Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Polityka > Nawrocki po raz pierwszy od ogłoszenia weta ws. SAFE wystąpił publicznie. Tak uderzył w koalicję rządzącą
Jakub Sumera
Jakub Sumera 13.03.2026 19:26

Nawrocki po raz pierwszy od ogłoszenia weta ws. SAFE wystąpił publicznie. Tak uderzył w koalicję rządzącą

Nawrocki po raz pierwszy od ogłoszenia weta ws. SAFE wystąpił publicznie. Tak uderzył w koalicję rządzącą
Fot. X Kancelaria Prezydenta

12 marca prezydent Karol Nawrocki ogłosił, że nie podpisze ustawy dotyczącej unijnego programu SAFE, co wywołało falę krytyki ze strony obozu rządzącego. W piątek głowa państwa udała się do Chmielnika, gdzie po raz pierwszy wystąpiła publicznie po decyzji o wecie, tłumacząc motywy swojego działania.

  • Prezydent w Chmielniku. Pierwsze publiczne wystąpienie głowy państwa po wecie ws. SAFE
  • Wspomnienie kampanii i jasne zobowiązanie
  • Karol Nawrocki uderza w rząd. W tle niemieckie reparacje

Prezydent w Chmielniku. Pierwsze publiczne wystąpienie głowy państwa po wecie ws. SAFE

12 stycznia 2025 roku Karol Nawrocki - wówczas jako kandydat na prezydenta - odwiedził szkołę w Piotrkowicach, jednak wtedy nie miał okazji spotkać się z mieszkańcami gminy Chmielnik. Podczas tamtej wizyty prezydent obiecał zarówno burmistrzowi, jak i lokalnej społeczności, że powróci w roli głowy państwa. Dziś ta zapowiedź została zrealizowana - była to pierwsza wizyta obecnego prezydenta w województwie świętokrzyskim od momentu objęcia najważniejszego urzędu w państwie.

W trakcie spotkania z mieszkańcami gminy Chmielnik i okolic prezydent wyraził wdzięczność za ich wsparcie oraz oddane głosy w wyborach prezydenckich. 

- Tak mocno zabiło dzisiaj tutaj serce Polski. Widząc Was dzisiaj wiem, że było warto obronić bezpieczeństwo Polski! Dziękuję za oddane głosy w wyborach. To była walka o Polskę wolną, suwerenną i niepodległą - mówił Nawrocki, podkreślając znaczenie wspólnej odpowiedzialności za przyszłość kraju.

Wspomnienie kampanii i jasne zobowiązanie

Karol Nawrocki podkreślał znaczenie wyborów prezydenckich, zaznaczając, że z perspektywy ostatnich miesięcy dostrzega, jak trudną i istotną batalię stoczył w trakcie kampanii. Głowa państwa zwróciła uwagę na program, który stał się fundamentem jego działań od początku kadencji.

- W czasie kampanii wyborczej wspólnie stworzyliśmy Plan 21 - program dla Polski. Razem wypracowaliśmy go podczas paneli eksperckich i licznych rozmów z obywatelami. Ten plan stał się dla mnie zobowiązaniem na całą kadencję. Obiecywałem, że będę zaganiał rząd do pracy i wychodził z inicjatywami na rzecz Polek i Polaków. Plan zdobył ponad 10 milionów głosów - tak zdecydowali Polacy! - mówił Nawrocki, podkreślając, że jego priorytetem jest realizacja programu odpowiadającego na realne potrzeby społeczeństwa.

Prezydent akcentował, że sukces wyborczy był nie tylko jego osobistym osiągnięciem, ale przede wszystkim wspólnym rezultatem zaangażowania obywateli, którzy przez cały proces kampanii współtworzyli strategię zmian dla kraju. W jego wystąpieniu wybrzmiewał apel o aktywne uczestnictwo społeczeństwa w życiu publicznym oraz utrzymanie dialogu między władzami a obywatelami jako fundamentu sprawnego państwa.

Karol Nawrocki uderza w rząd. W tle niemieckie reparacje

Prezydent Karol Nawrocki podczas swojego wystąpienia nie szczędził krytyki wobec działań rządu, uderzając w jego politykę i podejmowane decyzje. Podkreślił skalę problemów władzy publicznej, wskazując na brak realizacji obietnic i zaniedbania polityków.

- Mamy w Polsce kryzys władzy politycznej, publicznej, wielu polityków przyzwyczaiło się do tego, że można publicznie kłamać i nie realizować swoich obietnic, nie realizować 100 konkretów, bo nikt o nie nie spyta, a ja chcę być prezydentem, który i przy tych małych i tych wielkich obietnicach będzie zawsze czuł się zobowiązany głosem swojego narodu i głosem narodu polskiego będzie.

Prezydent nie omieszkał też odnieść się do palącej kwestii finansowania zbrojeń, łącząc je z tematem niemieckich reparacji.

- Pytam publicznie, bo pewnie będzie to w telewizji, zadaję publiczne pytanie: Skoro mamy sami spłacać reparacje, na co zgodził się premier polskiego rządu, to, na miłość boską, czemu nie możemy sami zapłacić za nasze zbrojenia?! - grzmiał.

Słowa głowy państwa wyraźnie akcentowały sprzeciw wobec obecnej polityki rządowej i apel o większą odpowiedzialność w podejmowaniu decyzji.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji