Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Konfrontacja USA i Rosji coraz bliżej? Dr Raubo o amerykańskim odwecie: „To oznaka zniecierpliwienia"
Damian  Popilowski
Damian Popilowski 10.03.2026 15:03

Konfrontacja USA i Rosji coraz bliżej? Dr Raubo o amerykańskim odwecie: „To oznaka zniecierpliwienia"

Konfrontacja USA i Rosji coraz bliżej? Dr Raubo o amerykańskim odwecie: „To oznaka zniecierpliwienia"
Przemówienie Putina, fot.EastNews

Rozpoczęta pod koniec lutego 2026 roku wojna Stanów Zjednoczonych i Izraela z Iranem odkrywa kolejne warstwy globalnej rywalizacji. Według ustaleń dziennika The Washington Post z 6 marca, Federacja Rosyjska przekazuje Teheranowi kluczowe dane wywiadowcze, które umożliwiają precyzyjne uderzenia na amerykańskie bazy i okręty na Bliskim Wschodzie. Informacje te oficjalnie potwierdził prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Sytuacja ta zmusza Waszyngton do zdefiniowania na nowo swojego progu tolerancji wobec działań Moskwy, co w szczegółowej analizie wyjaśnia dla nas doktor Jacek Raubo.

  • Federacja Rosyjska traktuje dzielenie się danymi wywiadowczymi z Iranem jako formę zastępczą dla bezpośredniego wsparcia militarnego
  • Rosyjskie wsparcie obejmuje kluczowe obszary rozpoznania SIGINT (sygnałowego) oraz IMINT (obrazowego), co bezpośrednio zagraża amerykańskim żołnierzom
  • Otwarta komunikacja Stanów Zjednoczonych o rosyjskim zaangażowaniu to celowy sygnał ostrzegawczy kierowany nie tylko do Moskwy, ale również do Pekinu

Substytut militarnego wsparcia i rola satelitów

Z raportu opublikowanego przez dziennik The Washington Post wynika, że rosyjskie wsparcie dla reżimu w Teheranie ma charakter zorganizowany i ciągły. Według ustaleń amerykańskiego wywiadu współpraca ta obejmuje konkretne działania taktyczne na teatrze działań:

  • przekazywanie danych o dokładnej lokalizacji amerykańskich okrętów wojennych,
  • monitorowanie i udostępnianie współrzędnych samolotów bojowych,
  • bieżące wsparcie w identyfikacji kluczowych zasobów militarnych Stanów Zjednoczonych w regionie Zatoki Perskiej. Działania te kompensują znaczące straty w infrastrukturze radarowej, jakie irańskie siły zbrojne poniosły w pierwszych dniach konfliktu w wyniku uderzeń prewencyjnych amerykańskiego lotnictwa.

— Rosjanie nie zaskakują, jeśli chodzi o udostępnianie danych wywiadowczych stronie irańskiej, gdyż mogą traktować to jako substytut większej pomocy wojskowej, której nie mogą udzielić. Podobne działania w sferze intelligence sharingu mogą podejmować i najprawdopodniej podejmują również Chińczycy. Dlatego, USA wysyłając mniej lub bardziej publiczne sygnały wobec Rosji, stara się nakłonić również stronę chińską do ograniczenia wspomnianej pomocy wywiadowczej - mówi Raubo.

Dostęp do rosyjskich systemów staje się dla władz w Teheranie krytyczny, biorąc pod uwagę brak własnej, rozbudowanej konstelacji wojskowych satelitów. Udostępniane przez Federację Rosyjską informacje pozwalają nie tylko na precyzyjne namierzanie celów, ale także na skuteczne omijanie amerykańskich systemów obrony powietrznej chroniących bazy w państwach sojuszniczych. Doktor Jacek Raubo precyzuje techniczny wymiar tej współpracy.

— A jest ona w wielu przypadkach decydująca, gdyż może obejmować rozpoznanie źródłami sygnałowymi SIGINT, pozwalające na wychwycenie ważnych uderzeń amerykańskich w momencie zauważenia anomalii w łączności z Izraelem oraz państwami arabskimi. Mówimy również o całej bazie IMINT, czyli obrazowania na czele z konstelacjami satelitów szpiegowskich. Te ostatnie mogą służyć do namierzenia celów, ale też do oceny zniszczeń.

