Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Nagłe zniknięcie Kaczyńskiego. Piotr Kaleta ujawnia powód
Damian  Popilowski
Damian Popilowski 03.03.2026 14:41

Nagłe zniknięcie Kaczyńskiego. Piotr Kaleta ujawnia powód

Nagłe zniknięcie Kaczyńskiego. Piotr Kaleta ujawnia powód
Jarosław Kaczyński, fot. EastNews

Podczas wygłaszanego w czwartek 26 lutego 2026 roku exposé ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego, ławy Prawa i Sprawiedliwości świeciły pustkami. Na sali sejmowej zabrakło między innymi prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Sytuację tę natychmiast wychwycił i ostro skrytykował premier Donald Tusk, wywołując kolejną falę politycznych napięć na najwyższych szczeblach władzy. Poseł PiS Piotr Kaleta zdradził prawdziwy powód absencji polityków.

  • Donald Tusk wykorzystał nieobecność Jarosława Kaczyńskiego, wytykając mu w mediach społecznościowych brak zainteresowania strategicznymi sojuszami Polski
  • Poseł PiS Piotr Kaleta wprost przyznaje, że absencja prawicy była celowym protestem wobec osoby Radosława Sikorskiego oraz jego dawnych wypowiedzi
  • Z samego exposé wynikał jasny komunikat MSZ w kierunku Stanów Zjednoczonych: Polska chce być lojalnym, ale nie naiwnym sojusznikiem

Puste ławy PiS i ostre słowa Donalda Tuska

Czwartkowe exposé, w którym Radosław Sikorski nakreślił ramy polskiej polityki zagranicznej na 2026 rok, przebiegało w cieniu zauważalnego bojkotu. Zdecydowana większość posłów Prawa i Sprawiedliwości, w tym sam lider ugrupowania Jarosław Kaczyński, postanowiła nie uczestniczyć w tym kluczowym dla polskiej dyplomacji wydarzeniu. Zignorowanie wystąpienia wywołało natychmiastową reakcję szefa rządu.

Donald Tusk w bezpardonowy sposób skomentował zachowanie politycznych oponentów na platformie X. Premier podkreślił, że podczas gdy prezydent, marszałkowie i członkowie rządu słuchali szefa dyplomacji, zabrakło tych, do których część słów była de facto kierowana. 

- Szkoda, bo to do nich Sikorski skierował te słowa: »Byliśmy, jesteśmy i będziemy lojalnymi sojusznikami Ameryki. Ale nie będziemy frajerami«" – napisał Tusk w swoim wpisie.

Dlaczego Jarosław Kaczyński zbojkotował wystąpienie?

Zastanawiając się nad przyczynami tak masowej nieobecności polityków PiS, warto oddać głos samym zainteresowanym. Zwróciliśmy się o komentarz do posła Prawa i Sprawiedliwości, Piotra Kalety, który jednoznacznie wyjaśnia motywacje swojego środowiska politycznego. Jak zaznacza poseł, nie był to przypadek, lecz celowa demonstracja polityczna.

- On doskonale wie, i wszyscy logicznie myślący też doskonale wiedzą, że jest to rodzaj pewnego protestu czy postawy wobec osoby, z którą kompletnie się nie zgadzamy i która nieraz ma wręcz wypisane na twarzy, że obraża prezesa Kaczyńskiego. Przypomnijmy sobie, jakie rzeczy ten człowiek i jego formacja polityczna wypowiadali o świętej pamięci prezydencie Lechu Kaczyńskim – wskazuje wprost Piotr Kaleta.

Poseł PiS odnosi się także do samej wartości merytorycznej wystąpienia Radosława Sikorskiego: 

- Po wysłuchaniu tego przemówienia i późniejszych odpowiedzi wcale się nie dziwię, że Jarosław Kaczyński nie brał w tym udziału, bo po prostu nic nie stracił. Ten człowiek nie powiedział niczego nowego, mądrego ani konstruktywnego. Myślę, że na dobrą sprawę, podchodząc do tego w ten sposób, była to po prostu strata czasu. A przecież było to tak zwane małe exposé, czyli wystąpienie bardzo ważne z punktu widzenia kierunków polskiej polityki zagranicznej. Dowiedzieliśmy się z niego, że tak na dobrą sprawę tej polityki nie ma.

Co ominęło prezesa PiS? Kluczowe tezy z exposé Sikorskiego

Głównym motywem wystąpienia Radosława Sikorskiego było zapewnienie o twardym kursie Polski w relacjach sojuszniczych, zwłaszcza w obliczu wciąż palącego zagrożenia ze wschodu. Szef MSZ przestrzegał przed rosyjskimi kampaniami dezinformacyjnymi i akcjami dywersyjnymi, podkreślając, że agresja Kremla to dla nas największe egzystencjalne zagrożenie.

Minister kładł również duży nacisk na finansowanie polskiego bezpieczeństwa, zapowiadając, że wydatki na obronność w 2026 roku mają sięgnąć blisko 4,8 proc. polskiego PKB, co przekłada się na około 200 miliardów złotych. Szef polskiej dyplomacji nie uciekał też od trudnych tematów europejskich, otwarcie polemizując z eurosceptykami i przekonując, że silna pozycja Polski nie może istnieć w oderwaniu od Unii Europejskiej.

Donald Tusk, nawiązując do słów Sikorskiego, przypomniał również o unijnym programie dozbrajania SAFE, apelując o zdrowy rozsądek i podpisanie odpowiednich ustaw w tym zakresie, by nie narażać Polski na utratę gigantycznych środków finansowych. Kwestia ta była bezpośrednim "kamykiem do ogródka" prezydenta, od którego zależą ostateczne losy tej legislacji.

Echa w kuluarach i reakcja Kancelarii Prezydenta

Wystąpienie Sikorskiego nie przeszło bez echa, choć nie wszystkie oceny były entuzjastyczne. Prezydent Karol Nawrocki wysłuchał exposé w całości na sali sejmowej, jednak jego otoczenie nie szczędziło słów krytyki. Szef Kancelarii Prezydenta RP, Zbigniew Bogucki, w wywiadzie radiowym wprost stwierdził, że wystąpienie było nużące. Bogucki posunął się nawet do stwierdzenia, że widział, jak na sali ziewał sam Donald Tusk, a politycy Koalicji Obywatelskiej pozostawili po swojej stronie wiele pustych miejsc.

Suchej nitki na wystąpieniu nie zostawił również wicemarszałek Sejmu z Konfederacji, Krzysztof Bosak. Zarzucił on ministrowi pominięcie kluczowych globalnych graczy w swoim przemówieniu. Bosak punktował, że na temat potęg takich jak Chiny czy Indie Sikorski poświęcił łącznie zaledwie niespełna minutę, co w oczach wicemarszałka zakrawa na zignorowanie państw spoza bloku zachodniego.

Z politycznego punktu widzenia, sejmowy czwartek uwypuklił głęboki podział w postrzeganiu polskiej dyplomacji. Koalicja rządząca zamyka szyki wokół przesłania o lojalności i europejskiej jedności, podczas gdy opozycja – zarówno ze strony PiS-u, jak i Konfederacji – widzi w tych działaniach albo czystą polityczną grę, albo błędy strategiczne.

Źródło: Goniec.pl

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji