucona, a jej dalsze losy będą zależały od ustaleń między stronami. W praktyce rozmowy mają dotyczyć nie tylko samej obecności wojskowej, ale również warunków, na jakich taka baza mogłaby funkcjonować.

Kosiniak-Kamysz poinformował również, że po stronie polskiej rozpoczną się dalsze działania organizacyjne. Jak mówił, sprawa wymaga przygotowania wielu elementów, w tym zaplecza logistycznego, kwestii finansowych, struktury współpracy oraz zaangażowania Sił Zbrojnych. To pokazuje, że projekt stałej bazy wojsk amerykańskich w Polsce byłby przedsięwzięciem wymagającym szerokich ustaleń między Warszawą a Waszyngtonem.
Kosiniak-Kamysz cytuje odpowiedź Departamentu Wojny USA
Szef MON przytoczył także fragment oficjalnej odpowiedzi, którą otrzymała strona polska. Wynika z niej, że Departament Wojny USA nie zamyka drogi do stałej obecności amerykańskich sił w Polsce, ale uzależnia dalsze decyzje od szczegółowych ustaleń.
– "Departament Wojny jest otwarty na ofertę Polski w zakresie stałego stacjonowania sił amerykańskich na jej terytorium. Jakkolwiek ostateczna decyzja uzależniona będzie od szczegółów takiego porozumienia" – zacytował Władysław Kosiniak-Kamysz podczas konferencji prasowej w Brukseli.
Minister obrony przekazał, że wraz z Pete'em Hegsethem ustalili przeprowadzenie wspólnej analizy przez zespoły obu państw. Ma ona dotyczyć warunków, które musiałyby zostać spełnione, aby stała baza wojsk amerykańskich mogła powstać w Polsce. Oznacza to kolejny etap rozmów, w którym szczegóły propozycji będą omawiane na poziomie eksperckim i wojskowym.

Kosiniak-Kamysz podkreślił również, że otrzymał formalne upoważnienie do koordynowania działań po stronie polskiej. Decyzję w tej sprawie miała podjąć Rada Ministrów oraz premier Donald Tusk. Minister obrony ma odpowiadać za prowadzenie dialogu ze stroną amerykańską oraz przygotowanie spraw związanych z logistyką, finansowaniem, strukturą i udziałem polskich sił zbrojnych.
– Przez Radę Ministrów, przez premiera Tuska, zostałem upoważniony na ostatnim posiedzeniu do koordynacji tych działań po stronie polskiej, prowadzenia dialogu i rozmów ze stroną amerykańską, przygotowania logistycznego, finansowego, strukturalnego i Sił Zbrojnych – oświadczył Władysław Kosiniak-Kamysz podczas konferencji prasowej.
Zapowiedź dalszych rozmów oznacza, że temat stałej obecności wojsk USA w Polsce pozostaje otwarty. Kluczowe będą teraz uzgodnienia między zespołami obu państw oraz szczegóły ewentualnego porozumienia, od których – jak wynika z cytowanej odpowiedzi – zależeć ma końcowa decyzja Stanów Zjednoczonych.
Tutaj gramy wszyscy razem: pan prezydent, rząd, wszyscy Polacy, jesteśmy jedną drużyną. To jest narodowy strategiczny interes, to jest racja stanu, stała obecność wojsk amerykańskich, o którą zabiegały wcześniejsze rządy, zabiegaliśmy od wielu lat - mówił Kosiniak-Kamysz.