Swoboda operacyjna i presja Waszyngtonu

Istotnym wyzwaniem dla Centralnego Dowództwa Stanów Zjednoczonych (CENTCOM) jest asymetria w możliwościach operacyjnych na terenie państw trzecich. Służby takie jak irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej czy Ministerstwo Wywiadu (MOIS) napotykają na silny opór kontrwywiadowczy ze strony proamerykańskich rządów w regionie, co marginalizuje ich skuteczność. Wypełnienie tej luki przez zagranicznych sojuszników Teheranu drastycznie zmienia układ sił.

— Co więcej, rosyjskie i chińskie służby mogą podejmować o wiele swobodniej swoje działania na obszarze całego Bliskiego Wschodu niż ich irańscy odpowiednicy ze Strażników Rewolucji czy MOIS. Dlatego jest to tak ważna kwestia i nie zaskakuje presja USA.

Potwierdzenie przecieków wywiadowczych w przestrzeni publicznej stanowi zaplanowane narzędzie polityki odstraszania. Sekretarz obrony Stanów Zjednoczonych, Pete Hegseth, oświadczył w wywiadzie dla stacji CBS News, że Waszyngton nieustannie monitoruje kanały komunikacji przeciwników i zdecydowanie konfrontuje wszelkie próby eskalacji zagrażające amerykańskim siłom. Jawne omawianie tego problemu przez najwyższe szczeble administracji wskazuje na wyczerpywanie się dotychczasowej strategii dyplomatycznej.

— Próg cierpliwości jest płynny, ale sygnalizacja tego tematu w sposób wysoce otwarty i dyskusja nad nim, mając przecież kanały zamknięte, to oznaka zniecierpliwienia i osiągania pewnej masy krytycznej. I rzeczywiście może wiązać się z próbą kontruderzenia lub wskazania na własny potencjał, w tym właśnie ten znajdujący się po stronie amerykańskiej Wspólnoty Wywiadowczej.

Możliwe retorsje i wpływ na wojnę w Ukrainie

Obecny konflikt na Bliskim Wschodzie bezpośrednio splata się z sytuacją na froncie wschodnioeuropejskim. Prezydent Wołodymyr Zełenski przekazał opinii publicznej informację o fizycznym wysłaniu ukraińskich operatorów dronów do ochrony amerykańskich instalacji wojskowych (między innymi na terytorium Jordanii). Ukraina wykorzystuje w ten sposób unikalną wiedzę zdobytą podczas zwalczania irańskich maszyn typu Shahed. W tym strategicznym kontekście amerykańska odpowiedź na działania Moskwy może przybrać wielotorowy, globalny charakter.

— W odpowiedzi Amerykanie mogą podjąć działania w formie retorsji, zwiększając np. skalę pomocy wywiadowczej dla państw takich jak Ukraina (lub przywracając ich skalę z okresu rządów Bidena). Jednakże nie musi obejmować tylko kierunku rosyjskiego, ale też chociażby rosyjskich interesów finansowych czy polityczno-wojskowych w państwach europejskich oraz afrykańskich.

Bezpośrednie uderzenie w struktury państwa rosyjskiego z wykorzystaniem narzędzi walki informacyjnej stanowi jeden z najbardziej realnych scenariuszy asymetrycznej odpowiedzi Waszyngtonu. Ujawnienie głęboko ukrywanych danych finansowych lub politycznych przez amerykańską Wspólnotę Wywiadowczą posiada potencjał do natychmiastowej destabilizacji aparatu władzy na Kremlu, omijając jednocześnie ryzyko konwencjonalnej eskalacji militarnej z mocarstwem nuklearnym.

— Osobiście nie zaskoczyłbym się np. scenariuszem, w którym wypływają jakieś informacje o wewnętrznych sprawach rosyjskiej wierchuszki, a nie tylko te odnoszące się do rosyjskich działań przeciwko Ukrainie. Chociaż ten ostatni scenariusz byłby najbardziej korzystny dla walczących z rosyjską agresją.

Źródło: Goniec.pl

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji