Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Polityka > Na tę wiadomości z Pałacu Prezydenckiego czekają wszyscy. "Fatalny, zły"
Weronika Cibor
Weronika Cibor 13.01.2026 06:56

Na tę wiadomości z Pałacu Prezydenckiego czekają wszyscy. "Fatalny, zły"

Na tę wiadomości z Pałacu Prezydenckiego czekają wszyscy. "Fatalny, zły"
fot. KAPiF

W Pałacu Prezydenckim zapadnie wkrótce rozstrzygnięcie, które może znacząco wpłynąć nie tylko na finanse publiczne, ale także na układ sił w polskiej polityce. Dokument, od którego zależy funkcjonowanie państwa w nadchodzącym roku, stał się zarazem narzędziem ostrej walki między władzą wykonawczą a głową państwa.

  • Co naprawdę kryje budżet na 2026 rok
  • Jakie ruchy ma do dyspozycji prezydent
  • Co oznacza każdy możliwy scenariusz

Budżet państwa 2026: liczby, które dzielą polityków

Ustawa budżetowa na 2026 rok została przyjęta przez parlament jako jeden z najważniejszych aktów prawnych obecnej kadencji. To właśnie ona określa, ile państwo zamierza wydać, ile planuje zebrać w podatkach i jak duży deficyt jest gotowe zaakceptować. W projekcie znalazły się ogromne kwoty, które odzwierciedlają skalę wyzwań stojących przed Polską – od wydatków socjalnych, przez inwestycje infrastrukturalne, po bezpieczeństwo i obronność.

Choć rząd zapewnia, że budżet spełnia wszystkie konstytucyjne i ustawowe wymogi ostrożnościowe, w Pałacu Prezydenckim od początku słychać głosy głębokiego sceptycyzmu. Wskazuje się przede wszystkim na bardzo wysoki poziom deficytu oraz rosnący dług publiczny, który – choć formalnie mieści się w limitach – w dłuższej perspektywie może stać się ciężarem dla gospodarki.

Dodatkowym źródłem napięć są przesunięcia środków między instytucjami. W trakcie prac parlamentarnych pojawiły się poprawki, które ograniczyły finansowanie niektórych organów uznawanych za niezależne od rządu, a wzmocniły inne podmioty. Krytycy twierdzą, że budżet w tej postaci nie jest już tylko planem finansowym, lecz narzędziem wpływu politycznego. Zwolennicy rządu odpowiadają, że to jedynie racjonalizacja wydatków i porządkowanie finansów po latach chaosu.

Na tę wiadomości z Pałacu Prezydenckiego czekają wszyscy. "Fatalny, zły"
Zbigniew Bogucki, fot. KAPiF

Prezydent i budżet: jakie naprawdę ma możliwości

W przeciwieństwie do większości ustaw, budżet nie podlega klasycznemu wetu prezydenckiemu. Konstytucja ogranicza rolę głowy państwa do podpisania ustawy albo skierowania jej do Trybunału Konstytucyjnego. To oznacza, że Karol Nawrocki nie może po prostu zatrzymać budżetu, ale może zakwestionować jego zgodność z ustawą zasadniczą.

Ten mechanizm sprawia, że każda decyzja prezydenta ma podwójny wymiar: prawny i polityczny. Skierowanie ustawy do Trybunału oznaczałoby podważenie przynajmniej części jej zapisów i mogłoby opóźnić jej wejście w życie. Z drugiej strony, podpisanie dokumentu bez zastrzeżeń byłoby odebrane jako przyjęcie rozwiązań, które w otoczeniu prezydenta są ostro krytykowane.

W tle jest jeszcze jeden ważny element: terminowość. Konstytucja przewiduje konsekwencje tylko w sytuacji, gdy parlament nie uchwali budżetu w odpowiednim czasie. Skoro jednak Sejm i Senat dopełniły formalności, pole manewru prezydenta jest ograniczone do tego, jak bardzo chce on eskalować spór z rządem.

Trzy drogi, jeden budżet: co może się wydarzyć

Najbliższe dni przyniosą odpowiedź na pytanie, w którą stronę pójdzie Pałac Prezydencki. Pierwsza możliwość to szybki podpis pod ustawą. Oznaczałoby to, że budżet zacznie obowiązywać bez przeszkód, a państwowe instytucje będą mogły realizować swoje plany. Dla rządu byłby to sygnał stabilności, ale dla prezydenta – ryzyko oskarżeń o uległość wobec większości parlamentarnej.

Drugi wariant zakłada skierowanie budżetu do Trybunału Konstytucyjnego jeszcze przed podpisaniem. To ruch o dużym ciężarze symbolicznym, pokazujący, że głowa państwa poważnie kwestionuje sposób, w jaki rząd i parlament rozłożyły publiczne pieniądze. Taki krok mógłby wprowadzić niepewność w finansach publicznych i zaostrzyć konflikt na linii prezydent–rząd.

Jest też trzecia opcja: podpisanie ustawy i jednoczesne wysłanie jej do Trybunału w trybie następczym. To rozwiązanie pośrednie, które pozwala uniknąć paraliżu finansowego, a jednocześnie daje prezydentowi możliwość prawnego zakwestionowania wybranych zapisów. Politycznie byłoby to jednak wciąż postrzegane jako kontynuacja sporu, tylko w bardziej wyrafinowanej formie.

Na tę wiadomości z Pałacu Prezydenckiego czekają wszyscy. "Fatalny, zły"
Pałac Prezydencki, fot. KAPiF
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Dach
Do 31 stycznia i ani dnia dłużej. Polacy muszą to zgłosić albo narażą się na grzywnę
Nowy ruch w Pałacu Prezydenckim. Decyzja głowy państwa może zmienić układ sił
Ważna decyzja Nawrockiego. Prezydent RP powołał Radę Parlamentarzystów
Ofensywa legislacyjna Sejmu: Budżet, walka z nałogami i koniec „śmieciówek”
Ważny komunikat Marszałka Sejmu. Poinformamował o planach Izby
Donald Tusk, Karol Nawrocki
Fatalne wieści dla Tuska i Nawrockiego. Tego nie przewidzieli, sondaż ujawnił całą prawdę
Donald Tusk
Nowy sondaż nie daje złudzeń. W 2026 roku Polacy wytypowali lidera. Tego nikt nie mógł przewidzieć
płyta indukcyjna
[QUIZ] Ile naprawdę wiesz o swoich rachunkach za prąd? Możesz się zdziwić